Starter

Starter Wrocławski deweloper prywatnych akademików. Marka STARTER - trzy inwestycje mikroapartamentów pod klucz w najlepszych, uczelnianych lokalizacjach miasta.

STARTER to marka Dolnośląskich Inwestycji S.A. - wrocławskiego dewelopera i inwestora, który tworzy nowoczesne obiekty zamieszkania zbiorowego dla studentów i pracowników naukowych. Inspiracją był brytyjski model kameralnych mieszkań Student Castle w Manchesterze - miejsc, w których młodzi ludzie uczą się, trenują i odpoczywają we własnych, wielofunkcyjnych mikroapartamentach. W latach 2013 - 2020

zaprojektowaliśmy, wybudowaliśmy i oddaliśmy do użytku trzy prywatne akademiki w najbardziej atrakcyjnych, „uczelnianych" punktach Wrocławia:

• STARTER I - Wybrzeże Pasteura 18, zrewitalizowany dawny Hotel Asystenta UWr, 149 mikroapartamentów (2014)
• STARTER II - pl. Grunwaldzki 57, 175 mikroapartamentów, garaż podziemny, rowerownia i lokale usługowe (2017)
• STARTER III - ul. Dyrekcyjna 1, 255 mikroapartamentów, garaż podziemny i usługi w parterze (2019)

Wszystkie lokale wykończone są „pod klucz", a budynki pozostają w pełni monitorowane i chronione. STARTER to wygodne rozwiązanie dla młodych ludzi wchodzących w dorosłość i sprawdzona inwestycja dla osób szukających nieruchomości z realnym potencjałem najmu.

📍 Wrocław · 🌐 starter.net.pl

𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬 - dalsze działania przenosimy na osobny portal i profilDziękujemy wszystkim, którzy wsparli petycję, ud...
22/06/2026

𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬 - dalsze działania przenosimy na osobny portal i profil

Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli petycję, udostępniali nasze wcześniejsze wpisy i przekazywali informacje dalej. Dziś pod petycją jest już 3335 podpisów.

Od początku akcja „TOR BYŁ PIERWSZY” była obecna również tutaj, ale jej skala szybko przerosła prostą stronę petycyjną. Przygotowanie nowego portalu kosztowało nas bardzo dużo pracy, ale było potrzebne, aby stworzyć miejsce służące całemu środowisku sportów motorowych w Polsce.

To nie jest sprawa tylko jednego toru ani jednej dyscypliny. Chodzi o przyszłość legalnie działających obiektów sportów motorowych w całej Polsce - miejsc treningów, zawodów, szkolenia młodzieży i nauki bezpiecznej jazdy.

Dlatego od dziś nie będziemy już publikować tutaj kolejnych informacji dotyczących akcji.

Wszystkie dalsze działania prowadzimy na portalu:
www.TorBylPierwszy.pl

Można tam:
- podpisać petycję,
- przygotować i samodzielnie wysłać wiadomość do posła lub - -posłanki,
- zgłosić tor, klub albo obiekt do tworzonej mapy,
- śledzić aktualności i kolejne kroki,
- dołączyć do zespołu rozwijającego akcję.

Bieżące informacje publikujemy na profilu:
https://www.facebook.com/profile.php?id=61591049700487
Zapraszamy do obserwowania profilu, podpisania petycji, kontaktu z posłami i włączenia się do współpracy.

𝗞𝗮𝘇̇𝗱𝘆 𝗽𝗼𝗱𝗽𝗶𝘀, 𝗸𝗮𝘇̇𝗱𝗮 𝘄𝗶𝗮𝗱𝗼𝗺𝗼𝘀́𝗰́ 𝗱𝗼 𝗽𝗼𝘀ł𝗮 𝗶 𝗸𝗮𝘇̇𝗱𝗲 𝘂𝗱𝗼𝘀𝘁𝗲̨𝗽𝗻𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗼𝗸𝗮𝘇𝘂𝗷𝗲, że legalnie działające tory nie są problemem do usunięcia, lecz częścią sportu, szkolenia i bezpieczniejszej przyszłości na drogach.

TOR BYŁ PIERWSZY - ruch na rzecz ochrony legalnie działających torów i obiektów sportów motorowych w Polsce.
https://torbylpierwszy.pl/

𝗧𝗢 𝗡𝗜𝗘 𝗝𝗘𝗦𝗧 𝗭𝗪𝗬𝗞Ł𝗔 𝗞𝗢𝗡𝗦𝗨𝗟𝗧𝗔𝗖𝗝𝗔.𝗧𝗢 𝗗𝗢𝗧𝗬𝗖𝗭𝗬 𝗣𝗥𝗭𝗬𝗦𝗭Ł𝗢𝗦́𝗖𝗜 𝗧𝗢𝗥𝗢́𝗪 𝗪 𝗣𝗢𝗟𝗦𝗖𝗘.Na grafice pokazujemy, jak szybko rozwinęła się t...
19/06/2026

𝗧𝗢 𝗡𝗜𝗘 𝗝𝗘𝗦𝗧 𝗭𝗪𝗬𝗞Ł𝗔 𝗞𝗢𝗡𝗦𝗨𝗟𝗧𝗔𝗖𝗝𝗔.
𝗧𝗢 𝗗𝗢𝗧𝗬𝗖𝗭𝗬 𝗣𝗥𝗭𝗬𝗦𝗭Ł𝗢𝗦́𝗖𝗜 𝗧𝗢𝗥𝗢́𝗪 𝗪 𝗣𝗢𝗟𝗦𝗖𝗘.
Na grafice pokazujemy, jak szybko rozwinęła się ta sprawa - od zagrożenia zamknięciem Toru Poznań, przez projekt ustawy, krótkie konsultacje, aż po oddolną mobilizację tysięcy osób w ostatnich dniach.
𝗣𝘆𝘁𝗮𝗰𝗶𝗲, 𝗰𝗼 𝗺𝗮 𝘇𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶𝗰́ 𝘂𝘀𝘁𝗮𝘄𝗮?
Dziś legalnie działający tor może zostać potraktowany jak zwykła działalność gospodarcza, a hałas związany z zawodami, treningami i szkoleniem może prowadzić do decyzji ograniczających lub zatrzymujących jego działalność.

Projekt ustawy ma uznać, że sport prowadzony na torach jest funkcją sportową, a nie zwykłą działalnością, którą można oceniać wyłącznie według standardowych norm hałasu. Ma to ograniczyć ryzyko sytuacji takiej jak w przypadku Toru Poznań.

