L.R.R.P. SZOP

L.R.R.P. SZOP Grupa pasjonatów militariów z Zielonej Góry i okolic, rekonstrukcja historyczna, bunkry, airsoft NIE jesteśmy grupą rekonstrukcji historycznej!

SZOP jest grupą wzorującą się na elitarnych jednostkach dalekiego zwiadu (Long Range Reconnaissance Patrol), które po raz pierwszy użyte zostały podczas wojny w Wietnamie. Ich głównym zadaniem było zbieranie informacji na głębokich tyłach wroga, nie ujawniając swojej obecności przez cały okres trwania patrolu. Czasami jednostki LRRP otrzymywały inne zadania wymagające działania na tyłach wroga, ta

kie jak organizowanie zasadzek, sabotaż, wskazywanie celów dla lotnictwa i artylerii, uwalnianie więźniów, znakowanie lądowisk dla helikopterów. Zostawiano im dużą swobodę w wyborze ekwipunku, oddziały zabierały wyposażenie wg nich najodpowiedniejsze dla danego zadania. Jako jednostkę przyjęliśmy 9 dywizję piechoty.
9th Infantry Division działała w rejonie Saigonu,w delcie Mekongu, rejonie zdecydowanie mokrym. Stąd jej nieoficjalna nazwa "River Raiders"(jeszcze bardziej nieoficjalna to "Flower Power Division") a batalionu LRRP-"Riverine Rangers"


Skuteczne wykonywanie zadań rozpoznawczych wymaga doskonałego wyszkolenia indywidualnego, znakomitej pracy zespołowej, inicjatywy dowódcy i członków patrolu. Duży nacisk kładziemy na sztukę przetrwania w lesie w różnych porach roku, komunikację, sztukę kamuflażu, zastawiania pułapek. Często wybieramy się na marsze kondycyjne, przeprawy, dłuższe wypady do lasu, rozpoznanie w nowym terenie. Jeśli chcesz do nas dołączyć, wiedz, że nie znajdziesz u nas czyszczenia pomieszczeń czy szturmu okopu z pieśnią na ustach. Jeśli jednak jesteś zainteresowany wstąpieniem, skontaktuj się z Rudym bądź Dragunem. Oddziały LRRP są jedynie inspiracją profilu ekipy.

SZOPy potrzebują pomocy! Znaczy w sumie to szopy - zwierzaki takie, w dodatku małe.Kolega z militarnego podwórka posiada...
12/05/2018

SZOPy potrzebują pomocy! Znaczy w sumie to szopy - zwierzaki takie, w dodatku małe.
Kolega z militarnego podwórka posiada wspaniałą żonę, która ratuje dzikie maluchy. Ale wymaga to środków finansowych i tutaj możemy pomóc. Szczegóły pod linkiem.

Cztery młodziutkie szopiątka zostały znalezione bez matki nad jeziorem. Miały powiązane łapki trzciną, ale nie wiadomo, czy ktoś zrobił to celowo, czy może same się poplątały... Powinny być z matką, niestety najwidoczniej z jakiegoś strasznego powodu zostały sierotkami, czy też kto...

30/03/2018

Jakby to powiedzieć...
Trochę zaspaliśmy...
13 lat... wchodzimy w okres buntu ;)

02/02/2018

W przyszłym tygodniu 10-11.02 wybieramy się do Poznania na Survival Force Expo - targi outdooru, militariów i survivalu

Głównie po to by zmacać trochę szpeju i noży. I napić się piwa.
Będziemy jednak od czasu do czasu wrzucać co ciekawsze kąski a i może jakiegoś ordynarnego live puścimy.

Więc jeżeli nie będziecie mogli zajechać na imprezę (mimo śmiesznie tanich biletów 15/23zł) to dajcie znać którego z wystawców mamy dokładniej pomęczyć i o co.

Na bank zajdziemy na stoisko Angry Warrior (Mikunda ciągle czeka na szpej - halllooo), MJ6 Gear, Trollsky custom knives, więc jeżeli coś was szczególnie interesuje to zmacamy, obcykamy i wypytamy.

