28/05/2026
RZĄD SZYKUJE BAT NA KIEROWCÓW!?
Koniec ery przeglądów „za flaszkę” czy po znajomości. Szykują się rewolucyjne zmiany na Stacjach Kontroli Pojazdów, które uderzą po kieszeni miliony Polaków. 🚗💸
Diagnostyka aut w Polsce ma przejść całkowitą cyfryzację i uszczelnienie. Powód? Unijne dyrektywy i gigantyczny nacisk właścicieli SKP, którzy od ponad 20 lat pracują na tej samej stawce (98 zł) i domagają się urealnienia cen do dzisiejszej inflacji. Rząd podwyżkę da, ale wprowadzi zasady, które wdepną kierowców w fotel.
Co się zmieni?
Fotografia jako dowód: Każde auto wjeżdżające na kanał będzie musiało mieć zrobioną serię zdjęć (w tym bryły pojazdu i licznika) z oznaczeniem czasu i lokalizacji GPS. Zapomnij o podbijaniu dowodu bez obecności samochodu.
Czyste spaliny albo laweta: SKP zostaną doposażone w nowy, rygorystyczny sprzęt do analizy spalin. Tysiące wyciętych filtrów DPF i katalizatorów wyjdzie na jaw przy pierwszej kontroli – a to oznacza natychmiastowy zakaz dalszej jazdy.
Kara za spóźnienie: Jeśli zapomnisz o terminie badania o więcej niż 30 dni, zapłacisz podwójną stawkę za przegląd, a system automatycznie zgłosi to do bazy danych.
Dla branży to krok w stronę bezpieczeństwa i ratowania bankrutujących stacji. Dla przeciętnego Polaka posiadającego kilkunastoletnie auto – to widmo gigantycznych kosztów napraw, by w ogóle przejść badanie.