𝗣𝗿𝗼𝗯𝗹𝗲𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗽𝗼𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝘆, 𝗽𝗼𝗻𝗶𝗲𝘄𝗮𝘇̇ 𝗼𝗯𝗲𝗰𝗻𝘆 𝗽𝗿𝗼𝗷𝗲𝗸𝘁 𝗼𝗯𝗲𝗷𝗺𝘂𝗷𝗲 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗮̨ 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝗧𝗼𝗿 𝗣𝗼𝘇𝗻𝗮𝗻́. 𝗪𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗶𝗲 𝗶𝗻𝗻𝗲 𝘁𝗼𝗿𝘆 (𝘇̇𝘂𝘇̇𝗹𝗼𝘄𝗲, 𝗸𝗮𝗿𝘁𝗶𝗻𝗴𝗼𝘄𝗲, 𝗺𝗼𝘁𝗼𝗰𝗿𝗼𝘀𝘀𝗼𝘄𝗲, 𝘀𝗮𝗺𝗼𝗰𝗵𝗼𝗱𝗼𝘄𝗲) 𝗺𝗮𝗷𝗮̨ 𝗽𝗼𝘇𝗼𝘀𝘁𝗮𝗰́ 𝗽𝗼𝘇𝗮 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗮̨.

Dlatego powstała akcja 𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬. Walczymy o rozszerzenie ochrony na wszystkie legalnie działające tory i obiekty sportów motorowych.

15 maja projekt trafił do Sejmu. 19 maja rozpoczęły się konsultacje. O sprawie dowiedzieliśmy się dopiero na początku czerwca i natychmiast rozpoczęliśmy działania informacyjne.

5 czerwca wysłaliśmy stanowisko do Posła Tadeusza Tomaszewskiego, Przewodniczącego Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.

18 czerwca złożyliśmy do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego formalny wniosek o wydłużenie terminu konsultacji oraz przekazaliśmy listę poparcia.

Do 14 czerwca petycję podpisało 38 osób. W kolejnych dniach temat zaczął docierać do klubów, zawodników, organizatorów, właścicieli torów i kibiców. Dzisiaj pod petycją są już 2743 podpisy.

𝗡𝗶𝗲 𝘂𝘀𝘁𝗮𝗷𝗲𝗺𝘆.
Termin konsultacji społecznych projektu minął, ale podpisy nadal mają znaczenie. Każdy kolejny podpis wzmacnia nasz wniosek o więcej czasu, pokazuje rzeczywistą skalę poparcia i zostanie wykorzystany w dalszych pismach oraz działaniach na rzecz rozszerzenia ochrony.

To nie oznacza zgody na dowolny hałas. Chodzi o uczciwe zasady dla legalnych obiektów, które prowadzą zawody, szkolą zawodników, pracują z dziećmi i młodzieżą oraz od lat są częścią lokalnych społeczności.

Rozbudowujemy też stronę www.TorBylPierwszy. pl Strona stanie się centrum informacji i działania całego środowiska - z dokumentami, aktualnościami, bazą wiedzy, informacjami o torach i klubach oraz materiałami potrzebnymi do dalszej wspólnej pracy.

𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬.
𝗣𝗥𝗔𝗪𝗢 𝗠𝗨𝗦𝗜 𝗧𝗢 𝗨𝗪𝗭𝗚𝗟𝗘̨𝗗𝗡𝗜𝗔Ć.

Podpisz petycję mimo upływu terminu konsultacji. Przekaż ją dalej ludziom, klubom i obiektom, których ta sprawa może dotyczyć.

www.TorBylPierwszy.pl

𝗗𝗢 𝗞𝗢𝗚𝗢 𝗝𝗘𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘 𝗕Ę𝗗Ą 𝗣𝗜𝗦𝗔Ć?Grupa Inicjatywna sama informuje, że prokuratura umorzyła śledztwo. Czego innego się spodziew...
18/06/2026

𝗗𝗢 𝗞𝗢𝗚𝗢 𝗝𝗘𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘 𝗕Ę𝗗Ą 𝗣𝗜𝗦𝗔Ć?
Grupa Inicjatywna sama informuje, że prokuratura umorzyła śledztwo. Czego innego się spodziewali?

𝗪𝗰𝘇𝗲𝘀́𝗻𝗶𝗲𝗷 𝗯𝘆ł𝘆 decyzje administracyjne, stanowiska organów, postępowania, odwołania, sądy, konserwatorzy, nadzór budowlany, prokuratura i prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.
𝗕𝘆ł𝘆 𝘁𝗲𝘇̇ 𝗶𝗻𝘁𝗲𝗿𝘄𝗲𝗻𝗰𝗷𝗲 𝗽𝗼𝘀𝗲𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲. A każda interwencja poselska to nie jest jedno pismo wysłane mailem i koniec. Po drugiej stronie różne urzędy muszą szukać akt, analizować dokumenty, przygotowywać odpowiedzi, uzgadniać stanowiska, angażować pracowników, prawników i kierownictwo.
𝗧𝗼 𝘀𝗮̨ 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝗲 𝗴𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻𝘆 𝗽𝗿𝗮𝗰𝘆 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶 𝗼𝗽ł𝗮𝗰𝗮𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘇 𝗽𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲̨𝗱𝘇𝘆 𝗽𝘂𝗯𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆𝗰𝗵.
Ile jeszcze czasu urzędników, sędziów, prokuratorów, pracowników organów nadzoru, konserwatorów i biur poselskich ma być poświęcane na kolejne pisma, kolejne zawiadomienia, kolejne interwencje i kolejne próby podważania sprawy, która była już wielokrotnie badana?
Nikt nie jest dziś w stanie policzyć tego co do złotówki, bo po drodze były kolejne pisma, odpowiedzi, analizy, interwencje, postępowania i praca wielu instytucji. Jedno jest jednak oczywiste: 𝘁𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘇𝗮 𝗱𝗮𝗿𝗺𝗼. To są pieniądze podatników. To jest czas ludzi, którzy mogliby zajmować się realnymi problemami Miasta, sportu, zabytków i mieszkańców.

𝗖𝗭𝗔𝗦 𝗭𝗔𝗠𝗜𝗘𝗡𝗜Ć 𝗞𝗢𝗟𝗘𝗝𝗡𝗘 𝗣𝗜𝗦𝗠𝗔 𝗡𝗔 𝗥𝗘𝗔𝗟𝗡Ą 𝗣𝗥𝗔𝗖Ę.
Jeżeli komuś naprawdę zależy na Stadionie Olimpijskim, Sparcie, torze i sportowej funkcji tego miejsca, to dzisiaj pytanie powinno brzmieć inaczej:
𝗖𝗭𝗬 𝗧𝗘 𝗢𝗦𝗢𝗕𝗬 𝗪ŁĄ𝗖𝗭𝗬Ł𝗬 𝗦𝗜Ę 𝗪 𝗔𝗞𝗖𝗝Ę „𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬”?
Nie będziemy sprawdzać nazwisk. Nie będziemy nikogo rozliczać, kto podpisał petycję, a kto jej nie podpisał. To nie jest lista do wytykania ludzi palcami. Ważniejsze jest coś innego: czy energia idzie dziś w realne działanie, czy nadal w kolejne awantury, kolejne zawiadomienia i kolejne angażowanie instytucji publicznych.
𝗗𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗼𝘀𝘁𝗮𝘁𝗻𝗶 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗸𝗼𝗻𝘀𝘂𝗹𝘁𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗿𝘇𝗮̨𝗱𝗼𝘄𝘆𝗰𝗵.
15 maja 2026 r. projekt zmiany ustawy o sporcie trafił do Sejmu. To dobry kierunek, ale projekt nie może chronić w praktyce tylko Toru Poznań.

