Sylwia Gościniak - o ubezpieczeniach po ludzku

Sylwia Gościniak -  o ubezpieczeniach po ludzku -specjalista rozwiązań sukcesyjnych w biznesie jak i życiu prywatnym

-specjalista w tworzeniu planów emerytalnych

-zaufało mi ponad 1000 klientów

3 MITY O EMERYTURZE, KTÓRE ODBIERAJĄ NAM CZUŁOŚĆ DO WŁASNEJ PRZYSZŁOŚCIOstatnio ktoś powiedział mi:„Nie myślę o emerytur...
10/04/2026

3 MITY O EMERYTURZE, KTÓRE ODBIERAJĄ NAM CZUŁOŚĆ DO WŁASNEJ PRZYSZŁOŚCI

Ostatnio ktoś powiedział mi:
„Nie myślę o emeryturze. To temat na później.”

I wiesz co?
To zdanie słyszę częściej niż „dzień dobry”.

Bo niezależnie od tego, czy pracujesz na etacie, zleceniu czy prowadzisz firmę — wszyscy mamy jedną wspólną cechę:

łatwiej nam wierzyć w opowieści niż spojrzeć w liczby.

Dlatego dziś opisuję Wam trzy mity, które słyszę najczęściej i które trzymają ludzi w uśpieniu.
Nie po to, żeby przestraszyć.
Po to, żeby obudzić.

MIT 1: „Skoro płacę składki, to moja emerytura jest pewna.”

To brzmi jak obietnica.
Ale system emerytalny nie jest obietnicą — jest mechanizmem.

Twoje składki nie czekają na Ciebie.
One już pracują… ale na kogoś innego.

A Twoja przyszła emerytura to nie „nagroda za lata pracy”.
To dzielenie tego, co wpłaciłaś/wpłaciłeś, przez ile statystycznie będziesz żyć.

Matematyka.
Nie magia.

MIT 2: „Jakoś to będzie. Przecież ludzie zawsze żyli.”

Tak, tylko że kiedyś:
• żyło się krócej,
• taniej,
• i w większej grupie pracujących.

Dziś?
• żyjemy dłużej,
• koszty rosną szybciej niż świadczenia,
• a proporcje pracujących do emerytów lecą w dół.

I tu rodzi się luka ubezpieczeniowa — ta niewidzialna różnica między tym, ile powinnaś/powinieneś odkładać, a tym, ile realnie odkładasz.

To nie jest problem „na starość”.
To jest problem, który rośnie tu i teraz.

MIT 3: „Moja emerytura będzie zbliżona do mojej pensji.”

To jedno z najbardziej bolesnych złudzeń.

Nie ma żadnego mechanizmu, który gwarantuje Ci procent Twoich zarobków.
Nie ma zasady, że „jak dobrze zarabiasz, to będziesz mieć dobrą emeryturę”.

Jest tylko wzór.
A wzór nie zna Twojego stylu życia, Twoich potrzeb, Twoich planów.

On liczy.
I tyle.

Sedno?

To nie jest post o strachu.
To jest post o szacunku do własnej przyszłości.

Bo przyszłość nie przychodzi jak burza.
Przychodzi jak świt — powoli, codziennie, niezauważalnie.
I nagle orientujesz się, że to, co miało być „na później”, stało się „na już”.

A jedyne, co naprawdę masz, to decyzje, które podejmujesz dzisiaj.

A teraz Twoja kolej — i chcę, żebyś odpowiedziała/odpowiedział szczerze:

Który mit najdłużej Cię uspokajał — i co zmienia się w Tobie, kiedy patrzysz na to bez iluzji?



Niech Wielkanoc przyniesie Wam oddech, światło i odnowę.Niech każdy dzień będzie trochę jaśniejszy, a każda myśl trochę ...
04/04/2026

Niech Wielkanoc przyniesie Wam oddech, światło i odnowę.
Niech każdy dzień będzie trochę jaśniejszy, a każda myśl trochę lżejsza.
Spokojnych, pięknych Świąt.

Pamiętam rozmowę z jednym przedsiębiorcą.Facet po czterdziestce, ogarnięty, pracowity, „wszystko ogarnia”.Wiesz, ten typ...
01/04/2026

Pamiętam rozmowę z jednym przedsiębiorcą.
Facet po czterdziestce, ogarnięty, pracowity, „wszystko ogarnia”.
Wiesz, ten typ, co mówi: „Spokojnie, jakoś to będzie.”

