29/03/2022
Czy opisana historia nie dotyczy również Twojego życia ♥️ nie odkładajmy na później tak ważnych spraw …
Ku przestrodze...
Jednemu ze znajomych 12 lat temu po raz pierwszy zaproponowałem polisę. Ubezpieczenie na życie plus dodatki. Miał dobrą pracę, był naprawdę nieźle usytuowany. Kochająca żona plus trójka dzieci. Miał wtedy 45 lat, prowadził zdrowy tryb życia, codziennie sport, fajna praca bez stresu, 2-3 razy w roku wakacje z rodziną.
Mimo, że o ubezpieczeniu wspominałem mu jeszcze kilka razy, zdecydował się dopiero 3 miesiące temu. W wieku już 57 lat.
Plan miał nadal dobry. Ze względu na to, że niestety nie miał za dużo oszczędności, a bardzo chciał pozostawić coś po sobie, ponieważ to on utrzymywał rodzinę, pomyślał o ubezpieczeniu na życie. Super, lepiej późno niż wcale. Składka przyzwoita no bo wiek nie mały, suma ubezpieczenia na 400 000 zł. Firma wysyła na badania. No i d**a...
“Ze względu na stan zdrowia niestety nie możemy Pana ubezpieczyć”
Zastanawiasz się czy warto się ubezpieczyć?
Pamiętaj - Firmy Ubezpieczeniowe to nie instytucje charytatywne. Dla nich najlepszy klient to ten młody, a przede wszystkim zdrowy, który będzie długo żył, nie będzie chorował, nie będzie ulegał wypadkom.
Jak najczęściej myśli ten potencjalny, przyszły klient?
“Jak będę chciał to się ubezpieczę, zapłacę dużą składkę i nie ma problemu.”
Nie zawsze jest to taka kolorowa i jasna sytuacja. Najszybciej to zauważymy kiedy przybędzie lat, zdrowie pod**adnie, a firmy nie chcą Ciebie ubezpieczyć.
A teraz wejdźmy w sytuację tego mojego kolegi. 57 lat. Dowiedział się, że ze zdrówkiem krucho. Firmy nie rozkręci na nowo (wręcz przeciwnie ilość godz. w pracy musi ograniczyć), nie ma odłożonej żadnej gotówki. Jednak najgorszy jest stres, ta świadomość, że ma “przechlapane”. Nie ma zabezpieczenia.
Przesłanie:
“Nie zastanawiaj się czy warto się ubezpieczyć. Martw się tym, czy firma będzie chciała Cię ubezpieczyć”.
“Pamiętaj - polisę kupujesz przede wszystkim zdrowiem.”