Dlatego złożyliśmy pismo do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i posła Tadeusz Tomaszewskiego o wydłużenie terminu konsultacji. Środowisko motorowe dopiero się mobilizuje, a tempo podpisów pokazuje, że głos ludzi rośnie lawinowo.

Jeszcze 15 czerwca było złożonych 77 podpisów.
16 czerwca - przybyło 286 podpisów.
𝟭𝟳 𝗰𝘇𝗲𝗿𝘄𝗰𝗮 - 𝗻𝗮𝘀𝘁𝗲̨𝗽𝗻𝘆𝗰𝗵 𝟭𝟱𝟱𝟳 𝗼𝘀𝗼́𝗯 𝘇ł𝗼𝘇̇𝘆ł𝗼 𝗽𝗼𝗱𝗽𝗶𝘀
Dzisiaj już 237 osób się podpisało
Ł𝗮̨𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗷𝘂𝘇̇ 𝟮𝟭𝟱𝟳 𝗽𝗼𝗱𝗽𝗶𝘀𝘆, a do północy jeszcze daleko

To nie jest garstka osób. To są rodzice, którzy wożą dzieci na treningi. To są zawodnicy, którzy potrzebują gdzie trenować. To są kibice, którzy chcą normalnego sportu. To są kluby, organizatorzy i ludzie, którzy rozumieją prostą zasadę:
𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬.
𝗦𝗧𝗔𝗗𝗜𝗢𝗡 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬.
Nie może być tak, że Tor Poznań będzie chroniony, a inne legalnie działające tory żużlowe, kartingowe, motocyklowe, motocrossowe czy samochodowe zostaną poza realną ochroną.
Dzisiaj chodzi o Tor Poznań.
Jutro może chodzić o tor Sparty i Stadion Olimpijski.
Pojutrze o tor motocrossowy lub kartingowy który działał od lat.
Za chwilę o kolejny obiekt, przy którym ktoś kupił mieszkanie, wybudował dom albo zaczął domagać się ciszy tam, gdzie od dawna był sport.
𝗠𝘆 𝘇𝗲 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲𝗷 𝘀𝘁𝗿𝗼𝗻𝘆 𝘇𝗿𝗼𝗯𝗶𝗹𝗶𝘀́𝗺𝘆 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇 𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗼 𝗸𝗼𝗻𝗸𝗿𝗲𝘁𝗻𝗮̨: z własnej inicjatywy zabezpieczyliśmy funkcję Stadionu Olimpijskiego w umowach oraz w księdze wieczystej naszej nieruchomości. Obejmuje to hałas, światło, ruch kibiców i normalne uciążliwości związane z takim miejscem.
𝗧𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝗲 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻𝗶𝗲. Nie kolejne donoszenie. Nie kolejne przeciąganie sprawy. Nie kolejne angażowanie urzędów, sądów, prokuratury i parlamentarzystów za publiczny czas oraz publiczne pieniądze.

𝗗𝗹𝗮𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗱𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝗮𝗽𝗲𝗹 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗽𝗿𝗼𝘀𝘁𝘆:
Wejdź na www.TorBylPierwszy.pl
Podpisz petycję.
Przekaż ją dalej.
Weź udział w konsultacjach rządowych.
Zrób to dzisiaj, bo to ostatni dzień.

Nie pozwólmy, żeby chroniony był tylko jeden tor w Polsce.

𝗭𝗻𝗼𝘄𝘂 𝗸𝗮𝗿𝗺𝗶𝗮̨ 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶 𝘄𝘆𝗯𝗿𝗮𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗳𝗿𝗮𝗴𝗺𝗲𝗻𝘁𝗮𝗺𝗶.𝗭𝗻𝗼𝘄𝘂 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗽𝘂𝗹𝘂𝗷𝗮̨.Grupa Inicjatywna i SOS Wrocław opublikowały kolejny wybrako...
17/06/2026

𝗭𝗻𝗼𝘄𝘂 𝗸𝗮𝗿𝗺𝗶𝗮̨ 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶 𝘄𝘆𝗯𝗿𝗮𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗳𝗿𝗮𝗴𝗺𝗲𝗻𝘁𝗮𝗺𝗶.
𝗭𝗻𝗼𝘄𝘂 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗽𝘂𝗹𝘂𝗷𝗮̨.
Grupa Inicjatywna i SOS Wrocław opublikowały kolejny wybrakowany i zmanipulowany wpis o postanowieniu GINB - wpis, który nie pokazuje ludziom dokumentu, tylko próbuje przykryć kolejną przegraną wybranymi fragmentami i własną narracją.
My pokazujemy cały dokument.
Nie wybrany cytat.
Nie wygodny fragment.
Nie komentarz pod z góry założoną tezę.
𝗣𝗼𝗸𝗮𝘇𝘂𝗷𝗲𝗺𝘆 𝗰𝗮ł𝗲 𝗽𝗼𝘀𝘁𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲, 𝗯𝗼 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗺𝗮𝗷𝗮̨ 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗼 𝘀𝗮𝗺𝗶 𝘇𝗼𝗯𝗮𝗰𝘇𝘆𝗰́, 𝗰𝗼 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝗻𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł 𝗼𝗿𝗴𝗮𝗻.
Warto spokojnie spojrzeć na pierwszą stronę postanowienia GINB. To właśnie tam widać, jaka była skala trybu, z którego próbowało skorzystać SOS Wrocław - 𝗮𝗿𝘁. 𝟭𝟲𝟭 𝗸.𝗽.𝗮. 𝗱𝗼𝘁𝘆𝗰𝘇𝘆 𝘀𝘆𝘁𝘂𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗮𝗯𝘀𝗼𝗹𝘂𝘁𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗮𝗱𝘇𝘄𝘆𝗰𝘇𝗮𝗷𝗻𝘆𝗰𝗵, 𝘇𝘄𝗶𝗮̨𝘇𝗮𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘇 𝘇𝗮𝗴𝗿𝗼𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗲𝗺 𝘇̇𝘆𝗰𝗶𝗮 𝗹𝘂𝗯 𝘇𝗱𝗿𝗼𝘄𝗶𝗮 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶 𝗮𝗹𝗯𝗼 𝘇 𝗽𝗼𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝘆𝗺𝗶 𝘀𝘇𝗸𝗼𝗱𝗮𝗺𝗶 𝗱𝗹𝗮 𝗴𝗼𝘀𝗽𝗼𝗱𝗮𝗿𝗸𝗶 𝗻𝗮𝗿𝗼𝗱𝗼𝘄𝗲𝗷 𝗹𝘂𝗯 𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗶𝗻𝘁𝗲𝗿𝗲𝘀𝗼́𝘄 𝗣𝗮𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗮.

