14/05/2018
POPŁOCH W KURNIKU
Pod koniec roku 2016 łączna kwota zaległych długów wynosiła prawie 54 miliardy złotych. Wierzyciele pierwotni hurtowo sprzedają swoje wierzytelności firmom windykacyjnym.
Wielkimi krokami nadchodzi: NOWE – na ukończeniu są plany Ministerstwa Finansów które zakładają między innymi skrócenie ogólnego terminu przedawnienia roszczeń z 10 do 6 lat. Oznacza to swoisty popłoch i lawinę nowych pozwów w Sądach.
Taka sytuacja zwiększa też działania firm windykacyjnych w obszarze reklam - są barwne kolorowe i koncyliacyjne. Jest to ewidentna odpowiedź na planowane zmiany, ważne jest dotarcie do klienta i przekonanie go o słuszności podpisania ugody czy porozumienia często dotyczące długu spłaconego, nieistniejącego, przedawnionego – to z jednej strony
z drugiej zaś - aby zdążyć przed zmianami Firmy wysyłają do Sądów coraz więcej pozwów zgodnie z zasadą „nie kijem go to pałką„
Z naszej perspektywy często wygląda to tak - zmęczony, osaczony telefonami dłużnik zgadza się na ugodę czy porozumienie. Spłaca dajmy na to po 300 zł miesięcznie.
Po spłacie 6.000 zł firma kieruje do sądu pozew o należność 6.500 zł .
Co robić?
• być świadomym – odbierać każdą korespondencję,
• nie potwierdzać własnej tożsamości w trakcie rozmów telefonicznych obcym ostatecznie ludziom,
• nie zawierać ugód,
• cieszyć się – naprawdę cieszyć się ze sprawa trafiła do Sądu i pilnować terminu na wniesienie sprzeciwu czy zarzutów.
A PRZEDE WSZYSTKIM: RADZIĆ SIĘ! DZWONIĆ! PYTAĆ! PRZYJŚĆ!
Zasady postępowania z firmami windykacyjnymi:
1 – żadnych ustaleń telefonicznych!
Nie podawać i nie potwierdzać w żaden sposób własnej tożsamości. Należy nauczyć się nieodbierania telefonów (szczególnie nieznanych!) słowami „Tak, słucham?”, bo w sądzie nagrane ”Tak” z twoim głosem może mieć „troszkę” inny przebieg rozmowy.
2 – żadnych listów nie wysyłać, nie odpowiadać też na „kuszące” propozycje (nieobciążające budżetu raty po 5000 zł miesięcznie – tak to już widziałem), aktualne zaświadczenia itd.
Każdy kontakt wstrzymuje bieg przedawnienia, a odsetki i różne opłaty (za telefon, za pismo, za kolor nieba…) rosną.
3 – uważać na pisma z e-sądu, szczególnie że firmy potrafią wysyłać wezwania na dowolny adres (stary, czy wręcz „przypadkowo” błędny!), a potem do sądu podać już właściwy.
4 – dowody zapłaty trzymać jak najdłużej – oczywistą praktyką jest windykowanie przedawnionych i już zapłaconych należności. Przeciętny człowiek może się zgubić czy konieczność zapłaty firmie X, funduszowi Y i grupie Z nie dotyczy tej samej dawno uregulowanej płatności.