A jak będziecie, to chętnie zbijemy piątki napijemy się piwa.

My tu grzejemy w domach tyłki razem z rodzinami i pasiemy brzuchy, a w internetach nas wspominają.Bardzo to miłe, zapewn...
29/01/2018

My tu grzejemy w domach tyłki razem z rodzinami i pasiemy brzuchy, a w internetach nas wspominają.
Bardzo to miłe, zapewne z Keberem spotkamy się przy okazji jeszcze paru zlotów, chociaż pewnie nie jako SZOP (wszak nigdy nie byliśmy rekonstruktorami ;)).
Psst... Ktoś czyta gearholica, doszły nam dwa lajki, od dawna... Bardzo, bardzo dawna. ;-)

Były takie czasy, że wolny czas poświęcaliśmy głównie na hejtowanie. Teraz nie mam na to czasu ale raz na jakiś czas nie wytrzymuję i muszę dowalić chamskim komentarzem. Dla większości osób które c…

GS-3 jak zwykle niezawodne w raportowaniu działań.Od nas tylko dodamy, że bardzo cieszymy się, że możemy działać z tak ś...
30/03/2017

GS-3 jak zwykle niezawodne w raportowaniu działań.
Od nas tylko dodamy, że bardzo cieszymy się, że możemy działać z tak świetną ekipą i jesteśmy zadowoleni z rosnącego poziomu zgrania wewnątrz lubuskiego światka mil-simu.

AAR Trening do Op.Jenot.

Miejsce: 33U WT 3100 9400. – Okolice wsi Chałupczyn, powiat świebodziński, woj. Lubuskie.

Czas: 121300AMAR17 – 121900AMAR17 – 12.03.2017 – 13-19.

Skład:
GS-3:
Artek – jako OpFor
Merdi
Szczerbina
Szary
Kierek
LRRP Szop:
Mikunda
Seba
Tony Halik
Gościnnie:
Gocu

Misja: Trening umiejętności, opracowanie standardowych działań, oraz zgranie oddziału do MilSimu Operacha Jenot II.

Wykonanie:
Trening rozpoczął się częścią teoretyczną, gdzie omówiliśmy kilka zagadnień dotyczących konkretnych rozwiązań w strukturze, wyposażeniu oraz standardowych procedur w trakcie misji.
Między innymi uplasowała się struktura oraz hierarchia dowodzenia, która z oczywistych względów nie będzie ujawniona przed zakończeniem misji, zalecenia odnośnie wyposażenia dodatkowego, oraz pierwsze pomysły na szczegółowy plan.

Następnie Artek, który dołączył do ćwiczeń nieco później, działał jako HQ, odbierając komunikaty od oddziałowego RTO, oraz jako przeciwnik. To z nim wypracowywaliśmy założenia zrywania kontaktu oraz rozwinięcia szyku do szturmu.

W między czasie nawigator prowadził oddział po kolejnych, wyznaczonych wcześniej, punktach.

Sposób przeszukiwania rannych i poległych przeciwników, był ostatnim etapem szkolenia. Swoją wizję tego elementu przedstawiał Mikunda. Przy okazji omówiliśmy też sposób postępowania z potencjalnie niebezpiecznymi cywilami.

Podsumowanie:
Był to mały trening umiejętności, w którym bardziej dostosowywaliśmy naszą wiedzę i umiejętności do założeń misji. Udało się po raz kolejny współpracować z LRRP SZOP i przyjaciółmi. Oby więcej takich spotkań!

Do zobaczenia! GS-3
____________
Kierek

I pyk, 12 lat minęło...Żyjemy!Dawno nic tutaj nie umieszczaliśmy, a to z powodu bycia zajętym i lekkiej zimowej stagnacj...
29/03/2017

I pyk, 12 lat minęło...
Żyjemy!