𝗧𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘀𝗸𝗮𝗹𝗮 𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗽𝗶𝘀𝘂.
Nie internetowa kampania.
Nie kolejny post.
Nie kolejna próba podtrzymania emocji.
Nie robienie z przegranej „nowego etapu walki”.
SOS Wrocław doskonale wiedział, jaki będzie efekt tego wniosku. Każdy prawnik, który uczciwie przeczytał przepisy, musiał to wiedzieć.
Mimo to złożono kolejne pismo, uruchomiono kolejne postępowanie, zaangażowano kolejnych urzędników i zmarnowano kolejny czas instytucji publicznych.
𝗧𝗿𝗮𝗰𝗮̨ 𝗰𝘇𝗮𝘀 𝘂𝗿𝘇𝗲̨𝗱𝗻𝗶𝗸𝗼́𝘄.
𝗧𝗿𝗮𝗰𝗮̨ 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗲 𝗽𝘂𝗯𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲 𝗽𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮̨𝗱𝘇𝗲.
𝗧𝗿𝗮𝗰𝗮̨ 𝗰𝘇𝗮𝘀 𝗽𝗮𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗮, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝗶 𝘁𝗮𝗸 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮 𝘇𝗮 𝘄𝗼𝗹𝗻𝗼.
A przecież w tym samym czasie zwykli ludzie latami czekają na rozstrzygnięcia swoich spraw.
Czekają przedsiębiorcy.
Czekają właściciele nieruchomości.
Czekają mieszkańcy.
Czekają ludzie, dla których jedna decyzja urzędu oznacza często kilka lat życia, pracy, pieniędzy i niepewności.
I w tym czasie grupa aktywistów składa kolejne przewidywalne wnioski, które kończą się kolejnymi odmowami, a potem przedstawia to ludziom jako sukces.
𝗧𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘁𝗿𝗼𝘀𝗸𝗮 𝗼 𝗽𝗮𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗼.
𝗧𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘇𝗮𝗽𝘆𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗮𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗮 𝗸𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗽𝗶𝘀𝗺𝗮𝗺𝗶, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝗼𝗱 𝗽𝗼𝗰𝘇𝗮̨𝘁𝗸𝘂 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗶𝗮ł𝘆 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗽𝗼𝗱𝘀𝘁𝗮𝘄.
Dokładnie tak samo wygląda narracja o środowisku.
Piszą o rzekomym braku decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i o garażu mającym 5 488 m².
Tyle że nie można sobie dowolnie wziąć całej kondygnacji podziemnej, nazwać jej garażem i zbudować na tym alarmistycznego wpisu.
Piszą o rzekomym braku decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i o garażu mającym 5 488 m².
𝗧𝘆𝗹𝗲 𝘇̇𝗲 𝘁𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗸𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝘆 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗸ł𝗮𝗱 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗽𝘂𝗹𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗹𝗶𝗰𝘇𝗯𝗮𝗺𝗶.
Decyzja środowiskowa dla garaży i parkingów jest wymagana dopiero po przekroczeniu określonego progu powierzchni. Nawet według surowszych przepisów obowiązujących w czasie uzyskiwania pozwolenia próg dla obszarów objętych formami ochrony przyrody wynosił 0,2 ha, czyli 𝟮 𝟬𝟬𝟬 𝗺².
𝗪 𝗻𝗮𝘀𝘇𝘆𝗺 𝗽𝗿𝗼𝗷𝗲𝗸𝗰𝗶𝗲 𝗳𝗮𝗸𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗿𝘇𝗰𝗵𝗻𝗶𝗮 𝗴𝗮𝗿𝗮𝘇̇𝘂 𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗸𝗿𝗮𝗰𝘇𝗮 𝟭 𝟱𝟬𝟬 𝗺².
To są podstawy.
To są rzeczy, które powinni umieć sprawdzić ludzie występujący publicznie jako prawnicy, architekci, projektanci czy radni.
Jeżeli tego nie wiedzą - to kompromitujące.
Jeżeli wiedzą, a mimo to piszą inaczej - to jeszcze gorzej.

To samo widzieliśmy już wcześniej na stworzonych przez nich grafikach i wizualizacjach.
𝗧𝗮𝗺 𝗻𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗼𝗱𝘇𝗶ł𝗼 𝗼 𝗽𝗼𝗸𝗮𝘇𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶𝗼𝗺 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝘆.
Chodziło o stworzenie wrażenia, że obiekt będzie dużo większy, dużo cięższy i bardziej dominujący, niż wynika to z rzeczywistego projektu i jego otoczenia.

Zniekształcona skala, fałszywe kadry i obrazki przygotowane tak, żeby przestraszyć mieszkańców.
𝗡𝗮𝗷𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄 𝗺𝗮 𝗽𝗼𝘄𝘀𝘁𝗮𝗰́ 𝘀𝘁𝗿𝗮𝗰𝗵.
𝗗𝗼𝗽𝗶𝗲𝗿𝗼 𝗽𝗼́𝘇́𝗻𝗶𝗲𝗷 𝘀𝘇𝘂𝗸𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗮𝗿𝗴𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁𝗼́𝘄.
Teraz ten sam schemat przenieśli na liczby, przepisy i postanowienia organów.
𝗡𝗮𝗷𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄 𝘁𝘄𝗼𝗿𝘇𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘄𝗿𝗮𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗴𝗿𝗼𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗮.
𝗣𝗼́𝘇́𝗻𝗶𝗲𝗷 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗹𝗰𝘇𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗻𝗶𝗲𝘄𝘆𝗴𝗼𝗱𝗻𝗲 𝗳𝗿𝗮𝗴𝗺𝗲𝗻𝘁𝘆.
𝗡𝗮 𝗸𝗼𝗻́𝗰𝘂 𝗼𝗴ł𝗮𝘀𝘇𝗮 𝘀𝗶𝗲̨, 𝘇̇𝗲 „𝘄𝗮𝗹𝗸𝗮 𝘁𝗿𝘄𝗮”.
Tylko że coraz trudniej ukryć, że ta „walka” kończy się kolejnymi odmowami, umorzeniami i przegranymi.
Można oczywiście wrzucić następny piękny post o Stadionie Olimpijskim, o Richardzie Konwiarzu i o historii miejsca.
Ta historia jest ważna.
My również ją szanujemy.
Ale piękne zdjęcia i wielkie słowa o dziedzictwie nie przykryją faktu, że od miesięcy prowadzi się działania, które realnie nie naprawiają niczego.
Nie remontują Bramy Głównej.
Nie pomagają AWF.
Nie porządkują terenu.
Nie tworzą żadnej funkcji dla mieszkańców, studentów, sportowców ani kibiców.
Produkują za to kolejne konflikty, kolejne pisma, kolejne koszty i kolejne wpisy, w których przegraną próbuje się przedstawić jako sukces.
𝗠𝗼𝘇̇𝗲 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗮𝘀𝘁 𝗺𝗮𝗿𝗻𝗼𝘄𝗮𝗰́ 𝗰𝘇𝗮𝘀 𝘂𝗿𝘇𝗲̨𝗱𝗻𝗶𝗸𝗼́𝘄 𝗶 𝗽𝘂𝗯𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲 𝗽𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮̨𝗱𝘇𝗲, 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼 𝘇𝗿𝗼𝗯𝗶𝗰́ 𝗰𝗼𝘀́ 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝗽𝗼𝘇̇𝘆𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗱𝗹𝗮 𝗦𝘁𝗮𝗱𝗶𝗼𝗻𝘂 𝗢𝗹𝗶𝗺𝗽𝗶𝗷𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼?
Na przykład wesprzeć AWF w temacie remontu Bramy Głównej.
To byłaby realna ochrona dziedzictwa.
To byłaby konkretna praca dla tego miejsca.
AWF otrzymał pod opiekę ogromny, trudny i kosztowny majątek. Zamiast wykorzystywać historię Stadionu jako tło do kolejnych kampanii przeciwko inwestycji, trzeba AWF wspierać tam, gdzie tego wsparcia naprawdę potrzebuje.

