Sigura Ubezpieczenia Martyna Łukawska

Sigura Ubezpieczenia Martyna Łukawska 💙 Doradca ubezpieczeniowy
🛡️ Dobre ubezpieczenie to takie, które działa.
🪄Sprawiam, że ubezpieczenia stają się proste i zrozumiałe.

Agentka ubezpieczeniowa 💙
Pomagam zadbać o bezpieczeństwo finansowe 💙 przyszłość rodzin 💙 oraz firm 💙
Ubezpieczenia na życie 💙 zdrowotne, majątkowe i firmowe – tworzę rozwiązania szyte na miarę 💙
Moja praca to pasja, a zaufanie 💙 to jej fundament.

„Jestem młody, mam jeszcze czas na polisę.”To częsty mit. A w ubezpieczeniach działa pewien paradoks: najlepszy moment n...
27/08/2026

„Jestem młody, mam jeszcze czas na polisę.”
To częsty mit. A w ubezpieczeniach działa pewien paradoks: najlepszy moment na polisę często jest wtedy, kiedy jesteś zdrowy i wydaje Ci się, że jej nie potrzebujesz.
Bo liczy się wiek, stan zdrowia i zakres ochrony.
Za kilka lat może pojawić się diagnoza, leczenie albo leki — i wtedy warunki mogą wyglądać zupełnie inaczej.
Młody wiek to nie powód, żeby czekać.
To przewaga, z której warto skorzystać. 🤍

26/08/2026

„Byłam uposażona w polisie na życie mojej mamy, ale myślałam, że te pieniądze wchodzą do spadku.”

To zdanie usłyszałam ostatnio podczas rozmowy z klientką.

Wiedziała, że była polisa na życie. Wiedziała też, że została w niej wskazana jako osoba uposażona.

Nie wiedziała jednej, bardzo ważnej rzeczy:

świadczenie z polisy na życie należne uposażonemu nie wchodzi do masy spadkowej.

To odrębne świadczenie wynikające z umowy ubezpieczenia.

Wiesz, że w polisie na życie możesz wskazać konkretną osobę, którą chcesz zabezpieczyć, jeśli Ciebie zabraknie?

Może to być małżonek, partner, dziecko albo inna wybrana przez Ciebie osoba i wcale nie musi to być Twój spadkobierca!

Możesz też wskazać kilka osób i określić, w jakich proporcjach mają otrzymać świadczenie.

To jedna z tych funkcji polisy na życie, o których wiele osób po prostu nie wie.

Oczywiście przy wyborze ubezpieczenia nie zaczynam od pytania: „Kogo wpisujemy jako uposażonego?”.

Najpierw rozmawiamy o potrzebach.

Co jest dla Ciebie dzisiaj najważniejsze?

Czy chcesz zabezpieczyć siebie na wypadek poważnego zachorowania lub niezdolności do pracy?

Czy są osoby, których sytuacja finansowa zależy od Twojego dochodu?

Dopiero na tej podstawie dobieramy zakres i odpowiednie sumy ubezpieczenia.

A wskazanie uposażonego jest jednym z ważnych elementów tej układanki.

Masz polisę na życie?

Zajrzyj do niej i sprawdź dwie rzeczy:

kto jest Twoim uposażonym i jaką kwotę otrzyma, jeśli Ciebie zabraknie.

Bo czasami polisa jest z nami od 10 czy 15 lat, a przez ten czas nasze życie zdążyło zmienić się kilka razy.

20/08/2026

Masz Assistance? Świetnie. Tylko nie oczekuj, że 15 minut po telefonie pomoc drogowa będzie już stała obok Twojego samochodu.

Ostatnio sama musiałam skorzystać z Assistance.

Wsiadam do samochodu, próbuję odpalić i… nic. Rozładowany akumulator.

Telefon na infolinię, zgłoszenie i czekam na pomoc.

Około 40 minut. O 7:00 rano, w zwykły dzień roboczy, w Warszawie.

W moim przypadku samochód udało się usprawnić na miejscu i mogłam jechać dalej… po nowy akumulator. 😉

Ta sytuacja przypomniała mi jednak, jak wiele osób źle rozumie Assistance.

To nie jest prywatna pomoc drogowa, która czeka za rogiem.

To ubezpieczenie, w ramach którego towarzystwo organizuje pomoc zgodnie z zakresem Twojej polisy.

I tu najważniejsza rzecz:

Jeśli coś wydarzy się na drodze, zawsze najpierw dzwoń na infolinię Assistance.

Nie zamawiaj samodzielnie pierwszej znalezionej lawety.

Nie holuj auta na własną rękę.

Nie rezerwuj od razu samochodu zastępczego, zakładając, że ubezpieczyciel później zwróci Ci pieniądze.

Dlaczego?