Dawno nic tutaj nie umieszczaliśmy, a to z powodu bycia zajętym i lekkiej zimowej stagnacji. Szopy oczekują na narodziny dwójki nowych członków (synchronicznie dwóch członków poraz kolejny zostanie ojcami) więc też trochę mniej działania. Ale obiecujemy poprawę.

Zresztą już niedługo reprezentacja naszej ekipy będzie na czujce Lubuskiego TF w szczecińskim mil-simie Operacja Jenot II. Jak zwykle w kooperacji z GS-3 mamy zamiar dać z siebie wszystko.

Na pewno postaramy się o zdjęcia i relację.

A za foto odpowiada Tony, a raczej jego aparat ;)

28/10/2016

Hmmm...szopy to marni czołgiści :D

Zachęcamy do przeczytania sprawozdania z Mil-Sima SummerGames na stronie WMASG.Sprawozdanie okraszone jest zdjęciami z n...
13/08/2016

Zachęcamy do przeczytania sprawozdania z Mil-Sima SummerGames na stronie WMASG.

Sprawozdanie okraszone jest zdjęciami z naszego plutonu, więc możecie nas obejrzeć w nietypowej odsłonie - stylizacji na wojska Federacji Rosyjskiej.

Za przyzwoleniem Kierka (dowódcy Kojot 3), prezentujemy wam AAR (After Action Report) naszych działań na MilSimie - Summ...
01/07/2016

Za przyzwoleniem Kierka (dowódcy Kojot 3), prezentujemy wam AAR (After Action Report) naszych działań na MilSimie - SummerGames.

Miejsce: okolice miasteczka Jasień, powiat żarski, woj. lubuskie

Czas: 251200AJUN2016 – 261200AJUN2016 (25/26.06.2016 od 12 do 12)

Skład GS-3: Kierek – dowódca plutonu 3 FR, Merdi – RTO plutonu 3 FR, Artek – zastępca d-cy plutonu, Szary – strzelec, amunicyjny plutonu. Gościnnie Sveter Główny MED plutonu.

Skład poza GS-3:

Sekcja zabezpieczana przez LRRP Szop: Mikunda – d-ca 2 drużyny, d-ca sekcji SZOP, Seba – zapasowy RTO plutonu, z-ca d-cy 2 drużyny. Dragun, Metal, Rudy MED,

Sekcja zabezpieczana przez Team Delta: Wolf d-ca sekcji DELTA, Hans, Chthulhu, Vorox, Karol Z przeniesiony z sekcji SZOP w celu uzupełnienia stanu osobowego.

Sekcja zabezpieczana przez JRG Gubin: Góral d-ca sekcji JRG, Oskar, Grzechu, Drozdek.

Pluton podzielono na dwie drużyny. Drużynę 1 – Sekcja dowodzenia + Sekcja Delta, oraz Drużynę 2 – Sekcja SZOP i Sekcja JRG.

Misja: Udział w imprezie „MilSim Summer Games”. Wykonać zadania postawione przez HQ dla Federacji rosyjskiej.

Zadanie strategiczne: Przeciwdziałać uderzeniu NATO na terytorium zajęte przez FR.

Opis: Wypowiedzi odnośnie organizacji zlotu, oraz poziomu, a właściwie sposobu dowodzenia przez HQ zawarłem na forum WMASG, więc opiszę tylko nasze działania. Poza kwestiami „Ingame” powiem jedno. Było sporo niedociągnięć, ale nie było wcale tak tragicznie, jak może wydawać się po przeczytaniu komentarzy. Dla mnie to typowe SNAFU – Situation Normal – All Fu**ed Up ;-) czyli sytuacja która normalnie może wydarzyć się w wojsku, więc poniekąd wpisuje się w idee MilSima.