𝗪𝗮𝗿𝘁𝗼 𝘁𝗲𝘇̇ 𝘇𝗮𝗱𝗮𝗰́ 𝗽𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗲, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲𝗴𝗼 𝗻𝗶𝗸𝘁 𝗽𝗼 𝘁𝗮𝗺𝘁𝗲𝗷 𝘀𝘁𝗿𝗼𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲 𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗮𝗰́: 𝗸𝘁𝗼 𝗳𝗶𝗻𝗮𝗻𝘀𝘂𝗷𝗲 𝘁𝗲 𝗸𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝗲 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝗸𝘁𝗼 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗮 𝗻𝗶𝗰𝗵 𝗸𝗼𝗿𝘇𝘆𝘀𝘁𝗮?
Czy naprawdę chodzi o ochronę Stadionu?
Czy raczej o utrzymywanie konfliktu przy życiu, nawet wtedy, gdy kolejne organy pokazują, że ta droga nie ma podstaw?
Spodziewamy się, że teraz będą kolejne skargi, kolejne odwołania, kolejne wpisy i kolejne próby dopisywania nowej narracji do przegranych rozstrzygnięć.
Być może będzie WSA, potem kolejna próba w NSA.
Wszystko po to, żeby utrzymać temat i siebie na powierzchni.
𝗧𝘆𝗹𝗸𝗼 𝘇̇𝗲 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝘀𝗮̨ 𝗻𝗮𝗶𝘄𝗻𝗶.
Ludzie widzą, że każda przegrana jest tam przedstawiana jako „nowy etap”.
Ludzie widzą, że pomija się niewygodne fragmenty dokumentów.
Ludzie widzą, że najpierw buduje się alarm, a dopiero później szuka się uzasadnienia.
𝗜 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶𝗲 𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗽𝗼𝗺𝗻𝗮̨.
Stadion Olimpijski zasługuje na poważną rozmowę, a nie na kolejne manipulacje.
AWF zasługuje na wsparcie, a nie na ciągłe wciąganie w konflikt.
Wrocławianie zasługują na pełną informację, a nie na wybrane cytaty pod tezę.
𝗠𝘆 𝗽𝗼𝗸𝗮𝘇𝘂𝗷𝗲𝗺𝘆 𝗰𝗮ł𝘆 𝗱𝗼𝗸𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁.
𝗡𝗶𝗲𝗰𝗵 𝗸𝗮𝘇̇𝗱𝘆 𝘀𝗮𝗺 𝘇𝗼𝗯𝗮𝗰𝘇𝘆, 𝗰𝗼 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝗻𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł 𝗚𝗜𝗡𝗕.
Start Park będzie realizowany zgodnie z prawem, na podstawie obowiązujących decyzji.
Będzie działał obok Stadionu Olimpijskiego i będzie wzmacniał jego otoczenie przez cały rok.
𝗢𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝗮𝗺𝘆 𝘁𝗲𝘇̇ 𝗼𝘀𝗼𝗯𝘆, 𝗽𝗿𝗼𝗳𝗶𝗹𝗲 𝗶 𝗴𝗿𝘂𝗽𝘆, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆𝗺 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝘇𝗮𝗹𝗲𝘇̇𝗲𝗰́ 𝗻𝗮 𝘁𝘆𝗺, 𝘇̇𝗲𝗯𝘆 𝘇𝗼𝗯𝗮𝗰𝘇𝘆𝗰́ 𝗰𝗮ł𝘆 𝗱𝗼𝗸𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁, 𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝘄𝘆𝗯𝗿𝗮𝗻𝗲 𝗳𝗿𝗮𝗴𝗺𝗲𝗻𝘁𝘆.

Wrocław
Inicjatywna Stadion Olimpijski
Wrocław
Osiedla Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice
Osiedla Zacisze-Zalesie-Szczytniki
𝗝𝘂𝘇̇ 𝗻𝗶𝗲𝗱ł𝘂𝗴𝗼 𝘇𝗼𝗿𝗴𝗮𝗻𝗶𝘇𝘂𝗷𝗲𝗺𝘆 𝘀𝗽𝗼𝘁𝗸𝗮𝗻𝗶𝗲 𝘇 𝗺𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮𝗻́𝗰𝗮𝗺𝗶.
Już wprowadziliśmy do Start Parku kilka funkcji i rozwiązań, o których usłyszeliśmy właśnie od mieszkańców i osób zainteresowanych tym miejscem.

Nadal jesteśmy otwarci na rozmowę o tym, jak Start Park będzie działał, jakie funkcje będą potrzebne i jak ten fragment terenu może najlepiej służyć studentom, sportowcom, kibicom, mieszkańcom i Gościom Stadionu Olimpijskiego.

𝗢𝘀𝗼𝗯𝘆, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆𝗺 𝘇𝗮𝗹𝗲𝘇̇𝘆 𝗻𝗮 𝘁𝗮𝗸𝗶𝗺 𝘀𝗽𝗼𝘁𝗸𝗮𝗻𝗶𝘂, 𝗽𝗿𝗼𝘀𝗶𝗺𝘆 𝗼 𝘄𝗶𝗮𝗱𝗼𝗺𝗼𝘀́𝗰́ 𝗻𝗮 𝗽𝗿𝗶𝘃.

Na razie jesteśmy bardzo mocno zaangażowani w akcję 𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬, bo termin konsultacji rządowych jest krótki. Trzeba działać teraz, póki jeszcze można realnie wpłynąć na treść przepisów. Link do akcji wrzucamy w komentarzu.














