28/05/2026
Mało kto wie, że jeśli pracownik zatrudniony na umowie o pracę zachoruje w trakcie urlopu wypoczynkowego i otrzyma L4 — urlop należy przerwać, a za ten okres naliczyć wynagrodzenie/zasiłek chorobowy. Zwolnienie lekarskie ma tutaj pierwszeństwo przed urlopem.
I choć przepisy mają chronić pracownika w sytuacji realnej choroby, to nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach coraz częściej spotykamy się z ich nadużywaniem. Szczególnie przy zakończeniu współpracy — zamiast wykorzystania zaległego urlopu pojawia się nagłe L4 do końca wypowiedzenia.
Coraz częściej takie zwolnienia wystawiane są dosłownie „na klik” przez internet, bez większej weryfikacji stanu zdrowia. I nie oszukujmy się — w wielu przypadkach nie ma to nic wspólnego z faktyczną niezdolnością do pracy, a bardziej z chęcią wykorzystania przywilejów wynikających z kodeksu pracy.
Oczywiście nie wrzucamy wszystkich do jednego worka, bo są sytuacje zdrowotne, których nikt nie planuje. Ale trudno dziwić się przedsiębiorcom, że coraz częściej boją się zatrudniania na podstawie umowy o pracę, skoro ryzyko i odpowiedzialność po stronie pracodawcy stale rosną, a system bywa zwyczajnie nadużywany.
Tymczasem przedsiębiorca… niezależnie od sytuacji i tak musi działać dalej 😉