Patryk Nawrocki Ekspert Finansowy

Patryk Nawrocki Ekspert Finansowy Doradztwo finansowe w zakresie:
- kredytów hipotecznych
- kredytów gotówkowych
- kredytów konsolidacyjnych
- kredytów firmowych
- produktów inwestycyjnych

Szukasz najlepszego kredytu hipotecznego? gotówkowego ? Zapraszam na bezpłatne spotkanie z doradcą Open Direct. Wybierz wygodne dla Ciebie miejsce i termin. Współpracujemy ze wszystkimi wiodącymi bankami na Polskim rynku. Pomożemy Ci wybrać najkorzystniejsze warunki. Złożymy wnioski kredytowe i skompletujemy całą dokumentację. Obiecujemy, że do banku pójdziesz tylko jeden raz - podpisać gotową umowę.

22/04/2021
Kredyt dla firm bez zaświadczeńKredyt dla firm bez zaświadczeń, bez BIK i KRD, od pierwszego dnia działalnościProwadzeni...
28/09/2020

Kredyt dla firm bez zaświadczeń

Kredyt dla firm bez zaświadczeń, bez BIK i KRD, od pierwszego dnia działalności

Prowadzenie własnej firmy to nie tylko duża satysfakcja, ale i spore wyzwanie. Kiedy marzy się nam założenie działalności gospodarczej lub gdy już mamy ten moment za sobą, często bierzemy pod uwagę kredyt dla firm bez zaświadczeń. Dzięki temu możemy rozpocząć pracę na własną rękę, rozwinąć skrzydła, poszerzyć ofertę czy zatrudnić nowego pracownika. Utarło się jednak, że kredyt dla firm bez zaświadczeń o dochodach jest bardzo trudny do uzyskania. Czy to prawda? Na co trzeba się przygotować, jeżeli chcemy ubiegać się o kredyt dla firm na oświadczenie? Jakie dokumenty musimy przygotować, na jakie kwoty możemy liczyć, ile to wszystko będzie trwało? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań zawarliśmy w naszym artykule. Zapraszamy do lektury!

Jak uzyskać kredyt dla firm bez zaświadczeń o dochodach?
Wielu przedsiębiorców decyduje się na założenie działalności gospodarczej nie tylko celem podniesienia swojej stopy życiowej, ale także z potrzeby usamodzielnienia się i uniezależnienia, wzięcia spraw w swoje ręce. W naszym kraju wciąż więcej firm powstaje, niż się zamyka, co świadczy dobitnie na korzyść tezy, iż jesteśmy przedsiębiorczym, zaradnym narodem. Wiele nowych podmiotów gospodarczych może otworzyć się przede wszystkim przy wsparciu finansowania zewnętrznego, którego przykładem jest kredyt dla firm bez zaświadczeń. Dodajmy, iż osoby, które zarządzają własnym, nierzadko stworzonym od postaw biznesem, chcą się rozwijać, wprowadzać do swoich firm innowacje, stawać się liderami rynku. Żeby jednak stać się liderem rynku – a przede wszystkim w ogóle na nim zaistnieć – trzeba założyć własną firmę, co wiąże się z dużymi kosztami, szczególnie w przypadku, kiedy zdecydujemy się na działalność o wysokich finansowych barierach wejścia, takich jak np. wyspecjalizowana produkcja, droga usługa lub chociażby sklep, który trzeba przecież zatowarować. A wszystko to na długo zanim zobaczymy jakiekolwiek zyski. Nic więc dziwnego, że wielu przedsiębiorcom – zarówno tym, którzy już działają na rynku, jak i tym, którzy dopiero szykują się do wejścia nań – chodzi po głowie kredyt dla firm bez zaświadczeń o dochodach. Często staje się on prawdziwym wybawieniem z kłopotów oraz szansą na realny rozwój naszego przedsiębiorstwa.