15/06/2026
𝗧𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗷𝘂ż 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝗶𝗻𝘁𝗲𝗿𝗻𝗲𝘁𝗼𝘄𝗮 𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮.𝗧𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗳𝗼𝗿𝗺𝗮𝗹𝗻𝘆 𝗽𝗼𝘀𝘁𝘂𝗹𝗮𝘁 𝗹𝗲𝗴𝗶𝘀𝗹𝗮𝗰𝘆𝗷𝗻𝘆.5 czerwca przekazaliśmy pisma w sprawie p...
15/06/2026

𝗧𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗷𝘂ż 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝗶𝗻𝘁𝗲𝗿𝗻𝗲𝘁𝗼𝘄𝗮 𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮.
𝗧𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗳𝗼𝗿𝗺𝗮𝗹𝗻𝘆 𝗽𝗼𝘀𝘁𝘂𝗹𝗮𝘁 𝗹𝗲𝗴𝗶𝘀𝗹𝗮𝗰𝘆𝗷𝗻𝘆.
5 czerwca przekazaliśmy pisma w sprawie postulatu 𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬 do Sejmu, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Polskiego Związku Motorowego oraz Głównej Komisji Sportu Żużlowego.
Wskazaliśmy konkretny problem: projekt ustawy o sporcie idzie w dobrym kierunku, ale wymaga doprecyzowania, żeby ochroną zostały objęte 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗶𝗲 𝗹𝗲𝗴𝗮𝗹𝗻𝗶𝗲 𝗳𝘂𝗻𝗸𝗰𝗷𝗼𝗻𝘂𝗷ą𝗰𝗲 𝘁𝗼𝗿𝘆 𝘀𝗽𝗼𝗿𝘁ó𝘄 𝗺𝗼𝘁𝗼𝗿𝗼𝘄𝘆𝗰𝗵 - żużlowe, samochodowe, kartingowe, motocyklowe i inne.
Nie chodzi o ochronę obiektów przypadkowych. Chodzi o tory i miejsca, które działają legalnie, pełnią funkcję sportową, szkoleniową, treningową lub rekreacyjną i 𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗻𝗻𝘆 𝗯𝘆ć 𝗽óź𝗻𝗶𝗲𝗷 𝗼𝗴𝗿𝗮𝗻𝗶𝗰𝘇𝗮𝗻𝗲 tylko dlatego, że komuś zaczęły przeszkadzać naturalne skutki sportu: treningi, zawody, ruch kibiców czy dźwięk silników.
Parę godzin temu pod petycją było niespełna 40 podpisów. 𝗧𝗲𝗿𝗮𝘇 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗷𝘂ż 𝟴𝟳.
𝗧𝗼 𝗱𝗼𝗯𝗿𝘆 𝗽𝗼𝗰𝘇ą𝘁𝗲𝗸, 𝗮𝗹𝗲 𝘁𝗼 𝗰𝗶ą𝗴𝗹𝗲 𝗺𝗮ł𝗼.
Jeżeli ten postulat ma realnie wybrzmieć w toku konsultacji, potrzebujemy kolejnych głosów. 𝗡𝗶𝗲 𝘇𝗮 𝘁𝘆𝗱𝘇𝗶𝗲ń. 𝗡𝗶𝗲 „𝗸𝗶𝗲𝗱𝘆ś”. 𝗧𝗲𝗿𝗮𝘇.
Pełna lista podpisów pod petycją zostanie przekazana jako uzupełnienie naszego stanowiska. 𝗞𝗮ż𝗱𝘆 𝗽𝗼𝗱𝗽𝗶𝘀 𝘄𝘇𝗺𝗮𝗰𝗻𝗶𝗮 𝗴ł𝗼𝘀 ś𝗿𝗼𝗱𝗼𝘄𝗶𝘀𝗸𝗮 𝘀𝗽𝗼𝗿𝘁ó𝘄 𝗺𝗼𝘁𝗼𝗿𝗼𝘄𝘆𝗰𝗵.
𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬.
𝗦𝗧𝗔𝗗𝗜𝗢𝗡 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬.
Linki do konsultacji rządowych oraz do petycji w pierwszym komentarzu

Piszę to nie tylko jako osoba zaangażowana w akcję „TOR BYŁ PIERWSZY”, ale też jako ojciec.𝗢𝗸𝗼ł𝗼 𝟭𝟰 𝗹𝗮𝘁 𝘁𝗲𝗺𝘂 𝗺𝗼́𝗷 𝘀𝘆𝗻 𝗞𝘂...
08/06/2026

Piszę to nie tylko jako osoba zaangażowana w akcję „TOR BYŁ PIERWSZY”, ale też jako ojciec.
𝗢𝗸𝗼ł𝗼 𝟭𝟰 𝗹𝗮𝘁 𝘁𝗲𝗺𝘂 𝗺𝗼́𝗷 𝘀𝘆𝗻 𝗞𝘂𝗯𝗮, wtedy 6-latek, rozpoczął treningi żużlowe w klubie Chełmiec z Wałbrzycha. Trenował go Paweł Isański. Dla niego to była wielka przygoda. Dla nas, jako rodziny, też. Z różnych powodów ta historia została przerwana, ale temat żużla już z nami został.
𝗗𝗹𝗮𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗸𝗶𝗲𝗱𝘆 𝗱𝘇𝗶𝘀́ 𝘄𝗶𝗱𝘇𝗲̨, że tory sportów motorowych mogą być ograniczane przez późniejsze roszczenia związane z hałasem, nie traktuję tego jak abstrakcyjnego sporu prawnego. Myślę o dzieciach, które dopiero zaczynają. O rodzicach, którzy pierwszy raz zabierają syna albo córkę na stadion. O klubach, które mają wychować kolejnych zawodników. O kibicach, którzy chcą przekazać tę pasję dalej.
𝗗𝘇𝗶𝘀́ 𝘄 𝗦𝗲𝗷𝗺𝗶𝗲 𝘁𝗿𝘄𝗮𝗷𝗮̨ 𝗸𝗼𝗻𝘀𝘂𝗹𝘁𝗮𝗰𝗷𝗲 projektu zmiany ustawy o sporcie. To dobry moment, żeby powiedzieć jasno: tory, które były pierwsze i działają legalnie, powinny być realnie chronione.
Problem pokazał Tor Poznań, ale sprawa nie kończy się w Poznaniu. Dotyczy żużla, kartingu, motocykli, torów samochodowych i całej Polski sportów motorowych.
𝗗𝗹𝗮𝘁𝗲𝗴𝗼 𝘂𝗿𝘂𝗰𝗵𝗼𝗺𝗶𝗹𝗶𝘀́𝗺𝘆 𝗮𝗸𝗰𝗷𝗲̨ „𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬”.
Nie chcemy, żeby ochrona została zapisana zbyt wąsko. Chcemy, żeby obejmowała realnie działające obiekty sportów motorowych - także takie, które są miejscem treningów, szkolenia dzieci, zawodów, emocji i lokalnej tradycji.
Czas jest tylko do 18 czerwca.
Dlatego proszę:
- podpisz petycję
- wypełnij formularz konsultacji
- podaj dalej klubom, zawodnikom, rodzicom, kibicom i wszystkim, którym zależy na przyszłości sportów motorowych
𝗚𝗿𝗮𝗳𝗶𝗸𝗶 𝘀𝗮̨ 𝘀𝘆𝗺𝗯𝗼𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲, przygotowane przy pomocy AI. Nie mają barw klubowych i nie są materiałem żadnego konkretnego klubu. Ta akcja jest ponad klubami, bo dotyczy przyszłości całego środowiska.
„TOR BYŁ PIERWSZY”.
I właśnie dlatego powinien być chroniony.
𝗟𝗶𝗻𝗸𝗶 𝘄 𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝘆𝗺 𝗸𝗼𝗺𝗲𝗻𝘁𝗮𝗿𝘇𝘂.