Siedzimy, liczymy.
I nagle widzę, jak mu twarz lekko sztywnieje.
Nie dramatycznie. Nie filmowo.
Po prostu… pierwszy raz od dawna zobaczył prawdę, której unikał.

Bo kiedy padło pytanie:
„A co będzie, jak przestaniesz pracować?”
to nagle wszystkie te „jakoś”, „kiedyś”, „państwo da” zaczęły brzmieć jak kiepskie żarty.

👉 Mity, które powtarzamy, żeby nie czuć niepokoju:
„Państwo da.”
„Zawsze jakoś się żyło.”
„Składki się zwrócą.”

Tylko że życie nie działa na mitach.
Życie działa na liczbach.

A liczby są brutalnie szczere:
20 lat minimalnego ZUS-u = emerytura, za którą trudno przeżyć, a nie godnie żyć.
Inflacja zjada więcej, niż ZUS dokłada.
A my żyjemy coraz dłużej — i to nie jest bonus, jeśli nie masz z czego żyć.

I wtedy opowiedziałam mu historię, którą teraz opowiem Tobie.

Wyobraź sobie, że odkładasz 500 zł miesięcznie.
Nic szalonego. Nic „dla bogaczy”.
Po prostu decyzja.

Co roku dorzucasz 5% więcej — bo życie drożeje.
A Twoje oszczędności pracują na spokojnym 3% rocznie.

30 lat.

I nagle okazuje się, że masz ponad 685 000 zł.
Nie z loterii.
Nie z ryzykownych inwestycji.
Z konsekwencji.

I teraz najlepsze.

Ta kwota to nie „pieniądze”.
To swoboda.
To bezpieczeństwo.
To kontrola.

To moment, w którym nie musisz pytać, czy świadczenia wystarczą.
To moment, w którym możesz wypłacać sobie ponad 5700 zł miesięcznie przez dekadę.
To moment, w którym Twoje jutro nie zależy od „jakoś”.

I wracam do tego faceta z początku historii.

Kiedy skończyliśmy liczyć, powiedział tylko jedno zdanie:
„Gdybym wiedział to 10 lat temu, żyłbym inaczej.”

A ja pomyślałam:
Właśnie dlatego trzeba o tym mówić dziś. Nie jutro. Nie kiedyś.

🙏 To nie jest straszenie.
To jest zaproszenie do dorosłej rozmowy o przyszłości.

Bo każdego dnia wybierasz:
czy Twoje życie będzie oparte na danych, czy na domysłach.
Na decyzjach, czy na nadziei.
Na kontroli, czy na „może się uda”.

🔍 Chcesz policzyć swoją wersję tej historii?
Inną kwotę? Inny czas?
Chcesz zobaczyć, jak wygląda Twoje „jutro”, jeśli zaczniesz działać dziś?

Napisz.
Policzę.
Bez bajek. Bez ściemy. Bez pudrowania rzeczywistości.

A tak przy okazji zapytam:

Co dziś najbardziej trzyma Cię w miejscu: brak danych, brak planu czy brak odwagi, żeby spojrzeć w przyszłość bez iluzji?

Dbasz o siebie, prawda?Liczą się kroki, treningi, zdrowe posiłki, suplementy, regularne badania.Wszystko po to, żeby kie...
18/03/2026

Dbasz o siebie, prawda?
Liczą się kroki, treningi, zdrowe posiłki, suplementy, regularne badania.
Wszystko po to, żeby kiedyś czuć się dobrze, mieć energię, być sprawnym.

Ale mam jedno pytanie, które sama musiałam sobie kiedyś zadać:

Co jeśli dbasz o swoje zdrowie… a nie dbasz o swoją przyszłość?

Co jeśli za 10–20 lat będziesz w świetnej formie, ale… bez komfortu, na który liczysz?
Co jeśli Twoje „później się tym zajmę” zamieni się w „dlaczego nikt mi nie powiedział, że to tak działa”?
Co jeśli odkładanie decyzji dziś będzie Cię kosztować więcej niż jakakolwiek dieta, trening czy suplementacja?
Co jeśli za bardzo skupiasz się na tym, jak żyjesz teraz, a za mało na tym, jak będziesz żyć wtedy?

