26/03/2020
Klienci w ostatnich dniach często pytają swoich ekspertów o sytuację na rynku kredytów hipotecznych 🤔 Na bieżąco monitorujemy sytuację, która zmienia się bardzo dynamicznie📊📉 Poniżej możecie przeczytać co o niej sądzi jeden z naszych ekspertów, który dzieli się wiedzą z Panią Agnieszką Opalińską - właścicielką jednego z biur nieruchomości AYLI Real Estate z którym współpracujemy. Zapraszamy do lektury🕵️♀️
Pytacie jak będzie wyglądała sytuacja z kredytami hipotecznymi? Poniżej rozmowa z Marcinem Gawlikiem, jednym z naszych doradców z firmy Prime Money, z którym na co dzień współpracujemy.
Agnieszka: Jedna z Klientek napisała w swojej recenzji, że sprawia Pan, że "niemożliwe staje się możliwe". Czy w nadchodzących miesiącach będą potrzebne siły magiczne, żeby okiełznać zmiany na rynku nieruchomości?
Marcin: Mam nadzieję, że nie. Rynek na pewno się zmieni, to nie ulega wątpliwości i trudno przewidzieć kierunki zmian. To, że musimy gdzieś mieszkać, nie zmieni się jednak na pewno.
A: Jak długo jesteście na rynku i z jakimi bankami pracujecie na co dzień?
M: Ja, podobnie jak większość zespołu, z branżą finansową jestem związany już od początku swojej pracy zawodowej, w moim wypadku jest to czyli od 7 lat. Pod swoją marką działamy od 2016 roku. Współpracujemy ze wszystkimi dużymi bankami udzielającymi kredytów hipotecznych, z wyjątkiem jednego. Zadecydowały o tym względy etyczne i nasze podejście do odpowiedzialnej sprzedaży.
Agnieszka: Czy obecny czas, to moment, żeby planować kredyt na zakup mieszkania?
Marcin: Banki nie chcą zawieszać swojej działalności, ograniczają natomiast godziny pracy swoich oddziałów. W tej chwili wiemy, że tylko jeden (Santander Bank) obecnie wstrzymał udzielanie kredytów hipotecznych. To zbiegło się z obecną sytuacją, ale już kilka miesięcy temu dochodziły do nas informacje, że rozważa zawieszenie tej gałęzi swojej działalności.
A: Nie ma na ten moment obawy, że zostaną zawieszone kredyty w ogóle? Czy mogą być droższe?
M: Scenariusz całkowitego zawieszenia kredytowania jest jednak praktycznie nierealny. Możemy przypuszczać, że marże będą rosły, zaś stopy procentowe malały.
A: Co to dokładnie oznacza? Będziemy musieli płacić więcej?
M: Oprocentowanie kredytu jest sumą dwóch wspomnianych wcześniej składników, czyli stopy procentowej (najczęściej WIBORu 3M) i marży. Ponieważ stopy procentowe zostały znacząco obniżone, a wzrost marż jest relatywnie niewielki, raty kredytów spadają w porównaniu do ofert z początku roku. Za kredyt zapłacimy więc łącznie mniej, niższe będą też raty. Ponieważ jednak w ocenie banków ryzyko wzrośnie, należy się spodziewać że kredyty mogą być trudniej dostępne, a zdolność kredytowa mniejsza.
A: Co jeszcze może się zmienić?
M: Banki muszą zdyskontować swoje ryzyko, dlatego mogą wprowadzić większe obostrzenia w stosunku do kredytujących, np,: konieczność wniesienia większego wkładu własnego przy niektórych źródłach dochodu, bądź ograniczenie możliwości kredytowania dla osób prowadzących działalność w niektórych branżach. Bardziej pożądany będzie dochód z tytułu umowy o pracę na czas nieokreślony, natomiast klienci prowadzący własną działalność gospodarczą w branżach takich jak turystyka, gastronomia czy transport, muszą liczyć się z utrudnionym dostępem do kredytu.
A: Co optymistycznego powiedziałby Pan Klientom AYLI na zakończenie?
M: Obecna sytuacja na rynku jest spowodowana jednym, bardzo konkretnym czynnikiem, który nie wynika z uwarunkowań ekonomicznych. Pamiętajmy jednak, że gospodarka jako taka ma wciąż stabilne podstawy i mam nadzieję, że kiedy uda się opanować sytuację epidemiologiczną, powinniśmy dość szybko i sprawnie odbudować to, co straciliśmy z powodu epidemii.
Bardzo dziękuję za rozmowe:)
PRIME Money Sp. z o.o.
www.primemoney.pl