Historia Banku Spółdzielczego w Sztumie
Od marzeń o poprawie bytu Polaków do godła „Teraz Polska”.
100 lat istnienia polskiego Banku w zawierusze dziejowej to niewątpliwie sukces. Sukces ten zawdzięczać można, jak to w spółdzielni, wspólnie podejmowanym przedsięwzięciom, którym przyświecała idea wsparcia gospodarczego ludności polskiej. Powstające na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wiek
u lokalne banki spółdzielcze, których gorącym orędownikiem był ksiądz Wawrzyniak, miały na celu poprawę sytuacji ekonomicznej i społecznej Polaków, żyjących pod zaborem pruskim. Na zaproszenie Kazimierza Donimirskiego, przybył z Wielkopolski ksiądz Piotr Wawrzyniak wraz ze swoimi współpracownikami: z Lubawy - Teofilem Rzepnikowskim (prywatnie teściem Kazimierza Donimirskiego) oraz z Czernina - Witoldem Donimirskim. Na tym rodzinno-przyjacielskim spotkaniu, z pewnością omawiano szczegóły prawidłowego funkcjonowania spółdzielni, gdyż 18 stycznia 1910 roku, to między innymi oni, podpisali listę założycieli Banku Ludowego w Sztumie. W powstanie Banku w Sztumie zaangażował się także Feliks Morawski – lekarz i społecznik, w którego domu znalazła się pierwsza siedziba sztumskiego Banku. Dalsze nazwiska umieszczone na akcie założycielskim Banku Ludowego w Sztumie także warto zapamiętać, gdyż były to osoby zaangażowane w tym czasie lub później w ruchy społeczne na Powiślu: Jan Kikut, Augustyn Krauze, Władysław Michalski, Heronim Nowak, Stanisław Neubauer, Teofil Dąbrowski, Franciszek Demski. W niespełna miesiąc później tj. 15 lutego 1910 Bank Ludowy w Sztumie został oficjalnie wpisany do rejestru spółek. W pierwszym roku działalności spółdzielnia miała już 72 członków, czyli współwłaścicieli, którzy działali na równych prawach niezależnie od ilości wniesionego kapitału. W tym czasie istniały już na Powiślu inne spółki kredytowe: w Starym Targu i dwie w Pierzchowicach. Wszystkie one podlegały nadzorowi i opiece patronackiej Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych w Poznaniu. W 1918 roku wszystkie powiślańskie spółdzielnie były reprezentowane na sejmiku Związku. Jednak Polacy kształtujący dopiero odradzające się niepodległe państwo, mieli nie tylko wiele nadziei, ale i problemów. Przeprowadzony na Powiślu w 1920 roku plebiscyt okazał się niekorzystny dla Polski, gdyż ówcześni mieszkańcy, jak i przybyli na głosowanie emigranci, opowiedzieli się za przynależnością do Prus Wschodnich, co stanowiło głos dla Niemiec. Nastały, znów trudne czasy dla Polaków... Wyraźna wrogość władz niemieckich i dyskryminacja Polaków odbiła się na działalności polskich spółdzielni. W jej wyniku rozwiązały lub zawiesiły swoją działalność banki w Pierzchowicach oraz bank w Starym Targu. Bank Ludowy w Sztumie, pomimo kryzysu ekonomicznego, jaki ogarnął państwo niemieckie, pozostawał na rynku, głównie dzięki zachowanym w Banku udziałom swoich członków oraz zebranym depozytom. Jednak nie było ich tyle, aby zaspokoić zapotrzebowanie na większe pożyczki. Wsparcia oczekiwano od central zrzeszających polskie spółdzielnie oraz od polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W 1930 roku wicekonsul Władysław Mierzyński tak argumentował do rządu polskiego wsparcie dla polskich banków: ”Położenie gospodarcze polskiej ludności rolnej na tutejszym terenie, pozbawionej ze względów politycznych normalnych źródeł kredytu i nie posiadającej wskutek ogólnej ciężkiej sytuacji rolnictwa dostatecznych własnych kapitałów, stwarza konieczność doprowadzenia do polskich instytucji bankowych pomocy kredytowej z Polski celem podtrzymania polskiego stanu posiadania”. Współpraca z instytucjami zewnętrznymi szła w parze z bliską współpracą z polskimi organizacjami społecznymi. Dobitnym przykładem tej współpracy było umieszczenie w 1933 roku w jednym budynku przy ulicy Jagiełły banku oraz polskich stowarzyszeń. Jak opisują źródła historyczne "nowy dom mieścił w sobie na parterze w sporej salce przepołowionej lokal banku i w ciemnej niszy, opatrzonej żelaznymi drzwiami skarbiec. Po drugiej stronie pokój średniej wielkości zajmuje Związek Polaków w Niemczech i zarazem Towarzystwo Młodzieży." Pod koniec lat 30-tych misja szerzenia polskości poprzez poprawę warunków ekonomicznych ludności polskiej była źle widziana przez ówczesne władze niemieckie. Ludność Polska była