27/08/2026
Czy polisa szkolna jest obowiązkowa?
Wrzesień. Zebrania klasowe. I znowu ten sam temat na grupie: składka na ubezpieczenie.
Większość rodziców płaci. Kilkadziesiąt złotych, żeby mieć spokój i temat z głowy.
Tylko że mało kto wie – to ubezpieczenie wcale nie jest obowiązkowe.
Nie musisz brać pakietu zaproponowanego przez szkołę. Możesz ubezpieczyć dziecko sama, z wyższą sumą i lepszym zakresem.
Miałam klientkę, która co roku opłacała najtańszy wariant szkolnego NNW. Składka była niewielka — około 40 zł. Dopiero kiedy syn doznał urazu ręki na WF-ie, sprawdziła, że suma ubezpieczenia wynosiła tylko 15 000 zł. Przy 1% uszczerbku świadczenie wynosiło 150 zł. To mniej niż koszt prywatnej konsultacji ortopedycznej i kontroli po urazie.
Więc zanim podpiszesz się na liście u przewodniczącej trójki, sprawdź trzy rzeczy:
Ile realnie wypłacą za 1% uszczerbku. Tak jak u mojej klientki – niska suma ubezpieczenia oznacza niskie świadczenie, nawet przy realnym urazie.
Czy polisa zwraca koszty prywatnego leczenia i rehabilitacji. To zwykle najważniejsza część – ta, która ratuje domowy budżet, gdy trzeba szybko iść do specjalisty.
Czy ochrona działa też poza szkołą – na treningu, na podwórku, na wakacjach. I jakie ma wyłączenia, bo samo "24/7" niewiele mówi o tym, za co faktycznie zapłacą.
Szkolne polisy nie zawsze są złe – czasem trafiają się sensowne warianty. Chodzi tylko o to, żeby nie płacić w ciemno, bo "wszyscy płacą".
Masz propozycję ze szkoły i nie wiesz, czy jest coś warta? Podeślij mi zakres, składkę i sumę ubezpieczenia – rzucę okiem i powiem szczerze, czy warto, czy lepiej poszukać czegoś mocniejszego.