22/04/2023
Każdy z nas miewa dni, gdy nasze ambitne cele wydają się nieosiągalne. Wszystko idzie jak po grudzie. „Sposoby na” nie działają.
Motywacja spada do wartości ujemnych.
Warto wtedy... zostawić swoje cele w spokoju.
Tak po prostu przestać o nich myśleć.
W zamian - uprościć rzeczy najbardziej, jak się da.
Każdego dnia ROBIĆ SWOJE. Nie mniej i nie więcej.
W moim przypadku robić „swoje” oznacza:
⭕ dzwonić do klientów
⭕ umawiać spotkania
⭕ na spotkaniach dawać z siebie wszystko
Być w tym uczciwym – wobec siebie i innych.
Kolejnego dnia wstać i zrobić dokładnie to samo.
To mój prosty sposób na osiąganie celów.
✅ Robię swoje. Codzienna praca, codzienne małe zwycięstwa i sumienność sprawiają, że nie trzeba się zastanawiać CZY efekty się pojawią, ale KIEDY się pojawią. Każdy dzień jest jak kolejny krok bliżej twojego pozornie nieosiągalnego celu.
❌ Nieosiągalne nie istnieje. Jeśli czytaliście mój artykuł o tym „Jak stałem się dobrym agentem ubezpieczeniowym?” wiecie już, że w teorii nie powinienem być tu, gdzie jestem. Eksperci w moim fachu nie dawali mi cienia szansy, a tymczasem mam świetne relacje z klientami, pracę, w której się spełniam i coroczne wyniki, z których jestem naprawdę dumny.
Żeby nie było zbyt słodko, dodam, że te małe, systematyczne działania wcale nie oznaczają drogi usłanej różami. Narzucenie sobie pewnego rodzaju dyscypliny to zawsze wyjście ze strefy komfortu. A tej potrafimy bronić jak lwy, wymyślając dziesiątki usprawiedliwień dla własnej bierności 😐
Nie można zapominać o jednym: wszelkie ograniczenia tworzy nasz umysł. Przekonajmy więc samych siebie, że codzienne, małe działania leżą w naszym zasięgu 💪 💪
Czasem będzie to nieco bolesne, ale rozwój to zawsze rozpad starych struktur, by na ich zgliszczach powstały nowe (w temacie polecam teorię „dezintegracji pozytywnej” Kazimierza Dąbrowskiego). Po każdej burzy powietrze jest rześkie i świeże, a potem wychodzi słońce.
✅ Zasada „rób swoje” działa.
✅ Nie wierz mi na słowo – sprawdź sam.