08/06/2026

𝗖𝗼 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱ę 𝗼𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝗮 𝗽𝗶𝘀𝗺𝗼 𝗽𝗿𝗼𝗸𝘂𝗿𝗮𝘁𝘂𝗿𝘆, 𝗸𝘁ó𝗿𝘆𝗺 𝗽𝗿ó𝗯𝘂𝗷𝗲 𝘀𝗶ę 𝗱𝘇𝗶ś 𝘀𝘁𝗿𝗮𝘀𝘇𝘆ć 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶?
Na profilu Grupy Inicjatywnej pojawił się wpis pod hasłem „PROKURATURA WZNOWIŁA ŚLEDZTWO”. Brzmi groźnie. Ma brzmieć groźnie. Ma robić wrażenie, że stało się coś przełomowego.
𝗡𝗶𝗲 𝘀𝘁𝗮ł𝗼 𝘀𝗶ę.
To nie jest wyrok.
To nie jest akt oskarżenia.
To nie jest cofnięcie pozwolenia na budowę.
To nie jest wstrzymanie inwestycji.
To nie jest żadna decyzja przeciwko Start Parkowi.
To jest postanowienie o podjęciu zawieszonego postępowania, ponieważ ustała przyczyna jego zawieszenia. A tą przyczyną było oczekiwanie na rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego.
𝗜 𝘁𝘂 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝗮 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗽𝘂𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮.
Grupa Inicjatywna pisze, że „prokuratura czekała właśnie na ten wyrok”. Tylko że wyrok NSA zapadł w listopadzie 2025 r., a postanowienie prokuratury jest z 1 czerwca 2026 r. Jeżeli to miał być taki oczywisty i przełomowy ruch, to dlaczego nie nastąpił od razu po wyroku NSA?
Prawda jest dużo prostsza: skoro postępowanie było zawieszone z powodu oczekiwania na wyrok NSA, to po ustaniu tej przyczyny prokuratura musiała je formalnie podjąć. Tak działa procedura. Robienie z tego sensacji to kolejne pompowanie emocji.
𝗗𝗿𝘂𝗴𝗮 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗽𝘂𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 𝘁𝗼 𝘇𝗱𝗮𝗻𝗶𝗲, ż𝗲 „𝗡𝗦𝗔 𝘇𝗮𝗺𝘆𝗸𝗮𝗷ą𝗰 𝗮𝗱𝗺𝗶𝗻𝗶𝘀𝘁𝗿𝗮𝗰𝘆𝗷𝗻ą ś𝗰𝗶𝗲ż𝗸ę, 𝗼𝗱𝗯𝗹𝗼𝗸𝗼𝘄𝗮ł ś𝗰𝗶𝗲ż𝗸ę 𝗸𝗮𝗿𝗻ą”.
To brzmi efektownie, ale ma odwrócić uwagę od najważniejszego: NSA nie potwierdził ich narracji o bezprawności. NSA nie powiedział tego, co przez lata próbowano ludziom wmówić. Sprawa nie jest taka, jak przedstawiano ją w grafikach, wpisach i komentarzach.
𝗣𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗹𝗮𝘁𝗮 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗯𝘆𝗹𝗶 𝘀𝘁𝗿𝗮𝘀𝘇𝗲𝗻𝗶.
Grafikami. Przerysowaniami. Sugestiami. Opowieściami oderwanymi od realiów i prawdy. Wmawiano sąsiadom rzeczy, które nie wynikały z projektu. Podgrzewano emocje. Budowano konflikt. A kiedy kolejne opowieści zaczęły się sypać, pojawiała się następna.
Dzisiaj działa dokładnie ten sam mechanizm. Pokazano cały dokument, ale opowiedziano go tak, żeby ludzie zapamiętali tylko jedno: „prokuratura”, „śledztwo”, „kara”, „walczymy dalej”.
𝗪ł𝗮ś𝗻𝗶𝗲 𝘁𝗼 𝗼𝘀𝘁𝗮𝘁𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗱𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗻𝗮𝗷𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷 𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲𝗿𝗲: „𝗪𝗮𝗹𝗰𝘇𝘆𝗺𝘆 𝗱𝗮𝗹𝗲𝗷 - 𝗻𝗮 𝗸𝗮ż𝗱𝘆𝗺 𝗳𝗿𝗼𝗻𝗰𝗶𝗲”.
I tu już trzeba powiedzieć jasno: to nie jest walka o prawo. To jest walka o podtrzymywanie konfliktu, o obecność w internecie, o własny lans i o dalsze straszenie ludzi sprawą, którą od lat zajmują się kolejne instytucje.
Tę sprawę miały już na biurkach: Miejski Konserwator Zabytków, Wojewódzki Konserwator Zabytków, Prezydent Wrocławia, Wojewoda Dolnośląski, GUNB, PINB, WSA, NSA, UOKiK i prokuratura. Były pisma, skargi, zawiadomienia i kolejne próby znalezienia jeszcze jednej ścieżki. Złośliwie można powiedzieć, że chyba tylko Urzędu Górniczego jeszcze nie zawiadomiono.
𝗔 𝗻𝗮 𝗸𝗼𝗻𝗶𝗲𝗰 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗽𝗼𝗺𝗻𝗶𝗲ć 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗼.
Marcin Dobrowolski napisał publicznie pod naszym wpisem: „Można cofnąć pozwolenie. Nawet za cenę kary 😎 To jedno. A dwa to walka nadal trwa”.
To zdanie mówi bardzo wiele. Bo jeżeli ktoś dopuszcza cofanie decyzji „nawet za cenę kary”, to trzeba uczciwie zapytać: kto miałby za tę karę zapłacić? Podatnicy? Miasto? Mieszkańcy?
Bo za tę „walkę na każdym froncie” nie płacą jej internetowi bohaterowie. Płacą urzędnicy swoim czasem. Płaci prokuratura swoim czasem. Płacą sądy swoim czasem. Płacą podatnicy. Płacą ludzie, których własne sprawy czekają miesiącami albo latami, bo instytucje są zasypywane kolejnymi odsłonami tej samej wojny.
𝗠𝘆 𝗻𝗶𝗲 𝗯ę𝗱𝘇𝗶𝗲𝗺𝘆 𝘂𝗰𝗶𝗲𝗸𝗮ć 𝗮𝗻𝗶 𝗼𝗱 𝗱𝗼𝗸𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁ó𝘄, 𝗮𝗻𝗶 𝗼𝗱 𝗿𝗼𝘇𝗺𝗼𝘄𝘆 𝘇 𝗹𝘂𝗱ź𝗺𝗶.
Bo ta sprawa nie dotyczy tylko segregatorów, decyzji i urzędowych pism. Dotyczy konkretnego miejsca, z którego mają korzystać ludzie: studenci, sportowcy, trenerzy, kibice, rodziny, Goście wydarzeń, użytkownicy Pól Marsowych, gastronomii, siłowni, fizjoterapii, rehabilitacji i regeneracji.
Start Park będzie realizowany na podstawie obowiązujących decyzji.
Stadion Olimpijski był tu pierwszy.
Tor był pierwszy.
Sport ma tu zostać.
A Start Park będzie działał obok Stadionu Olimpijskiego i będzie wzmacniał jego otoczenie, a nie z nim konkurował.