Kredyt dla firm na oświadczenie – pozwól sobie na rozwój!
Co więc zrobić w sytuacji, kiedy mamy pomysł na biznes, chcemy realizować się w nowej roli, ale nie stać nas, żeby z firmą wystartować? Rozwiązaniem może być kredyt dla firm bez zaświadczeń, przyznawany przez wiele instytucji pozabankowych już od pierwszego dnia prowadzenia działalności. Oznacza to, że nie musimy wykazywać się żadnymi dochodami z naszej działalności, a wspierani jesteśmy już od samego początku naszej drogi. Potrzebny będzie oczywiście dobry pomysł, biznesplan oraz dużo zapału i ciężkiej pracy, która z czasem odpłaci się biznesowym sukcesem. Dodajmy, że kredyt dla firm bez zaświadczeń o dochodach jest w zasadzie jedyną opcją dla osób, które dopiero zaczynają działać na rynku i nie mogą pochwalić się wpływami z już prowadzonej działalności. Podkreślić też trzeba, że kredyt dla firm na oświadczenie to rozwiązanie, które najczęściej znajdziemy w ofercie firm pożyczkowych, nie zaś tradycyjnych banków, które często mają wyjątkowo restrykcyjną politykę w tej kwestii. Młodzi, początkujący przedsiębiorcy nie są dla klasycznych banków łakomym kąskiem – podchodzą do nich z nieufnością, pieniądze pożyczają rzadko i drogo, o ile w ogóle. Podmioty udzielające tego typu finansowania poza bankami są jednak znacznie mniej rygorystyczne w swoim spojrzeniu na nowopowstające biznesy, oferując wsparcie nawet dla tych, którzy na rynku dopiero raczkują – na przykład jako kredyt dla firm bez zaświadczeń. Oczywiście owe “bez zaświadczeń” odnosi się tutaj przede wszystkim do braku wymogu dostarczenia dokumentów poświadczających odpowiednio wysoki dochód z tytułu prowadzonej działalności, nie zaś całkowite zniesienie jakichkolwiek dokumentów. Nie są to jednak papiery trudne do pozyskania – wręcz przeciwnie, znajdować powinny się na biurku każdego przedsiębiorcy. Jeżeli więc chodzi o kredyt dla firm bez zaświadczeń o dochodach, to w tym przypadku najczęściej potrzebne będą podstawowe dane dotyczące naszej firmy, takie jak NIP, REGON czy wypis z Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczych oraz opis naszej działalności, czyli taki mocno uproszczony biznesplan. Tym ostatnim punktem absolutnie nie należy się martwić – instytucja, która udziela nam finansowania (nawet, jeżeli jest to parabank), chce po prostu wiedzieć, czym się zajmujemy i na co tak naprawdę pożycza nam pieniądze. W większości przypadków dostaniemy po prostu gotowy formularz, w którym zawarte zostaną wszystkie pytania na ten temat. Pozyskane w ten sposób środki wykorzystać można na rozkręcenie biznesu, a kredyt na oświadczenie spłacać z wpływów przez niego generowanych.

Kredyt dla firm bez zaświadczeń – sposób na zachowanie płynności finansowej
Co jednak w przypadku, kiedy już prowadzimy firmę, ale nasza płynność finansowa nie jest satysfakcjonująca? Obecnie sytuacja naszej firmy może pogorszyć się niemalże z dnia na dzień, szczególnie w przypadku branży produkcyjnej bądź budowlanej, gdzie ponosić trzeba wysokie koszty przystąpienia do produkcji lub inwestycji, czekając dopiero na zapłatę kontrahentów. Mając na uwadze powszechne w Polsce zatory płatnicze – statystyki pokazują, że 7 na 10 firm nie płaci partnerom biznesowym, ponieważ nie dostaje pieniędzy od swoich klientów – kilka niespłaconych w terminie faktur może postawić przyszłość firmy pod dużym znakiem zapytania. Co więcej, kiedy sytuacje takie powtarzają się bądź trwają przez dłuższy czas, a nasz raport w Biurze Informacji Kredytowej i Krajowym Rejestrze Długów wciąż się pogarsza, jedynym rozwiązaniem staje się kredyt dla firm bez zaświadczeń o dochodach. Minimum związanych z nim formalności gwarantuje przede wszystkim szybką procedurę przyznania i, co za tym idzie, sprawne przelanie środków na nasze konto.