Pierwsze zadanie jakie zostało postawione przed 3 plt wyglądało następująco. Wyruszyć z HQ południową stroną głównej drogi na wschód, poruszać się w miarę możliwości niezauważenie, następnie dotrzeć do punktu P2 – wysunięty na południowy zachód od wsi PICZ posterunek. Przeprowadzić rozpoznanie, oraz oderwać sekcję delta i pozostawić za liniami wroga w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji. W razie potrzeby odwrócenia uwagi zaatakować przeciwnika prawdopodobnie znajdującego się na P2. Zadaniem pobocznym było możliwe wykrycie pozycji stacjonowania moździerzy.

Przed wyruszeniem poświęciliśmy około 40 min. Na dogranie częstotliwości wewnętrznej, doustalenie niejasności, wyznaczenie awaryjnego punktu zbiórki itp.

Po dotarciu w rejon wiaduktów i przekroczeniu go, nawiązaliśmy kontakt wzrokowy z wojskiem na północ od Głównej drogi (dalej GD). Z racji, że HQ nie informowało o pozycji wojsk własnych ani ich zadaniach, istniał problem z rozpoznaniem sił własnych. Na szczęście nie doszło do incydentów friendly fire. W międzyczasie jeden członek sekcji delta zgłasza problemy zdrowotne. Wezwano MEDEVAC (offgame – zagrożenie realne) i przetransportowano Voroxa do HQ. W trakcie marszu popełniliśmy niewielki błąd w nawigacji i zboczyliśmy nieco zbyt mocno na południe. Po korekcie marszruty natrafiliśmy na prawdopodobną pozycję moździerzy – lej przykryty siatką maskującą oraz znajdujący się tam maszcik z dwiema flagami czerwoną i niebieską Przeszukanie okolicy nie wniosło nic więcej. Z racji, że kontakt z HQ w tym momencie był kiepski, podjęto decyzję o wciągnięciu czerwonej flagi oraz opuszczeniu rejonu w celu wykonania podstawowego zadania.

W trakcie podejścia do P2, nawiązano kontakt, jednak po zastosowaniu wywołania rozpoznawczego uznano, że to sojusznik. Nawiązano kolejny kontakt. Tym razem z Plutonem pierwszym. Nadszedł rozkaz o szturmie na P2. Po krótkiej konsultacji z d-ca plutonu pierwszego (Herod), ustalono:
1 pluton pozostaje w odwodzie, czeka na zaflankowanie pozycji p2 przez pluton 3. Wyczekanie na początek szturmu plutonu 3 w stronę wschodnią. Następnie dołączenie do szturmu przez pluton 1.

Cel osiągnięto z minimalnymi stratami. (1 WZW oraz 1 RL po stronie 3 plutonu, stan amunicji w plutonie po walce około 70%) Przeciwnika wypartko w kierunku północnym i wschodnim. Obsadzono posterunki, nakazano medykowi zajęcie się rannym z WZW i przetransportowanie go do P2. Wezwano MedEvac, który jednak nie dotarł. Ewakuacją rannego zajął się 1 pluton swoim pojazdem.

Zarządzono aktywną obronę z rozpoznaniem przedpola. Zwłaszcza w kierunku północnym i zachodnim, który był z racji ukształtowania trudny do obserwacji. Następnie sprawdzono stan żołnierzy w plutonie, przypomniano o nawadnianiu się.

W trakcie desantowania się plutonu pierwszego na wschód od P2 nastąpił kontratak przeciwnika. Tego udało się zniszczyć. 3 pluton ponownie doznał strat. 1 WZW, 2 RL. Pozostały stan amunicji plutonu około 20-30%, woda na wyczerpaniu. W walce wyeliminowano około 6 żołnierzy NATO z czego 2 wzięto do niewoli. Z racji na ogromne problemy z komunikacją z HQ ponownie nie otrzymano medevac, amunicji wody ani odebrania jeńców. Kolejny raz niezbędna okazała się pomoc 1 plutonu, któremu zadanie podebrania nam jeńców i rannego zajęło ok. 1,5 godziny oczekiwania w punkcie.