Bo w większości wariantów to ubezpieczyciel organizuje usługę, a skorzystanie z określonych świadczeń wymaga wcześniejszego zgłoszenia zdarzenia. Dotyczy to również samochodu zastępczego.

I jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać szczególnie przed wyjazdem za granicę.

Assistance organizuje pomoc, ale nie teleportuje ani lawety, ani samochodu zastępczego.

Za granicą organizacja wszystkiego może potrwać dłużej. A jeśli samochód odmówi współpracy wieczorem, w weekend czy w niedzielę, dostępność warsztatu albo wypożyczalni może dodatkowo skomplikować sytuację.

Dlatego dobre Assistance może przewidywać również:

→ nocleg w hotelu,
→ dalszy transport,
→ holowanie,
→ naprawę na miejscu,
→ samochód zastępczy.

Oczywiście wszystko zależy od wybranego wariantu i sytuacji.

Dlatego warto zajrzeć do swojego Assistance, zanim samochód stanie gdzieś na autostradzie.

Sprawdź, czy obejmuje awarię, jaki masz limit holowania, kiedy przysługuje auto zastępcze i czy w razie potrzeby możesz skorzystać z noclegu.

Bo sam napis „Assistance” na polisie to jeszcze trochę za mało.

Lepiej sprawdzić to dzisiaj przy kawie niż w niedzielę, kilkaset kilometrów od domu, z walizkami w bagażniku. 😉

„Mam grupówkę w pracy, więc ubezpieczenie na życie mam załatwione.”Być może. Ale zanim tak założysz, warto sprawdzić, co...
19/08/2026

„Mam grupówkę w pracy, więc ubezpieczenie na życie mam załatwione.”

Być może. Ale zanim tak założysz, warto sprawdzić, co właściwie masz. Grupowe ubezpieczenie może być naprawdę dobrym rozwiązaniem, za niewielką składkę daje szeroki zakres ochrony. Tylko szeroki zakres nie zawsze oznacza wysokie sumy ubezpieczenia.

Dlatego zamiast rezygnować z grupówki, warto sprawdzić, czy nie potrzebuje uzupełnienia.

Ja zaczęłabym od trzech rzeczy:

👉 Ile pieniędzy dostałaby Twoja rodzina w przypadku Twojej śmierci?

👉 Ile Ty dostaniesz w przypadku poważnego zachorowania?

👉 Czy masz ochronę na wypadek niezdolności do pracy?

Bo jeśli przy poważnej chorobie otrzymasz np. 10.000 zł, to na jak długo realnie wystarczy Ci ta kwota?

Grupówka i polisa indywidualna nie muszą ze sobą konkurować. Mogą się bardzo dobrze uzupełniać.

Masz ubezpieczenie w pracy, ale nie wiesz, czy zakres i sumy są wystarczające?

Możemy to sprawdzić razem.

18/08/2026

Wyobraź sobie, że przez najbliższe 6 miesięcy zarabiasz dokładnie 0 zł. Co dzieje się z Twoim życiem?

Miesiąc?
Trzy miesiące?
Pół roku?

Po jakim czasie zaczęłoby się robić nerwowo? To jedno z pytań, które warto sobie zadać, zanim zaczniemy rozmawiać o ubezpieczeniu na życie. Kiedy rozmawiam z klientami, bardzo często słyszę:

„Chciałabym ubezpieczenie na życie. Tak do 200 zł miesięcznie”.

Tylko że ja wtedy nie wiem jeszcze najważniejszego. Przed czym właściwie te 200 zł ma Cię chronić?

Wyobraźmy sobie, że poważnie chorujesz. Leczenie trwa kilka miesięcy. Pracujesz mniej albo przez jakiś czas nie pracujesz wcale. A kredyt czy czynsz nadal trzeba zapłacić. Zakupy trzeba zrobić. Dzieci nadal mają swoje potrzeby….

Dlatego nigdy nie zaczynam rozmowy od pytania o wysokość składki.

Pytam:

Ile miesięcznie kosztuje Twoje życie?

Jak duża część domowego budżetu zależy od Twojego dochodu?

Jak długo poradzisz sobie bez niego?

Masz oszczędności?

A jeśli prowadzisz firmę, czy będzie zarabiała również wtedy, kiedy Ty nie będziesz w stanie pracować?

Dopiero wtedy możemy zastanawiać się, czy przy poważnym zachorowaniu potrzebujesz 50.000 zł, 100.000 zł czy może 300.000 zł.

Bo suma ubezpieczenia ma dać Ci pewność, że w przypadku choroby, rozwiąże Twój finansowy problem …

I dlatego czasami klient przychodzi do mnie po polisę za 200 zł miesięcznie, a wychodzi z zupełnie innym spojrzeniem na swoje finanse.

Nie dlatego, że namówiłam go na droższe ubezpieczenie.