Wszyscy chcemy długiego, zdrowego życia.
Tylko czy robimy cokolwiek, żeby to życie było też spokojne, bezpieczne i… nasze?

Jak myślisz — dlaczego tak łatwo dbamy o ciało, a tak trudno o przyszłość, której nie widać w lustrze?

Wiosna przyszła bez pytania. Ryzyko też tak działa.Słońce wyszło, ludzie ruszyli w teren — rowery, bieganie, ogródki, pi...
11/03/2026

Wiosna przyszła bez pytania. Ryzyko też tak działa.

Słońce wyszło, ludzie ruszyli w teren — rowery, bieganie, ogródki, pierwsze grille.
Wszyscy nagle turbo‑aktywni, jakby zimę trzeba było odrobić w jeden weekend.

I super.
Tylko wiesz, co jest mniej super?

To, że Twoje ciało nie ma przycisku „pauza, bo mam firmę do prowadzenia”.

Wypadek na rowerze. Skręcona kostka na szlaku. Kontuzja, która mówi „siadaj, nigdzie nie idziesz”.
A jeśli prowadzisz działalność — to nie jest tylko ból.
To jest brak przychodu.

Bo ZUS nie zapyta, czy możesz pracować.
Klienci nie zapytają, czy masz siłę.
Rachunki nie zapytają, czy Ci wygodnie.

🌼 Wiosna to świetny moment, żeby zapytać o coś innego:
„A co jeśli jutro nie będę mogła pracować?”

Nie po to, żeby się straszyć.
Po to, żeby nie zostać z niczym.

Bo plan finansowy to nie luksus.
To parasol, który trzymasz przy sobie, kiedy inni mokną.

A jeśli jesteś na działalności — to już w ogóle jest must‑have, nie nice‑to‑have.
Bo tu każdy dzień bez pracy to realna strata.

💬 Chcesz wiedzieć, jak wygląda zabezpieczenie, które działa wtedy, kiedy Ty nie możesz?
Napisz.
Wyjaśnię bez ściemy, bez straszenia, bez „ubezpieczeniowego bełkotu”.
Z jajem, po ludzku, tak jak lubisz.

Bo ryzyko nie pyta o zgodę.
Ale Ty możesz mieć odpowiedź.

4 marca to Światowy Dzień Otyłości. Temat, który wielu omija, bo „za delikatny”, „za osobisty”, „nie chcę nikogo urazić”...
04/03/2026

4 marca to Światowy Dzień Otyłości. Temat, który wielu omija, bo „za delikatny”, „za osobisty”, „nie chcę nikogo urazić”. A prawda jest taka, że zdrowie nie obraża się na fakty — ono po prostu reaguje na to, jak żyjemy.

W ubezpieczeniach na życie otyłość nie jest etykietą ani oceną człowieka. To sygnał, że organizm pracuje na wyższych obrotach. Serce, ciśnienie, cukier — to właśnie te elementy najczęściej uruchamiają wypłaty świadczeń. Dlatego w ankietach medycznych pojawiają się pytania o wagę, BMI czy wyniki badań. Nie po to, by zawstydzać. Po to, by uczciwie policzyć ryzyko i dać ochronę, która naprawdę zadziała.

I tu zaczyna się to, o czym rzadko się mówi:

• im wcześniej ktoś się ubezpieczy, tym łatwiej o dobre warunki,
• im bardziej dbamy o siebie, tym mniej niespodzianek zdrowotnych i finansowych.

Ubezpieczenie nie zmieni nawyków i nie poprawi wyników badań.
Ale może uratować budżet, kiedy zdrowie zaczyna się sypać — a to moment, w którym nikt nie chce myśleć o pieniądzach.

Światowy Dzień Otyłości to nie dzień oceniania kogokolwiek.
To dzień, żeby spojrzeć na siebie z troską — i na swoje bezpieczeństwo finansowe z rozsądkiem.

A jak Ty podchodzisz do tematu zdrowia w kontekście finansowego bezpieczeństwa — świadomie czy raczej „jakoś to będzie”?