Kredyt dla firm na oświadczenie – w banku czy w firmie pożyczkowej?
To kolejny aspekt, który musimy wziąć pod uwagę, kiedy rozważamy kredyt dla firm bez zaświadczeń – kto powinien nam go udzielić? Gdzie warunki będą korzystniejsze, a procedura łatwiejsza i sprawniejsza? Banki oferujące pożyczki dla firm w większości przypadków sprawdzają je skrupulatnie – za pomocą zaświadczeń z US i ZUS-u, sprawozdań finansowych odpowiednich dla rodzaju prowadzonej przez nas działalności czy dokumentów na temat proponowanego zabezpieczenia kredytu. Największym problemem są w tym przypadku oczywiście zaświadczenia o niezaleganiu z płatnościami składek na rzecz Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a także wszystkie inne ewentualne kłopoty ze spłatą innych zobowiązań. Kredyt dla firm bez BIK i KRD, oferowany przez instytucje pozabankowe, nie tylko zwalnia nas z konieczności dostarczenia wszystkich tych dokumentów, ale i daje możliwość uzyskania pożyczki, która w przypadku tradycyjnych banków po prostu nie wchodziłaby w grę. Mając jednak do czynienia z kredytem na oświadczenie – w którym oświadczamy, czyli deklarujemy wysokość dochodów i wydatków naszej firmy – nie musimy martwić się naszą zdolnością kredytową i innymi zobowiązaniami, nawet, jeżeli nie były one spłacane regularnie. Potrzebne do uzyskania kredytu dla firm bez zaświadczeń o dochodach dokumenty zazwyczaj ograniczają się do wyżej wspomnianego oświadczenia, kopii dowodu osobistego, wypisu z bazy CEDG (potwierdzającego istnienie naszej firmy i tożsamość właściciela) oraz krótkiego opisu na temat specyfiki jej działalności. Instytucje pozabankowe chętnie pożyczają pieniądze firmom – zarówno tym na początku biznesowej drogi, już od pierwszego dnia działalności; jak i tym, które na rynku działają już długo, ale borykają się z trudnościami finansowymi. Odsetek przyznawanych kredytów dla firm bez zaświadczeń jest w tego typu placówkach bardzo wysoki.

14/11/2017

Kilkunastozłotowa podwyżka rat kredytowych i wyższe oprocentowanie lokat? Do takich zmian dojdzie już w przeciągu kilkunastu miesięcy – wynika z najnowszych danych rynkowych, które przeanalizował Open Finance.

Ani dziś, ani też przez najbliższe miesiące Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na podwyżki stóp procentowych. Zmian tych obawiają się kredytobiorcy, a czekają na nie deponenci. Pierwszym przyjdzie płacić wyższe raty, a drudzy zaczną więcej zarabiać na lokatach. Pozostaje jednak kluczowe pytanie - kiedy te zmiany w końcu nastąpią? Za około rok – wynika z najświeższych prognoz rynkowych.
Oczekiwania graczy rynkowych najłatwiej odczytywać na podstawie kontraktów terminowych na stopę procentową. Zobaczmy co można z nich wyczytać. Podczas gdy dziś 30-letni dług w kwocie 300 tys. zł oznacza miesięczną ratę na poziomie niewiele ponad 1500 zł, to już niedługo kwota ta zacznie rosnąć. 8 listopada 2017 r. kontrakty za 9 miesięcy wyceniały WIBOR 3M na 1,89%, a więc wyżej niż wartość tego wskaźnika ze wspomnianego dnia (1,73%), co może sugerować podwyżkę raty o około 28 złotych miesięcznie. Dopiero później koszt pieniądza ma zacząć poważniej rosnąć. W horyzoncie 15- miesięcznym kontrakt na WIOR 3M notowany jest na poziomie prawie 2,1%, a w horyzoncie 21-miesięcznym już 2,3%.

Z tych notowań wnioskować można, że rata modelowego kredytu w perspektywie roku może wzrosnąć o około 40-50 złotych, a za dwa lata może być o około 100-110 złotych wyższa niż dziś– wynika z szacunków Open Finance. Tak przynajmniej sugerują dzisiejsze notowania, które jednak w ostatnim czasie są dość zmienne.

Nie jest też wykluczone, że do podwyżek stóp procentowych może dochodzić szybciej i przezorny kredytobiorca powinien do właśnie takiego scenariusza się przygotować. Pojedyncza podwyżka poziomu stóp procentowych o 0,25 pkt. proc. oznacza wzrost raty o około 45 zł (15 zł na każde 100 tys. zł pożyczone na 30 lat). Przy podwyżkach łącznie o 1 pkt. proc. modelowa rata rośnie więc do poziomu 1690 zł (o 12%), a przy dwukrotnie mocniejszych podwyżkach do 1882 zł miesięcznie (o 25%). A co stałoby się, gdyby stopy procentowe wróciły do poziomu z 2012 roku, kiedy podstawowa stopa procentowa była nawet na poziomie 4,75% (dziś jest to tylko 1,5%)? Rata pęcznieje do 2135 zł miesięcznie, czyli byłaby o prawie 42% wyższa niż obecnie.

