08/06/2026
Ostatnio przyszedł do mnie klient, któremu sąsiad z góry zalał mieszkanie. Szkoda została wyceniona na 35 000 zł. Niestety okazało się, że ma polisę, którą zakupił na szybko, a która opiewała na maksymalnie 20 000 zł. Efekt był taki, że dostał limit z umowy czyli 20 000 zł, a 15 000 zł niestety musiał dopłacić z własnej kieszeni.
Tańsze ubezpieczenie jest tańsze, ale zawsze z konkretnych powodów, o których nikt nie powiedział klientowi przy zakupie.
Ukryte limity (tak zwane Sublimity): Masz ubezpieczenie piwnicy na 10 000 zł, ale sublimit na rzeczy tam trzymane to np. tylko 15%. Jeśli ukradną Ci drogie opony lub rower – dostaniesz grosze.
Ryzyka nazwane vs All Risks: Tanie polisy chronią TYLKO przed tym, co wymieniono w umowie. Droższe (All Risks) chronią przed wszystkim, co nie zostało z góry wyłączone przez ubezpieczyciela. Różnica przy wypłacie odszkodowania bywa ogromna.
Haczyki w definicjach: Czy wiesz, że przy tanich umowach ubezpieczyciel sprawdza dane z IMGW? Jeśli wiatr w trakcie burzy nie przekroczył określonej prędkości (np. 17 m/s), to za zniszczony płot nie dostaniesz nic.
Pamiętaj, ze ubezpieczenie kupuje się raz w roku, jednak ma zadziałać w tej jednej najważniejszej minucie.
Masz wątpliwości, czy Twoja polisa rzeczywiście Cię chroni? Zadzwoń lub napisz.