Grafikę podmieniamy, bo poprzednia była… testem czujności 😉Żużlowcy pojechali nie w tę stronę, ale reakcja była właściwa...
01/06/2026

Grafikę podmieniamy, bo poprzednia była… testem czujności 😉
Żużlowcy pojechali nie w tę stronę, ale reakcja była właściwa: temat ruszył.
I właśnie o to chodzi w akcji „TOR BYŁ PIERWSZY” - żeby patrzeć na sprawę z właściwej strony: najpierw był tor, sport, zawodnicy, kibice i historia tego miejsca.
Dlatego prosimy: zabierzcie głos i podpiszcie petycję, link w komentarzu.

𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬!
Petycja w sprawie ochrony torów sportów motorowych w Polsce.

𝗢𝗯𝗲𝗰𝗻𝗶𝗲 𝘄 𝗦𝗲𝗷𝗺𝗶𝗲 𝗥𝗣, w ramach konsultacji projektu ustawy o zmianie ustawy o sporcie oznaczonego numerem RPW/17087/2026, procedowana jest zmiana dotycząca rozszerzenia ochrony przewidzianej w ustawie na tory sportów motorowych posiadające homologację polskiego związku sportowego działającego w sporcie motorowym.

𝗧𝗼 𝗱𝗼𝗯𝗿𝘆 𝗸𝗶𝗲𝗿𝘂𝗻𝗲𝗸. Ale naszym zdaniem projekt wymaga doprecyzowania.
Nie chcemy, żeby ochroną została objęta tylko część torów sportów motorowych, a inne realnie działające obiekty - żużlowe, samochodowe, kartingowe, motocyklowe i podobne - wypadły poza ustawę tylko dlatego, że przepis zostanie zapisany zbyt wąsko.
𝗗𝗹𝗮𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗴𝗼𝘁𝗼𝘄𝗮𝗹𝗶𝘀́𝗺𝘆 𝗽𝗲𝘁𝘆𝗰𝗷𝗲̨ „𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬”.

𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘁𝗲𝗿𝗮𝘇? 𝗖𝗮𝘀𝗲 𝗧𝗼𝗿𝘂 𝗣𝗼𝘇𝗻𝗮𝗻́
Bezpośrednim impulsem do ogólnopolskiej dyskusji o zmianie przepisów była sprawa Toru Poznań. Raptem kilka tygodni temu jeden z najważniejszych obiektów sportów motorowych w Polsce został objęty decyzją o wstrzymaniu użytkowania z powodu przekroczeń norm hałasu i skarg mieszkańców. GIOŚ wskazywał, że działał na podstawie obowiązujących przepisów, a przy nieusunięciu naruszeń organ ma obowiązek wstrzymać użytkowanie obiektu.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie w środowisku sportów motorowych. Media pisały, że Tor Poznań jest jednym z kluczowych miejsc dla zawodów oraz treningów motorsportowych, a wykonanie decyzji o wstrzymaniu użytkowania zostało później wstrzymane.
Sam problem jednak nie zniknął. Sprawa pokazała, że istniejący od lat tor może zostać sparaliżowany przez spór hałasowy. To właśnie ona uruchomiła potrzebę pilnej rozmowy o zmianie prawa.

Obiekty sportów motorowych nie mogą być traktowane tak, jakby dźwięk treningów, zawodów, silników i kibiców był czymś przypadkowym. To naturalna część ich funkcji.
Obecnie prowadzone prace nad zmianą ustawy o sporcie są odpowiedzią na ten problem. Chodzi o rozszerzenie ochrony na tory sportów motorowych. Popieramy ten kierunek, ale chcemy dopilnować, żeby rozwiązanie nie było zbyt wąskie.
Tor Poznań pokazał problem. Petycja „TOR BYŁ PIERWSZY” ma dopilnować, żeby rozwiązanie objęło całą Polskę sportów motorowych: tory żużlowe, samochodowe, kartingowe, motocyklowe i inne legalnie funkcjonujące obiekty.

𝗢 𝗰𝗼 𝘄𝗮𝗹𝗰𝘇𝘆𝗺𝘆?
Chcemy, aby przepisy chroniły legalnie funkcjonujące tory i obiekty sportów motorowych, które działają na podstawie homologacji, licencji, pozwolenia, decyzji administracyjnej, przyjętego zgłoszenia, regulaminowego dopuszczenia, aktu zatwierdzenia albo innego dokumentu potwierdzającego możliwość ich sportowego, szkoleniowego, treningowego lub rekreacyjnego użytkowania.
Chodzi nie tylko o żużel, choć we Wrocławiu szczególnie mocno myślimy o Stadionie Olimpijskim i torze Sparty Wrocław.
Chodzi także o tory samochodowe, kartingowe, motocyklowe i inne obiekty sportów motorowych w całej Polsce.

𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘁𝗼 𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝗲?
Tory sportów motorowych z natury generują dźwięk, emocje, ruch kibiców, treningi i zawody.
To nie jest wada takich miejsc. To jest ich funkcja.
Jeżeli tor działa legalnie i od lat pełni funkcję sportową, nie powinien być później ograniczany tylko dlatego, że komuś zaczęły przeszkadzać naturalne elementy sportu motorowego.
Prawo powinno jasno chronić normalne funkcjonowanie takich obiektów - zarówno wobec nowych inwestycji pojawiających się w ich sąsiedztwie, jak i wobec obecnych oraz przyszłych roszczeń sąsiedzkich.

𝗧𝗢𝗥 𝗕𝗬Ł 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗬
Żużel we Wrocławiu funkcjonuje od 1929 roku - to prawie 100 lat historii. Sportowa funkcja tego miejsca nie jest przypadkiem. Jest częścią historii, tożsamości i życia miasta.
Ale ta sprawa nie dotyczy tylko Wrocławia.
Dotyczy Leszna, Lublina, Torunia, Gorzowa, Zielonej Góry, Częstochowy, Grudziądza, Rybnika, Ostrowa, Krosna, Bydgoszczy, Łodzi, Opola, Tarnowa, Gniezna, Piły, Poznania i wielu innych miejsc, w których sporty motorowe są ważną częścią lokalnej społeczności.

𝗖𝗼 𝗺𝗼𝘇̇𝗲𝘀𝘇 𝘇𝗿𝗼𝗯𝗶𝗰́?
𝟭. Podpisz petycję „TOR BYŁ PIERWSZY”, link w pierwszym komentarzu.
𝟮. Wypełnij oficjalny formularz konsultacji społecznych Sejmu RP dla projektu RPW/17087/2026 - link jest w komentarzu.
𝟯. Przekaż tę informację dalej - kibicom, klubom, zawodnikom, trenerom, działaczom, rodzicom młodych zawodników i wszystkim osobom, którym zależy na przyszłości sportów motorowych w Polsce.

Adres

Dyrekcyjna 1/105
Wroclaw
50-528

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Starter umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Starter:

Skróty

Udostępnij