poddana restrykcjom reżimu hitlerowskiego. W wyniku polityki eksterminacyjnej po 1939 roku zginęli czołowi działacze i pracownicy Banku Ludowego: Jan Fiszer, Jan Lenga, Konrad Smoliński, Bolesław Osiński. Po zakończeniu II wojny światowej, reaktywowany Bank Ludowy, obejmujący swą działalnością powiat sztumski, wspierał nowo przybyłych na Powiśle osiedleńców. Udzielał kredytów na zagospodarowanie ziemi, zakup koni z UNRA, a także rzemieślniczą działalność usługową dla rolnictwa. Obsługiwano także akcję siewną, kontraktację buraków, zbóż i trzody. Jednak tradycyjna spółdzielczość bankowa nie mogła rozwinąć skrzydeł w dobie stalinizmu. Zgodnie z odgórnym zarządzeniem, pod dyktando ministra skarbu, przyjęto nowy statut i wybrano nowe władze. W państwie centralnie sterowanym nie pozwolono na szerzenie idei samorządności, niezależności i prawdziwej spółdzielczości. Zrestrukturyzowane odgórnie banki spółdzielcze, w tym sztumski, miały ograniczony zakres działania i dlatego rozwijały się powoli. Czasy popaździernikowej odwilży umożliwiły angażowanie się Gminnych Kas Spółdzielczych (bo taką nazwę narzucono wspomnianym zarządzeniem) w sprawy społeczno-wychowawcze. Od 1959 roku przeznaczano nadwyżki finansowe na cele "społeczne i wychowawcze": budowę szkół tysiąclecia, Domu Chłopa, PCK, Towarzystwo Rozwoju Ziem Zachodnich, ale także na potrzeby kulturalne i sportowe miejscowej społeczności. Misja banku zintegrowanego ze środowiskiem lokalnym przejawiała się tym, iż oprócz typowej sfery działalności gospodarczej, Bank podejmował działania społeczno-kulturalne. Współpracowano z innymi spółdzielniami, Kołami Gospodyń Wiejskich, organizując wycieczki, pokazy racjonalnego żywienia, kursy haftu i szydełkowania, a nawet pomagano w zakładaniu sezonowych dziecińców podczas prac polowych. W roku 1985, z okazji 75-lecia, BS w Sztumie otrzymał sztandar, który został udekorowany odznaką "Za zasługi dla województwa elbląskiego". Dopasowanie się Banku do realiów ówczesnego państwa skierowało jego uwagę w większym stopniu na sprawy społeczne. Ich lepsze poznanie i zrozumienie można było wykorzystać dopiero kilkanaście lat później. Nadejście gospodarki wolnorynkowej po 1989 roku było dla banków spółdzielczych nie przyzwyczajonych do samodzielności i podejmowania decyzji w oparciu o rachunek ekonomiczny, okresem próby. Wiedzę ekonomiczną i doświadczenie w funkcjonowaniu banku na zasadach rynkowych trzeba było szybko uzupełnić. Wiele banków nie wyzbyło się naturalnego instynktu samozachowawczego i stanęło bez kompleksów do nierównej konkurencji z bankami zagranicznymi. Nierównej, przede wszystkim z powodu znaczących braków kapitałów własnych. Przygotowując się do rywalizacji z obcym kapitałem, technologią i praktykami pozyskania klienta, Bank Spółdzielczy w Sztumie dokonał szeregu zmian organizacyjnych i inwestycyjnych. Rzetelna analiza potencjału Banku i jego otoczenia była podstawą do opracowania i wdrożenia strategii działania Spółdzielni. Między innymi poszerzono teren działania Banku (w tej chwili bank posiada 27 placówek na terenie woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskeigo), pozyskano klientów z różnych branż, zdywersyfikowano źródła dochodów, wprowadzono nowe technologie. Przystępując do konkurencji z zagranicznymi koncernami bankowymi, BS w Sztumie wraz z ponad 200 bankami spółdzielczymi i SGB-Bankiem SA tworzy Spółdzielczą Grupę Bankową. SGB gwarantuje bezpieczeństwo, by banki spółdzielcze potrafiły skutecznie chronić swoich klientów przed wpływem niedawnej zawieruchy na światowych rynkach finansowych. Dzisiaj oferują swoim klientom najwyższy poziom bezpieczeństwa, wysoką jakość usług i nowoczesne produkty.
- W minionym roku - trudnym dla wielu podmiotów – banki SGB utrzymały swoją pozycję na rynku. Banki Spółdzielcze nie angażowały się w instrumenty finansowe o dużym stopniu ryzyka i lepiej radzą sobie ze zjawiskami kryzysu – przekonuje Małgorzata Walkiewicz, wiceprezes Zarządu Banku Spółdzielczego Sztumie. Banki spółdzielcze rozwijają sieć swoich placówek i oferują coraz nowocześniejsze usługi, stając się ważnym graczem w sektorze usług bankowych. Wyrazem tego jest przyznanie w 2009 roku Spółdzielczej Grupie Bankowej, za kredyt konsorcjalny, najbardziej prestiżowej nagrody gospodarczej w naszym kraju – Godła „Teraz Polska”.