20/01/2017
Trwa dyskusja nt. możliwych sposobów ograniczenia skutków podwyżek składek za OC komunikacyjne w czasie "Okrągłego stołu” organizowanego przez Warsaw Enterprise Institute. Kolejna propozycja naszych przedstawicieli, stworzenie możliwości czasowego wycofania z ruchu samochodów osobowych, wzbudziła sporo emocji. Pojawiły się obawy, że wzrośnie liczba szkód spowodowanych przez osoby, które wyjadą takim pojazdem na drogę. Poniżej wyjaśnienie jak to rozwiązanie może wyglądać.
- Zdecydowanie jesteśmy przeciwni wprowadzeniu rozwiązań, które powodowałyby przerwanie ciągłości ochrony ubezpieczeniowej płynącej z OC komunikacyjnego, czyli np. czasowego wyrejestrowania pojazdu. Wydaje się, że można by rozważyć rozszerzenie na posiadaczy samochodów osobowych mechanizmu czasowego wycofania z ruchu przewidzianego w przypadku ciężarówek czy autokarów, uprawniającego do istotnego obniżenia płaconej składki, ale przy zachowaniu ciągłości ochrony ubezpieczeniowej - mówił Aleksander Daszewski, z radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.
Podkreśla, że przy czasowym wycofaniu pojazdu z ruchu trzeba by jednak oddać tablice rejestracyjne i dowód rejestracyjny w starostwie powiatowym. Ze stosownym zaświadczeniem można zwrócić się do ubezpieczyciela o naliczenie zniżki w składce np. jak w przypadku ciężarówek co najmniej 95%
Dodatkowo - zgodnie z obowiązującymi już w odniesieniu do ciężarówek przepisami - obowiązkiem posiadacza samochodu jest zapewnienie wycofanemu czasowo z ruchu pojazdowi postoju poza drogą publiczną i strefą zamieszkania. Jest on też zobligowany do zabezpieczenia przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachowania innych środków ostrożności niezbędnych do uniknięcia wypadku. Chodzi o to, żeby zminimalizować ryzyko spowodowania wypadku, przez pojazd czasowo wycofany z ruchu.
Należałoby jednak tak uszczelnić system, żeby nie dopuścić do jego omijania. Konsekwencje poruszania się samochodem czasowo wycofanym z ruchu powinny być surowe. Osoba, która świadomie wyjedzie na drogę bez tablic, powinna być traktowana podobnie jak ta, która nie ma ubezpieczenia. Można tu rozważyć np. przyznanie ubezpieczycielom prawa do żądania dopłaty składki, a UFG do zażądania opłaty karnej. Możliwym rozwiązaniem jest też wprowadzenie prawa do tzw. regresu dla ubezpieczycieli w razie spowodowania szkody takim samochodem. To znaczy, że poszkodowany powinien dostać odszkodowanie od ubezpieczyciela, ale ten powinien mieć prawo żądania zwrotu wypłaconych kwot od sprawcy.
Trzeba jednak mieć świadomość, że wprowadzenie takiego rozwiązania przy masowej skali jego wykorzystania, będzie prowadziło do wzrostu wysokość składek OC komunikacyjnego dla pozostałych kierowców, używających samochodów przez cały rok.