27/08/2026
MIT: choroba przewlekła przekreśla ubezpieczenie.
FAKT: rzadko kiedy to koniec rozmowy częściej dopiero jej początek.
Marek ma 45 lat, kredyt hipoteczny na 22 lata i nadciśnienie, z którym żyje od ośmiu lat. Kiedy zapytał w jednym towarzystwie o polisę na życie, usłyszał „niestety, nie". Przyjął to jako wyrok i nie sprawdził drugiej opcji.
A szkoda, bo ten scenariusz dotyczy więcej rodzin, niż się wydaje. Według danych GUS z 2023 roku, w ponad połowie polskich gospodarstw domowych (53,6%) mieszka osoba z chorobą przewlekłą. To nie margines, to codzienność większości z nas.
Kiedy zgłaszasz przewlekłą chorobę we wniosku, towarzystwo nie od razu odmawia. Ocenia ryzyko i ma kilka dróg: może przyjąć wniosek na standardowych warunkach, zaproponować wyższą składkę, wyłączyć konkretne schorzenie z ochrony, poprosić o dodatkowe badania albo odroczyć decyzję. Odmowa jest jedną z możliwości, nie jedyną.
Liczy się nie sama nazwa choroby, tylko jej przebieg: czy jest kontrolowana, jak długo trwa leczenie, jakie są wyniki ostatnich badań. Dobrze udokumentowane, stabilne leczenie działa na Twoją korzyść przy ocenie ryzyka.
Dlatego zanim uznasz, że nie masz szans, sprawdźmy warunki. Nie tego towarzystwa, które już Cię odrzuciło. Podejście do tej samej diagnozy potrafi się mocno różnić.
Co robisz, kiedy słyszysz pierwsze „nie" od ubezpieczyciela? Szukasz dalej, czy zamykasz temat? I czy wiesz, jak Twoje obecne leczenie zostałoby ocenione w ankiecie zdrowotnej?