Po jakimś czasie uzyskano połączenie z HQ. Otrzymano rozkaz opuszczenia P2 po przekazaniu go pod kontrolę 1 plutonu. Oraz udanie się do P1. Podczas marszu nie nawiązano kontaktu z Nplem. Nawiązano najpierw kontakt radiowy, następnie wzrokowy z plutonem drugim (mogę mylić który to pluton) aby uniknąć friendly fire. Po dotarciu na miejsce, rozstawiono obronę okrężną. Notabene, obrona wykonywana przez pluton zajmujący P1 przed dotarciem tam plutonu 3, była mizerna. Po zaraportowaniu zajęcia pozycji HQ nakazało powrót do bazy.

Z decyzji byliśmy zadowoleni. Byliśmy przez 8 godzin w polu i właśnie na tyle byliśmy przygotowani sprzętowo w trakcie pierwszej misji. Liczyliśmy na 2-4 godzinki popasu i dalsze działania.

W HQ nie żądano od d-cy AAR, ani żadnego raportu. Otrzymał on informację, za 30 min. Wymarsz na kolejne zadanie. Wynegocjowano nieco ponad godzinę.

Kolejne zadanie miało na celu: Dotrzeć do P1, następnie dotrzeć do wsi Picz, rozpoznać, czy w pobliżu znajduje się przeciwnik (informacje wskazywały, że FR, nie zajmuje wsi, jednak NATO jej nie zdobyło obawiając się obsady. Zapadł zmrok. Pluton wyposażony był w jeden termowizor oraz jeden noktowizor znajdujący się na wyposażeniu sekcji Delta. Sekcja JRG została pozostawiona w HQ decyzją dowódcy sztabu. Reszta plutonu posiadała mocne latarki w razie nawiązaniu kontaktu ogniowego, zamierzano użyć ostrego światła aby zminimalizować domniemaną przewagę obserwacji nocnej przeciwnika.

W połowie drogi między HQ a P1 zmieniono rozkaz. Nakazano marsz i rozpoznanie (po zmroku, ze szczątkowymi możliwościami obserwacji nocnej) na pozycję w okolicach wsi Gaj. Z racji na warunki podjęto decyzję o powolnym poruszaniu się drogą zachowując reżim ciemności. Kilkukrotnie nawiązywano kontakt wzrokowy z poruszającymi się drogą pojazdami, zawsze jednak udawało się (tak się wydaje) pozostać niezauważonym. Na wysokości punktu P2 obserwowaliśmy ruch (widoczne światła latarek). W trakcie dalszego marszu otrzymano rozkaz powrotu do HQ (okolice godziny 1:00). Zawrócono wzdłuż głównej drogi. Ponownie kilkukrotnie unikano kontaktu z pojazdami. Najbardziej obawiano się zasadzki w okolicy wiaduktów, ta jednak nie nastąpiła. Na podejściu do HQ (odl 150 m) podjęto decyzję o zapaleniu światła celem uniknięcia incydentów FF.

Ponownie nie oczekiwano AAR. Rozpętała się burza z ulewą. Padł rozkaz spać. Działania wznowiono o 5:00.

Poranne zadanie wyglądało następująco udać się w okolice punktu GAJ i zdobyć. Nie otrzymano żadnych szczegółów, rozpoznania itp.

Podjęto decyzję o szybkim podejściu pod obiekt wzdłuż drogi. Liczono się z możliwością wykrycia i na ten wypadek ustalono zrywanie kontaktu w kierunku HQ.

Dotarcie w okolice GAJ nie przyniosło trudności. Rozpoznano siły przeciwnika zajmujące wzgórzę. Rozciągnięto formację do natarcia. Sekcja Delta prawe skrzydło, Sekcja SZOP front, Sekcja JRG lewe skrzydło, sekcja dowodzenia (GS-3) front (w odwodzie). Zameldowano o manewrach npla. Flankował prawe skrzydło. Nakazano sekcji JRG pogłębienie na lewo północny zachód, wejście na szczyt a następnie rozpoczęcie natarcia. W tym czasie delta wycofała się nieco zbijając z pozycjami na wprost. JRG zaatakowało. Rozpoczęto natarcie. Walka była zacięta i krwawa dla obu stron potyczki. Efektem końcowym było wyeliminowanie niemal całego 3 plutonu. Jednak strona broniąca wzgórza w mojej opinii drogo zapłaciła za to zwycięstwo.