Trzeba jednak podkreślić, że realizacja takiego scenariusza jest dziś mało prawdopodobna. Wymagałaby tego, aby inflacja wzrosła do poziomu przynajmniej 4-5%. W perspektywie roku 2019 prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza wynosi jedynie 10-20% - wynika z projekcji inflacji opublikowanej przez NBP w marcu br.

Większość z nas nie myśli jeszcze o emeryturze - to błąd! W co warto zainwestować, aby cieszyć się emeryturą? Open Finan...
10/10/2017

Większość z nas nie myśli jeszcze o emeryturze - to błąd! W co warto zainwestować, aby cieszyć się emeryturą? Open Finance sprawdził jakie wyniki po 30 latach dadzą inwestycje w akcje, obligacje, lokaty, złoto czy nieruchomości.

Akcje, obligacje, lokaty, złoto czy nieruchomości – możliwości inwestowania z myślą o emeryturze jest cała masa. Open Finance sprawdził jakie wyniki dała każda z nich przez ostatnie 30 lat.

Na rynku nieruchomości wszystkie oczy zwrócone są na oferty najmu. Jeżeli jesteście w trakcie poszukiwań swoich czterech...
26/09/2017

Na rynku nieruchomości wszystkie oczy zwrócone są na oferty najmu. Jeżeli jesteście w trakcie poszukiwań swoich czterech katów, zapoznajcie się z zasadami bezpiecznego najmu.

Ostatni tydzień września, dla studentów oznacza tydzień gorączkowych poszukiwań „dachu nad głową” na nowy rok akademicki. W poszukiwaniach tych należy zachować jednak zdrowy rozsądek i dotyczy to zarówno właściciela, jak i przyszłego najemcy.

1. Płać za efekt
Na początek rada dla najemców, czyli tych, którzy szukają „czterech kątów”. Należy wystrzegać się „pomocy” firm, które oferują kontakty do właścicieli za opłatą. Jeśli już ktoś postanawia szukać mieszkania z pomocą pośrednika, to powinien płacić za sukces, a więc dopiero wtedy, gdy umowa najmu zostanie podpisana.

2. Sprawdź tożsamość
Niezależnie od tego czy właściciel i najemca siadają do podpisania umowy dzięki pomocy pośrednika czy bez niej, konieczne jest sprawdzenie danych obu stron. Zarówno przyszły lokator, jak i wynajmujący, powinni okazać swoje dowody osobiste, aby obie strony wiedziały z kim mają do czynienia. Dane te muszą oczywiście trafić do umowy. Najemca powinien ponadto sprawdzić czy podpisuje umowę z właścicielem lub osobą przez niego upoważnioną. Bezwzględnie należy sprawdzić więc zapisy w księdze wieczystej. W jej drugim dziale można znaleźć dane osoby, która jest właścicielem lokum. Jeśli właściciela ktoś reprezentuje, powinien posiadać upoważnienie. Najlepiej jeśli jest ono notarialne, bo pozwala to na weryfikację autentyczności.

Z drugiej strony wynajmujący powinien zadbać o to, aby wszyscy przyszli najemcy byli stronami umów – łatwiej będzie mógł wtedy dochodzić swoich praw na wypadek konfliktu.

3. Selekcja najemcy i właściciela
W ostatnich latach wiele zaczęło się także mówić o selekcji najemcy. W efekcie coraz częściej przyszli lokatorzy spotykają się z pytaniami właścicieli na temat profesji i zarobków. W ten sposób wynajmujący chcą zabezpieczyć się przed sytuacją, w której swój majątek powierzą osobie, której nie stać na najem.

Selekcję powinni jednak przeprowadzać także przyszli lokatorzy, aby uniknąć właścicieli nadużywających swoich domniemanych praw. Niedopuszczalne są na przykład sytuacje, w których wynajmujący bez zapowiedzi przyjdzie w odwiedziny – tym bardziej pod nieobecność najemcy. Warto takie zasady ustalić już na samym początku – przed podpisaniem umowy, aby potem nie dochodziło do sytuacji konfliktowych.

