14/04/2022
Skuteczność dwóch różnych kampanii zmierzona liczbą wygenerowanych konwersji telefonicznych ma nieocenioną wartość biznesową 💰❗
Pokazuje różne elementy, które warto dopracować, aby zwiększyć efektywność konkretnych kampanii. Recepta na sukces nie zawsze polega na tych samych działaniach.
Skoro wiesz, że masz świetny 7% wskaźnik otwartych wiadomości oraz 4% super klikalność👍, czy możesz pozwolić sobie spocząć na laurach?
NIE, NIE MOŻESZ ZANIECHAĆ OPTYMALIZACJI!
Jednak jeśli nie mierzysz konwersji telefonicznych, nie będziesz wiedzieć co optymalizować. Możesz nadal pracować nad poprawianiem OR i CTR. Tylko czy widocznie przełoży się to na wzrost efektywności?
Wyobraź sobie jednak, że wiesz jakie wskaźniki konwersji telefonicznych osiągnęła ta kampania e-mailingowa. Wow, 610 📞 telefonów zadzwoniło z niej do firmy! Jak wpłynie to na działania optymalizacyjne, które podejmiesz? Teraz już wiesz, że najlepiej zająć się pracą nad zwiększeniem liczby telefonów. Mimo 610 połączeń nadal liczba ta jest niska w stosunku do dużej liczby kliknięć 14452. Tutaj tkwi ogromny potencjał dla poprawienia wyników tej kampanii. 💡 Praca nad lepszym wezwaniem do działania CTA, zachętami do wykonania telefonu i inne podobne działania mają szansę efektywnie i znacznie zwiększyć liczbę pozyskanych leadów telefonicznych.
Popatrz na to statystycznie.
Teraz raptem 4,2% kliknięć kończy się telefonem (610 z 14452).To nadal niewiele. Właśnie dlatego w tym elemencie masz największą szansę na podwojenie wyniku. 8% wskaźnik telefonów jest realny. Tymczasem, jeśli zabierzesz się za poprawianie wskaźnika CTR. Jego podwojenie jest nierealne. Nawet gdyby osiągnąć zdecydowanie lepszą klikalność zabraknie Ci otwartych maili, aby tego dokonać.
Wniosek: w tym wypadku praca nad CTA jest działaniem, które daje większe szanse na poprawienie efektywności tej reklamy.
Wróćmy jednak do rzeczywistości. Nie mierzysz konwersji telefonicznych, zapewne więc spoczywasz na laurach lub poświęcasz czas działaniom zwiększającym CTR, które nie są tak efektywne, jak mogłaby być praca nad CTA.
A jak przedstawia się sytuacja z drugą kampanią e-mailingową?
Masz zdecydowanie mniejszą bazę. Wskaźnik otwartych maili całkiem wysoki. Niestety nie przekłada się to na kliknięcia. Stoisz przed dylematem. Czy pracować nad zwiększeniem współczynnika CTR? Czy też może ze względu na niskie liczby bezwzględne zaprzestać tej kampanii jako mało perspektywicznej?
Decyzja na podstawie takich niepełnych danych to ruletka. Los albo trafisz, albo nie trafisz.
Wyobraź sobie jednak, że w dosyć łatwy i tani sposób możesz zmierzyć jeszcze jeden wskaźnik, jakim są konwersje telefoniczne pozyskane dzięki tej kampanii.
💡 🤔 CZY BYŁOBY ŁATWIEJ DECYDOWAĆ, gdyby było wiadomo, że ta kampania przyniosła 45 📞telefonów, które dodatkowo charakteryzowały się wysokim poziomem sprzedaży?
ZDECYDOWANIE TAK!
Jak wygląda to statystycznie?
45 telefonów z 56 kliknięć to aż 80% skuteczności. Prawie wszyscy, którzy klikną, decydują się wykonać telefon z zapytaniem o Twój produkt. Miło dowiedzieć się, że ta kampania jednak zarabia na siebie! A prawie z niej zrezygnowaliśmy. Praca nad zwiększaniem CTR ma sens. W tej chwili jest bardzo niskie. Szansa na znaczne podniesienie tej wartości jest realna. Przy utrzymaniu tak wysokiej skuteczności generowania konwersji telefonicznych to może być bardzo dochodowa kampania.
Wniosek: Decyzja o rezygnacji z kampanii trafia do kosza. Skupiasz swoją pracę nad zwiększeniem CTR.
A teraz znów wróćmy do rzeczywistości, zdaj się na los orzeł - próbujemy w ciemno poprawić CTR, czy może reszka - rezygnujemy z kampanii.
Na koniec dość już tych dywagacji to Twój biznes, Ty decydujesz, czy działasz na podstawie 📊 danych, czy też zdajesz się na los, ryzyko nieefektywnej pracy i utratę szans biznesowych, których nie widać bez pomiaru konwersji telefonicznych.