Luty – miesiąc zdrowia psychicznego. Ale czy naprawdę rozumiemy, co to znaczy?Depresja nie jest tylko tematem kampanii.N...
25/02/2026

Luty – miesiąc zdrowia psychicznego. Ale czy naprawdę rozumiemy, co to znaczy?

Depresja nie jest tylko tematem kampanii.
Nie jest tylko statystyką w raporcie.
To cisza w domu, brak telefonu od przyjaciela, krótkie „ok” w odpowiedzi na pytanie „jak się czujesz?”.

Mówimy o tym coraz więcej, ale czy naprawdę słuchamy?
Czy potrafimy zauważyć, że ktoś obok nas gaśnie?
Czy mamy odwagę usiąść i zapytać – nie dla formy, ale naprawdę – „co się dzieje?”

Bo zdrowie psychiczne nie zaczyna się od wielkich haseł.
Zaczyna się od obecności.
Od rozmowy, która nie ocenia.
Od rodziny, która nie odwraca wzroku.
Od przyjaciela, który nie ucieka w wygodne milczenie.

👉 I tu jest miejsce na refleksję: co Ty robisz, gdy ktoś bliski milczy?
Podziel się w komentarzu – może Twoje doświadczenie pomoże komuś innemu zrobić pierwszy krok.

Wyobraź sobie – idziesz przez życie pewna siebie, silna, z planami i marzeniami. I nagle… burza. Choroba, wypadek, strat...
20/02/2026

Wyobraź sobie – idziesz przez życie pewna siebie, silna, z planami i marzeniami. I nagle… burza. Choroba, wypadek, strata. Nie pyta, czy jesteś gotowa. Spada jak deszcz z nieba, bez ostrzeżenia. A Ty? Bez parasola zostajesz mokra, bezradna, zdezorientowana. I najgorsze – Twoi bliscy patrzą na Ciebie, szukając ochrony, której nie masz.

Ubezpieczenie na życie to nie jest papier, to nie jest formalność. To Twój parasol. Rozkładasz go, gdy niebo się otwiera, i chronisz tych, których kochasz najbardziej. Nie zatrzymasz burzy, ale sprawisz, że Twoja rodzina przejdzie przez nią sucha, spokojniejsza, bez chaosu i strachu.

Nie kupujesz parasola, kiedy już stoisz przemoczona w ulewie. Dlaczego więc miałabyś czekać, aż życie Cię zaskoczy? Dzień parasolki to brutalne przypomnienie: przygotowanie daje siłę. A brak przygotowania odbiera wszystko.

👉 A teraz pytanie do Ciebie – czy masz swój parasol na życie? Czy Twoi bliscy mogą dziś spać spokojnie, wiedząc, że jesteś gotowa na każdą burzę? Podziel się w komentarzu – Twoja odpowiedź może być lustrem dla innych kobiet, które jeszcze nie rozłożyły swojego parasola.

Kiedy choruje jedna osoba, nie choruje tylko ona.Choruje cała rodzina.Zawsze to wiedziałam jako agent.Ale ostatnio usłys...
11/02/2026

Kiedy choruje jedna osoba, nie choruje tylko ona.
Choruje cała rodzina.
Zawsze to wiedziałam jako agent.
Ale ostatnio usłyszałam coś, co uderzyło mnie mocniej niż wszystkie szkolenia razem wzięte.

Powiedział mi to klient.
Człowiek, który na co dzień opiekuje się osobą z niepełnosprawnością.
Który wie, czym jest zmęczenie, bezsilność, koszty, reorganizacja życia.
Który wie, że choroba nigdy nie dotyczy tylko jednego człowieka.

I właśnie dlatego…
sam podjął decyzję o ubezpieczeniu.

Nie dlatego, że mu to sprzedałam.
Nie dlatego, że go przekonałam.
Nie dlatego, że się przestraszył.

Tylko dlatego, że poczuł odpowiedzialność.
Za rodzinę.
Za bliskich.
Za to, żeby w razie choroby czy wypadku nie dokładali do tego jeszcze finansowego ciężaru.

My, agenci, widzimy to codziennie.
Wiemy, jak wygląda życie, kiedy wydarzy się coś złego.
Ale większość ludzi nadal myśli: „jakoś to będzie”.

I faktycznie — jakoś jest.
Do momentu, aż przestaje być.