4. Podpisz umowę
Warunkiem niezbędnym przy okazji wynajmowania mieszkania jest umowa sporządzona na piśmie. W niej to muszą się znaleźć dane stron, ich obowiązki i prawa. Bezwzględnie należy ustalić cenę najmu. Warto ją oddzielić od opłat administracyjnych i za media. To ważne, aby najemcy nie zostali zaskoczeni dodatkowymi kosztami. Właściciel powinien ponadto o takie rozdzielenie opłat zadbać, jeśli płaci podatek na zasadach ryczałtu (dzięki temu odda fiskusowi mniej).

Ponadto, właściciele coraz częściej zabiegają o zawarcie umowy o najem okazjonalny. Jest to formuła, w której najemca wskazuje adres, pod który zgadza się być eksmitowany w przypadku rozwiązania umowy. Z punktu widzenia uczciwego najemcy najem okazjonalny nie wiąże się z dodatkowym ryzykiem. O ile będzie regularnie opłacał czynsz i nie będzie dewastował mieszkania lub uporczywie przeszkadzać sąsiadom, nie będzie podstaw do rozwiązania umowy, a więc i eksmisji.

Jeśli obie strony zgodzą się na podpisanie umowy o najem okazjonalny, to w dobrym tonie leży, aby za podpisywane w obecności notariusza oświadczenie najemcy zapłacił właściciel. To przecież on korzystać będzie z dobrodziejstw takiej formy umowy przy okazji ewentualnego konfliktu. Po prostu eksmisja potrwa dzięki niej nie kilka lat (przypadek skrajny), ale kilka miesięcy.

Bezwzględnie częścią umowy musi być też protokół zdawczo-odbiorczy. Chodzi o dokładny opis stanu każdego z pokoi i jego wyposażenia. Dokument taki, wsparty zdjęciami i spisanymi stanami liczników, pozwoli uniknąć konfliktów przy okazji rozliczeń opłat za media oraz kaucji przy okazji zakończenia umowy.

5. Ustal zasady podnajmu
Przy okazji podpisywania umowy, ważne jest także ustalenie czy na przykład student, który wynajął mieszkanie dwupokojowe będzie mógł podnająć jeden z pokoi oraz ile osób może docelowo do lokalu się wprowadzić. Chodzi po prostu o to czy właściciel zaufa najemcy na tyle, aby powierzyć mu możliwość rekrutacji współlokatorów. Co do zasady trzeba pamiętać, że najemca – o ile umowa nie stanowi inaczej – nie może podnajmować mieszkania. Nieświadomy tego najemca ryzykuje utratę „dachu nad głową”.

6. Płać podatki
Kolejna rada dotyczy głównie właściciela. Choć jest to truizm, to podatki od przychodów z wynajmu trzeba płacić. W ten sposób właściciel unika kłopotów i postępowania karno-skarbowego, które rykoszetem może też odbić się na spokoju najemcy.

7. Ustal zasady rozliczania kaucji
Elementem, który bardzo często prowadzi do konfliktów jest kaucja, a dokładnie zasady jej rozliczania. Niby wszystko wydaje się oczywiste – kaucję odpowiadającą przeważnie jednomiesięcznemu czynszowi - powinien właściciel oddać najemcy po rozwiązaniu umowy, jeśli lokal zostanie oddany w stanie niepogorszonym. W praktyce, pomiędzy właścicielem i lokatorem, może dochodzić do konfliktów na tle rozliczania kaucji.

Warto w umowie dokładnie opisać co stanie się z kaucją, gdy najemca odda lokal w stanie niepogorszonym, ale opuści go wcześniej niż wynikałoby to z umowy – na przykład po 6 miesiącach mimo, że umowa została podpisana na rok. Warto pamiętać, że o ile nie zostało to zapisane, właściciel nie ma prawa potrącać żadnych kwot z kaucji z tytułu krótszej umowy. Nie znaczy to jednak, że w umowie najmu nie można zawrzeć klauzuli określającej wysokość kary z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy. Jeśli w umowie znalazłyby się takie zapisy, w omawianym przykładzie kaucja mogłaby zostać przez właściciela naruszona.

8. Dbaj o lokal
O dobrej współpracy między najemcą i właścicielem często decydują niewielkie gesty. Właściciel odwiedzając lokatora co prawda jest u siebie, ale równocześnie przychodzi w gościnę. Jeśli jest szczególnie zadowolony z realizacji umowy, może pokusić się o drobny upominek dla domowników. Z biegiem czasu nie zaszkodzi także zaoferowanie podniesienia standardu mieszkania poprzez mniejsze lub większe doinwestowanie lokalu. Większość najemców ucieszyłaby się z nowej zmywarki, lepszego telewizora, pasujących do wystroju rolet, plis czy żaluzji, a już na pewno dużo sympatii może wzbudzić instalacja klimatyzacji podczas upalnego lata. Uzgodnione z najemcą inwestycje są też mocnym argumentem za podwyżką stawki czynszu przy okazji przedłużania umowy na kolejny rok.