Po założeniu kamizelek offgameowo udaliśmy się do HQ. Tam początkowo zgłaszano kolejne wyjście w pole, na co 3 pluton był gotowy. Pomysł jednak odwołano. Summer Games zakończyło się.
_____________________________
Kierek

Podsumowanie: Bawiliśmy się świetnie! Dziękujemy wszystkim bez wyjątku za udane 24 h. Nie obyło się jednak bez odrobiny niesmaku. GS-3 silnie kibicuje tej imprezie i nasze oczekiwanie przerosły nieco rzeczywistość. Nie było jednak tragicznie. Dziękuję przede wszystkim członkom 3 plutonu federacji rosyjskiej – kojot 3, za wspólne działanie. Myślę, że z każdej takiej imprezy można wyciągać ciekawe wnioski więc suma summarum, mimo znaczących minusów impreza dla nas na plus.
Do zobaczenia! Z pozdrowieniami GS-3!

25/26.06.2016 odbył się MilSim SummerGames, w którym braliśmy udział w składzie: Rudy, Dragun, Mikunda, Seba i, zaprzyja...
29/06/2016

25/26.06.2016 odbył się MilSim SummerGames, w którym braliśmy udział w składzie: Rudy, Dragun, Mikunda, Seba i, zaprzyjaźniony z ekipą, Metal. Będąc po stronie Federacji Rosyjskiej postanowiliśmy głęboko się wystylizować, zakupiliśmy maskałaty w partizanie oraz wypożyczyliśmy kamizelki. (Wyglądaliśmy przepięknie xD)

Co do samej imprezy: podobało nam się, ale w głównej mierze to zasługa plutonu - Kojot 3. Współdziałając z GS-3, Team Delta i JRG kolejny raz zgraliśmy się i przypomnieliśmy sobie wiele procedur związanych z taktyką zieloną. A pomimo 8-godzinnej pierwszej rotacji i godziny przerwy po niej, morale w naszej sekcji, jak i w całej drużynie, były na tyle wysokie, że wyszliśmy jeszcze na nocne 4 godziny. Świetnie człowiek się czuje wiedząc, że ma tak zawziętych ludzi w plutonie, za co dziękujemy GSom Delcie i JRGom.

Dodatkowym plusem imprezy jest to, że udało się operować, w takim składzie w jakim dawno nie działaliśmy.

O minusach: jak chaos w dowodzeniu, problemy z łącznością, przekombinowane zasady ran i doładowania amunicji, nie będziemy się rozpisywać - bo po co.

Na koniec czas na podziękowania

Dla Kota, bo mimo wszystko ogarnął naprawdę fajną imprezę.
Jeszcze raz dla Plutonu 3, bo wszyscy, wzajemnie, skutecznie podnosili sobie morale i naprawdę dobrze się współpracowało.
Dla Kierka, dowódcy Kojot 3 z osobna, bo dwoił się i troił, aby pluton był ciągle w gotowości i każdy miał zajęcie i cel.
Dla Plutonu 1. za świetną współpracę i pomoc w eskortowaniu naszych rannych do sztabu.

LRRP SZOP poszukuje odtwarzacza VHS! Zostaliśmy szczęśliwymi posiadaczami takiej oto kasety vhs :D Niestety nie mamy na ...
03/06/2016

LRRP SZOP poszukuje odtwarzacza VHS! Zostaliśmy szczęśliwymi posiadaczami takiej oto kasety vhs :D Niestety nie mamy na czym jej odtworzyć...takie czasy :(

Adres

Zielona Góra

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy L.R.R.P. SZOP umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do L.R.R.P. SZOP:

Udostępnij