Tylko dlatego, że pierwszy raz policzył, ile naprawdę kosztowałoby go kilka miesięcy bez normalnego dochodu.

Masz już ubezpieczenie na życie?

Zrób dziś prosty test.

Sprawdź, jaką kwotę otrzymasz w przypadku poważnego zachorowania i odpowiedz sobie na jedno pytanie:

Na ile miesięcy życia ta kwota naprawdę mi wystarczy?

Jeśli nie znasz odpowiedzi albo nie wiesz, jak to policzyć, napisz do mnie.

13/08/2026

„Zbiłam szybę w drzwiach mikrofalówki. Czy mogę zgłosić to z polisy mieszkaniowej?”

Takie pytanie dostałam od klientki. Mikrofalówka była w zabudowie kuchennej. Sprawdziłam, jak ubezpieczyciel traktuje sprzęt w zabudowie, czy szyba mieści się w zakresie stłuczenia, jaki wariant ochrony został wybrany i czy w OWU nie ma wyłączenia dotyczącego takiej sytuacji. W tej konkretnej polisie zapisy dawały podstawę do zgłoszenia szkody. Ostateczna decyzja należy oczywiście do ubezpieczyciela po sprawdzeniu jej okoliczności, ale klientka nie została z odpowiedzią: „Proszę zadzwonić na infolinię i zapytać”.

I właśnie na tym również polega moja praca. Nie tylko na przygotowaniu polisy, pobraniu składki i przypomnieniu za rok, że zbliża się termin wznowienia, ale również na tym, żeby po szkodzie zajrzeć do OWU, sprawdzić konkretny zapis i powiedzieć klientowi, co może zrobić.

Szyba w mikrofalówce brzmi jak drobiazg. Ale takich „drobiazgów” w domu mamy dziś całkiem sporo: płytę indukcyjną, piekarnik, lodówkę, zmywarkę czy ekspres w zabudowie. Każdy z tych sprzętów może kosztować kilka tysięcy złotych, a nie każde towarzystwo i nie każdy wariant polisy obejmuje je w taki sam sposób. Dlatego przy porównywaniu ubezpieczeń nie patrzę wyłącznie na cenę. Bo polisa może kosztować o kilkadziesiąt złotych mniej i jednocześnie nie obejmować tego, co dla właściciela mieszkania naprawdę ma znaczenie.

Najtańsza oferta dobrze wygląda w dniu zakupu. Dobry zakres — w dniu szkody.

Masz ubezpieczenie domu lub mieszkania, ale nie wiesz, co dokładnie obejmuje? Napisz do mnie albo zostaw komentarz, sprawdzę zakres Twojej polisy, zanim coś znowu postanowi się wydarzyć...

„Jak zataję chorobę, nikt się nie dowie.”To jeden z bardziej ryzykownych mitów przy ubezpieczeniu na życie. 📄Przy zawier...
12/08/2026

„Jak zataję chorobę, nikt się nie dowie.”
To jeden z bardziej ryzykownych mitów przy ubezpieczeniu na życie. 📄
Przy zawieraniu polisy często wypełniasz ankietę medyczną — o choroby, leki, zabiegi, pobyty w szpitalu czy wyniki badań.
I te pytania nie są przypadkowe. Na ich podstawie ubezpieczyciel ocenia ryzyko i warunki ochrony.
Problem może pojawić się dopiero wtedy, kiedy polisa ma zadziałać — przy zgłoszeniu świadczenia. Wtedy wcześniejsza historia zdrowia może mieć znaczenie. 🩺
Dlatego moja zasada jest prosta:
nie decyduj za ubezpieczyciela, co jest ważne.
Jeśli o coś pyta — odpowiedz zgodnie z prawdą.
„Tylko jedna tabletka” nadal oznacza leczenie.
„To było dawno” nie zawsze oznacza, że nie trzeba tego podać.
„To nic poważnego” nadal może być informacją istotną dla polisy.
Dobra polisa ma nie tylko dobrze wyglądać w dniu zawarcia.
Ma przede wszystkim zadziałać wtedy, kiedy naprawdę będzie potrzebna. 🤍
Zapisz ten post przed wypełnianiem kolejnej ankiety medycznej.

11/08/2026

Jako mama nie mogę przewidzieć wszystkiego. I już przestałam próbować...
Choć przyznam, że moja wyobraźnia bardzo chętnie próbuje robić to za mnie. Wystarczy późniejszy powrót do domu, głuchy telefon, telefon ze szkoły, wyjazd dziecka bez nas albo zwykłe: „Mamo, coś mnie boli”. I w głowie od razu potrafią uruchomić się najgorsze scenariusze.

Może dlatego, że przez lata pracy w ubezpieczeniach słyszałam i widziałam naprawdę dużo....

