13/08/2025
💬 „Przecież mam grupówkę w pracy…”
Wybierz sam, nie licz na to, że inni wybiorą lepiej za Ciebie i zdecydują o Tobie i Twoim życiu!
Zapoznaj się z tą krótka historia czy aby ona na pewno nie dotyczy Ciebie lub osoby którą znasz. 🤔
Tomek był pewny, że jest bezpieczny.
Co miesiąc z pensji znikała niewielka kwota na ubezpieczenie grupowe. Nie czytał szczegółów, nie analizował. „Po co? Przecież mam ochronę” – myślał.
Nowa oferta pracy była kusząca – lepsza pensja, krótszy dojazd. Tomek spakował rzeczy, wysłał uśmiechnięte zdjęcie z nowego biura i… zapomniał o czymś ważnym.
Ochrona, którą miał w poprzedniej firmie, skończyła się w dniu odejścia z pracy.
Nowa?
Owszem, była, ale z:
⏳ okresem karencji,
🚫 wyłączeniem chorób, które zdiagnozowano wcześniej,
💰 niższymi kwotami świadczeń.
Kilka miesięcy później, gdy potrzebował wsparcia, dowiedział się, że… nie dostanie ani złotówki.
Ponieważ... Nie minął okres karencji
Ponieważ... Wszedł w nowe ubezpieczenie ze schorzeniem zdiagnozowanym w trakcie trwania poprzedniego ubezpieczenia
Dostanie niskie świadczenie w przypadku śmierci lub choroby ponieważ.... Przykład: Tomek ma 47lat nie planuje powiększać rodziny a część jego składki zamiast iść na świadczenie z tytułu zachorowania pobierana jest na świadczenie z tytułu urodzenia dziecka.
To nie jest prawdziwa historia.
Ale mogłaby się wydarzyć każdemu, kto ufa, że „grupówka” w pracy chroni go zawsze i tak jak tego potrzebujemy.
Chcesz wziąć odpowiedzialnie podejść do swojego ubezpieczenia?
Napisz!
Jeżeli potrzebujesz produkt pakietowy, który kompleksowo zastąpi grupówkę znajdziemy rozwiązanie.
Uważasz że potrzebujesz się skupić na konkretnych ryzykach podejdziemy do sprawy indywidualnie.