Ta moneta ma jednak dwie strony. Zgodnie z prawem najemca też powinien dbać o stan mieszkania i powierzonego sprzętu. Jeśli w kuchennej szafce urwał się zawias, zachlapana została ściana lub uszkodzona płytka podłogowa, to koszt napraw powinien pokryć najemca.

9. Poinformuj o zmianach z wyprzedzeniem
W ramach zasad dobrej współpracy należy pamiętać, aby poinformować drugą stronę z możliwie długim wyprzedzeniem o chęci rozwiązania umowy. Ani najemca, ani właściciel nie powinni być w tym wypadku zaskakiwani. Pierwszy musi przecież znaleźć sobie nowe lokum, a drugi lokatora. Miesiąc czy dwa to minimalny okres – przeważnie zapisany także w umowie – który powinny mieć obie strony, aby przystosować się do zmian.

Warto w umowie zawrzeć ponadto zapisy, które opisywać będą zasady współpracy pomiędzy najemcą i właścicielem w ostatnich tygodniach trwania najmu. Czy właściciel będzie mógł pokazywać lokal przyszłym najemcą i jeśli tak, to na jakich zasadach. Do tego właściciel może przewidzieć z tego tytuły jakieś profity dla lokatora (np. obniżenie czynszu w okresie wizyt potencjalnych najemców) – szczególnie jeśli to on lub ona znajdzie swojego następcę.

10. Zostaw kontakt na przyszłość
Zwieńczeniem każdej umowy powinno być nie tylko ponowne przejście przez protokół zdawczo – odbiorczy i zwrot kaucji przez właściciela. Najemca powinien także zostawić swój adres korespondencyjny i kontakt telefoniczny lub adres poczty elektronicznej. Czemu? Właściciel musi wiedzieć jak poinformować byłego najemcę o korespondencji, która z dużym prawdopodobieństwem będzie trafiała na dawny adres.

 📌GPW – Giełda Papierów Wartościowych, czyli po prostu warszawski parkiet giełdowy, którego siedziba mieści się przy uli...
21/09/2017


📌GPW – Giełda Papierów Wartościowych, czyli po prostu warszawski parkiet giełdowy, którego siedziba mieści się przy ulicy Książęcej w Warszawie. Działająca dziś giełda rozpoczęła działalność w 1991 roku, a na parkiecie notowanych było 5 spółek. Dziś na giełdzie notowanych jest ponad 80 tysięcy instrumentów. Są to między innymi akcje, prawa do akcji, obligacje, ETF-y, kontrakty terminowe czy opcje. Można je kupować i sprzedawać za pośrednictwem biur maklerskich. Wystarczy założyć rachunek maklerski. Trzeba przy tym jednak pamiętać, że nikt nie zagwarantuje giełdowym graczom zysków, a inwestowanie wiąże się z ryzykiem.

Mieszkań w Polsce jest mało i są drogie – do tego raczej nikogo nie trzeba nadmiernie przekonywać. Gdyby przeciętny Wars...
28/08/2017

Mieszkań w Polsce jest mało i są drogie – do tego raczej nikogo nie trzeba nadmiernie przekonywać. Gdyby przeciętny Warszawiak wziął swoją roczną pensję netto, to mógłby kupić jedynie 4,3 m kw. mieszkania w centrum stolicy i 6,6 m kw. poza centrum. Miesięcznie na konto takiej osoby wpływa przeciętnie 3,8 tys. zł netto. Z drugiej strony za metr trzeba zapłacić 10,6 tys. zł w centrum miasta i 6,9 tys. zł poza nim – wynika z danych udostępnianych przez portal numbeo.com. Dla porównania dane NBP sugerują, że w całej Warszawie płacić należy 7,3 tys. zł za metr lokalu używanego i 7,7 tys. zł za metr lokalu nowego.

Adres

Powstańców Śląskich 50
Wroclaw
53-333

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00
Sobota 11:00 - 17:00

Telefon

+48725489134

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Patryk Nawrocki Ekspert Finansowy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij