21/06/2020
Po raz kolejny słyszę o powodziach i zalaniach w Śląskim i Małopolsce (1997, 2010, teraz). Po raz kolejny nie słyszę, by Ci ludzie mieli polisę. Naprawdę łatwiej jest poprosić straż o wypompowanie wody, powiat / gminę o kasę na pokrycie strat po zalaniu niż wydać 200-300 zł rocznie na polisę i mieć pieniądze na to jak ulewa zaleje nam posesję. 25zł na miesiąc to naprawdę tak dużo?