10/10/2014
Dzień dobry :-) Wrzesień i październik to miesiące, które nieodzownie kojarzą się nam z początkiem szkoły oraz sprawami ściśle z nią związanymi jak np. szkolne ubezpieczenie dzieci od następstw nieszczęśliwych wypadków. W tym też okresie częściej niż zwykle pytacie mnie:
- czy "zakup" takiego ubezpieczenia jest obowiązkowy?,
- czy warto ubezpieczać dzieci w placówkach, do których chodzą oraz
- na co zwrócić uwagę decydując się na takie ubezpieczenie?
Otóż jak pewnie wiecie, zgodnie z prawem nie ma obowiązku "posiadania NNW". Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków to ubezpieczenie dobrowolne i nikt nie może Was zmusić do jego zawarcia. Nikt nie ma też prawa do żądania od Was jakichkolwiek oświadczeń w związku z odmową opłacenia składki za nie.
Biorąc jednak pod uwagę, że tylko w ubiegłym roku szkolnym wypadkom na terenie szkół, przedszkoli, żłobków jak i poza nimi uległo ponad 71 000 dzieci (dane MEN) - myślę, że warto zastanowić się nad zasadnością takiego ubezpieczenia. Co prawda samo w sobie nie uchroni ono Waszego dziecka przed wypadkiem, ale pozwoli zrekompensować jego finansowe skutki.
Ale pamiętajcie, za nim ostatecznie zdecydujecie się na pokrycie kosztów składki za szkolne NNW, koniecznie zapoznajcie się wcześniej z ofertą ubezpieczenia oraz jego warunkami ogólnymi. Szczególną uwagę zwróćcie przede wszystkim na: przedmiot, zakres, wyłączenia odpowiedzialności oraz sumę ubezpieczenia. Dzięki temu w przyszłości, w razie potrzeby skorzystania, unikniecie rozczarowania co do wysokości wypłaconego świadczenia.
W kolejnym poście szerzej o tym co powinno i co może być objęte zakresem ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków :-) :-) :-) Zapraszam do czytania i komentowania :-) :-) :-) Miłego dnia