25/02/2026
Dlaczego nie należy oszczędzać na Assistance?
Uwaga, będzie historia prawdziwa, a czytanie wam zajmie dokładnie jedną minutę.
Dawno temu, znajomej auto odmówiło posłuszeństwa. Na szczęście było to w pobliżu miejsca pracy, przy ulicy gdzie był parking, naprzeciwko wielkiego hotelu.
Jakby się zastanowić, to były idealne warunki, aby porzucić oporne pudło które się złośliwie zepsuło, pójść beztrosko do roboty i w trakcie dnia podjąć decyzję, czy dzwonić po pomoc drogową, czy od razu przepchać w kierunku rzeki i utopić.
ALE NIE.
Kiedy znajoma zbierała się, aby wysiąść i podążyć ku swemu przeznaczeniu, w okno zapukał pan z kamiennym wyrazem twarzy i w szarym garniturze.
- Proszę odjechać – powiedział tonem nie znoszącym sprzeciwu.
- Bardzo bym chciała – odpowiedziała znajoma uprzejmie – ale niestety, to mi się nie uda, gdyż samochód właśnie się zepsuł i zamierzam go tu zostawić.
- Proszę pani – powiedział pan tonem stanowczym, jednocześnie pokazując legitymację Biura ochrony rządu (obecnie SOP, wtedy BOR, gdyż był to rok 2008) – za kilka godzin przyjedzie tu nasz umiłowany Prezydent i ulica ma być czysta. Proszę odjechać.
- Szanowny Panie – powiedziała trochę już zdenerwowana znajoma – gdybym mogła wziąć grata na plecy i odnieść do mechanika, to właśnie tak bym zrobiła. Niestety nie udźwignę tony, więc NIE JEST TO MOŻLIWE.
Pan z BOR’u miał kamienną twarz
- Proszę Pani – ma pani dwie godziny na usunięcie auta.
I zniknął.
Znajoma w panice i w strachu przed aresztem, zadzwoniła po pomoc drogową, która ją kosztowała (wtedy) majątek i Pan Prezydent mógł zajechać spokojnie limuzyną pod Hotel.
Dlaczego więc warto mieć dobry Assistance?
Jego zadaniem jest zapewnienie wsparcia na drodze w przypadku awarii, wypadku lub kradzieży pojazdu. Gwarantuje pomoc, która często obejmuje holowanie pojazdu do najbliższego warsztatu lub do określonej liczby kilometrów, zapewnienie auta zastępczego, a także pomoc drogową na miejscu zdarzenia.
Żaden Prezydent Wam nie będzie straszny!