Wiem, że dzieci spadają z rowerów, schodów, łamią ręce, trafiają do szpitala, poważnie chorują, potrzebują specjalistycznego leczenia, a czasami zwyczajnie trzeba szybko dostać się do lekarza, bez czekania tygodniami.

Nie chcę żyć w strachu, ale nie mam zamiaru udawać, że pewne rzeczy się nie zdarzają.

Dlatego zamiast próbować kontrolować wszystko, zrobiłam coś innego.

Przygotowałam kilka różnych Planów B.

Dzieci mają NNW.

Mają ochronę na wypadek poważnego zachorowania.

Mają Global Doctors, czyli możliwość skorzystania z leczenia za granicą w określonych sytuacjach.

I mamy prywatny pakiet medyczny, żeby wtedy, kiedy potrzebny jest lekarz, można było po prostu działać.

Ja nazywam to trochę żartobliwie swoją złotą trójcą bezpieczeństwa dziecka, choć technicznie elementów jest nawet więcej. 😉

Każde z tych rozwiązań odpowiada na zupełnie inny problem i żadne nie zastąpi drugiego. Według mnie dobra ochrona nie polega na posiadaniu jednej polisy od wszystkiego. Polega na zrozumieniu, jakie ryzyka naprawdę chcemy mieć pod kontrolą.

Ja nie mam wpływu na wszystko, co wydarzy się moim dzieciom, ale mam wpływ na to, czy w trudnym momencie będę musiała dopiero szukać rozwiązania, czy będę je już miała.

Ja mam rozwiązania, a Ty masz taki swój „zestaw bezpieczeństwa” dla dzieci, czy raczej jedną polisę i nadzieję, że wystarczy?

„Jestem chory, więc nie mogę kupić ubezpieczenia na życie.”To jeden z mitów, które słyszę najczęściej. 🩺A prawda jest ta...
06/08/2026

„Jestem chory, więc nie mogę kupić ubezpieczenia na życie.”
To jeden z mitów, które słyszę najczęściej. 🩺
A prawda jest taka, że sama choroba nie oznacza automatycznej odmowy.
Każda sytuacja jest analizowana indywidualnie — znaczenie ma m.in. rodzaj choroby, przebieg leczenia, wyniki badań, przyjmowane leki i aktualny stan zdrowia. 📄
Największy błąd?
Założyć z góry:
„Nawet nie będę pytać.”
Nie Ty musisz oceniać, czy możesz się ubezpieczyć.
Od tego jest analiza po stronie towarzystwa ubezpieczeniowego.
Dlatego jeśli chorujesz, najpierw sprawdź swoje możliwości. 🔎
💬 A Ty? Jaki mit o ubezpieczeniach słyszałeś/słyszałaś najczęściej?

04/08/2026

Większość z nas kojarzy dbanie o zdrowie z dietą i aktywnością fizyczną. A dla mnie to również… wizyty kontrolne.

Byłam dziś z synem na wizycie kontrolnej u dermatologa.

To nie było nic pilnego. Wszystko jest pod kontrolą i właśnie dlatego ta wizyta jest dla mnie ważna. Uważam, że dbanie o zdrowie nie zaczyna się wtedy, gdy coś boli, tylko dużo wcześniej ( profilaktyka, obserwacja, regularne kontrole, …)

To jest mój Plan A.

Ale przez kilkanaście lat pracy nauczyłam się jeszcze jednej rzeczy. Nawet najlepiej realizowany Plan A nie daje gwarancji, że życie zawsze potoczy się zgodnie z naszym scenariuszem…

Dlatego mam również swój Plan B.

Jednym z jego elementów jest prywatne ubezpieczenie zdrowotne.

Nie dlatego, że często z niego korzystam. Wręcz przeciwnie, chciałabym korzystać z niego jak najrzadziej. Ale kiedy potrzebna jest konsultacja specjalisty, mogę po prostu umówić wizytę i skupić się na tym, co naprawdę ważne.

Nie na szukaniu terminu.

Nie na zastanawianiu się, gdzie zadzwonić.

Nie na odkładaniu decyzji na później.

To daje mi poczucie spokoju.

W mojej pracy często rozmawiam z klientami o tym, jak wybrać dobre ubezpieczenie. A ja coraz częściej myślę, że najpierw warto odpowiedzieć sobie na inne pytanie:

Co jest moim Planem A?

Bo dobrze dobrane ubezpieczenie nie zastępuje dbania o zdrowie.

Ono jest po prostu Planem B, kiedy mimo wszystko życie zaskoczy.

A jak wygląda Twój Plan A? Co robisz dzisiaj, żeby zadbać o zdrowie swoje i swoich bliskich?

Adres

Marii Rodziewiczówny 7
Praga
04-187

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00

Telefon

+48884008833

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sigura Ubezpieczenia Martyna Łukawska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Sigura Ubezpieczenia Martyna Łukawska:

Skróty

Udostępnij