31/08/2026
🚨Największy błąd, jaki popełniają rodzice przy zakupie NNW szkolnego dla dziecka! 🤭
Kupują polisę, nie sprawdzając dokładnie, co tak naprawdę obejmuje.
Wyobraź sobie, że Twoje dziecko skręca kostkę, łamie rękę na boisku albo trafia do szpitala.
Zgłaszasz szkodę i nagle okazuje się, że wybrana polisa:
❌ ma niską sumę ubezpieczenia,
❌ przewiduje niewielkie świadczenie za dany uraz,
❌ ma ograniczenia lub wyłączenia, o których wcześniej nie wiedziałeś,
❌ nie obejmuje tego, na czym najbardziej Ci zależało.
I wtedy pojawia się najgorsze pytanie: „Dlaczego za to dostałem tak mało?”
Mówimy to z doświadczenia... niejednokrotnie pomagaliśmy naszym klientom w zgłaszaniu szkód z NNW szkolnego. I zdarzało się, że byli naprawdę zaskoczeni tym, jak niskie świadczenie przysługiwało np. za pobyt w szpitalu czy określony procent uszczerbku na zdrowiu.
Dlatego przed zakupem sprawdź te 3 rzeczy 👇
1️⃣ Bierzesz NNW prosto ze szkoły?
To wygodne rozwiązanie, ale nie oznacza automatycznie, że jest najlepiej dopasowane do Twojego dziecka.
Należy sprawdzić przede wszystkim sumę ubezpieczenia, zakres ochrony, wysokość świadczeń i wyłączenia odpowiedzialności.
Lepiej wybrać indywidualną ochronę, która realnie chroni Twoje dziecko.
2️⃣ Kupujesz samodzielnie w Internecie?
Klik, klik i gotowe… ale czy wiesz, za co faktycznie zapłaciłeś/aś? Czy faktycznie podano Ci szczegóły oferty?
Cena to nie wszystko. Liczy się przede wszystkim zakres ochrony i konkretne świadczenia.
3️⃣ Wybierasz pierwsze lepsze NNW „dla dziecka”?
Przedszkolak, nastolatek jeżdżący na rowerze, dziecko trenujące sport czy wyjeżdżające na obozy? Każde z nich może mieć zupełnie inne potrzeby.
Dobra polisa to nie ta, która jest po prostu najtańsza. To ta, która odpowiada na realne potrzeby Twojego dziecka.
💬 Chcesz mieć pewność, że wybierasz świadomie?
Przygotujemy dla Ciebie spersonalizowaną ofertę NNW szkolnego i wyjaśnimy, na co warto zwrócić uwagę przed zakupem.
📍 Zapraszamy do naszego biura: ul. 11 listopada 10/1c, 14-300 Morąg
📞534 716 657
Nie kupuj NNW tylko dlatego, że „trzeba”. Sprawdź, co naprawdę kupujesz.