Bo kiedy przychodzi tragedia,
jest już za późno na decyzje.
Zostają tylko konsekwencje.

👉 Zatrzymaj się na chwilę.
Nie pytaj, czy coś się wydarzy.
Zapytaj, co stanie się z Twoją rodziną, jeśli się wydarzy.

A Ty — masz już plan, czy nadal liczysz na „jakoś to będzie”?

To zdanie wróciło do niego jak cios w mostek. Po pół roku.Pół roku temu rozmawialiśmy o ubezpieczeniu grupowym.Zwykłe sp...
04/02/2026

To zdanie wróciło do niego jak cios w mostek. Po pół roku.

Pół roku temu rozmawialiśmy o ubezpieczeniu grupowym.
Zwykłe spotkanie.
Do momentu, w którym dotknęliśmy tematu, którego większość przedsiębiorców unika jak ognia.

Sukcesja.
Zabezpieczenie udziałowców.
To, co dzieje się z firmą, kiedy życie nagle mówi: „Sprawdzam.”

Powiedziałam wtedy jedno zdanie — spokojne, ale niewygodne:

„Warto to poukładać, zanim rzeczywistość zrobi to za nas… i nie zapyta o zdanie.”

W tym tygodniu jeden z akcjonariuszy usiadł naprzeciwko mnie i powiedział:

„To zdanie wracało do mnie jak echo. I w końcu zrozumiałem, że nie mam już komfortu czekania.”

I to jest właśnie ten moment, w którym kończy się odkładanie, a zaczyna dorosłość.
Nie ta z dowodu osobistego.
Ta prawdziwa — odpowiedzialna.

Bo sukcesja to nie jest temat „dla dużych firm”.
To temat dla ludzi, którzy mają coś do stracenia.
Rodzinę.
Wspólników.
Firmę, którą budowali latami.

Najtrudniejsze?
Że trzeba to zrobić zanim będzie potrzebne.

A Ty?

Masz to już poukładane, czy też nosisz w sobie takie zdanie, które wraca, choć próbujesz je zagłuszyć?

Czy wiesz, że każdego roku ubezpieczyciele w Polsce wypłacają dziesiątki miliardów złotych?Brzmi abstrakcyjnie — dopóki ...
28/01/2026

Czy wiesz, że każdego roku ubezpieczyciele w Polsce wypłacają dziesiątki miliardów złotych?
Brzmi abstrakcyjnie — dopóki nie uświadomisz sobie, na co te pieniądze naprawdę idą.

🏠 Majątek to tylko rzeczy
W 2023 roku wypłaty z polis majątkowych przekroczyły 19 miliardów złotych.
To codziennie ponad 52 miliony złotych na naprawę szkód po zalaniach, wichurach, pożarach, kradzieżach.
Ważne? Oczywiście.
Ale to wszystko da się odbudować.

❤️ Życie to inna liga
W tym samym czasie z polis na życie wypłacono ponad 25 miliardów złotych.
Każdego dnia rodziny otrzymywały 68 milionów złotych wsparcia — na leczenie, rehabilitację, zabezpieczenie dzieci, albo po prostu na przetrwanie po stracie najbliższej osoby.

I tu jest sedno, o którym rzadko się mówi:

Dom można wyremontować.
Samochód można kupić nowy.
Firmę można postawić od zera.

Ale kiedy chodzi o zdrowie i życie — nie ma planu B.

Dlatego ubezpieczenia na życie nie są „dodatkiem”.
Są fundamentem.
Cichą poduszką bezpieczeństwa, która trzyma rodzinę, kiedy wszystko inne się wali.

Nie odkładaj tego na później.
Później często przychodzi za szybko.

Jeśli chcesz sprawdzić, jaka ochrona będzie najlepsza dla Ciebie i Twoich bliskich — odezwij się.
Wyjaśnię, porównam, dobiorę. Bez presji. Z troską o to, co najważniejsze.

A Ty? Jak myślisz — dlaczego ludzie wciąż częściej ubezpieczają rzeczy niż siebie?

Adres

63-400 Ostrów Wlkp
Ostrów Wielkopolski
63-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48609058194

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sylwia Gościniak - o ubezpieczeniach po ludzku umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Sylwia Gościniak - o ubezpieczeniach po ludzku:

Udostępnij