Ubezpieczenia Małgorzata Kicia

Ubezpieczenia Małgorzata Kicia Jestem doświadczoną agentką ubezpieczeniową z Międzyrzeca Podlaskiego. Wyjaśniam warunki polis prostym językiem. Zapraszam do kontaktu.

Pomagam rodzinom i właścicielom majątku wybrać ubezpieczenia domu, samochodu, życia, zdrowia oraz podróżne.

Czy polisa szkolna jest obowiązkowa?Wrzesień. Zebrania klasowe. I znowu ten sam temat na grupie: składka na ubezpieczeni...
27/08/2026

Czy polisa szkolna jest obowiązkowa?

Wrzesień. Zebrania klasowe. I znowu ten sam temat na grupie: składka na ubezpieczenie.

Większość rodziców płaci. Kilkadziesiąt złotych, żeby mieć spokój i temat z głowy.

Tylko że mało kto wie – to ubezpieczenie wcale nie jest obowiązkowe.

Nie musisz brać pakietu zaproponowanego przez szkołę. Możesz ubezpieczyć dziecko sama, z wyższą sumą i lepszym zakresem.

Miałam klientkę, która co roku opłacała najtańszy wariant szkolnego NNW. Składka była niewielka — około 40 zł. Dopiero kiedy syn doznał urazu ręki na WF-ie, sprawdziła, że suma ubezpieczenia wynosiła tylko 15 000 zł. Przy 1% uszczerbku świadczenie wynosiło 150 zł. To mniej niż koszt prywatnej konsultacji ortopedycznej i kontroli po urazie.

Więc zanim podpiszesz się na liście u przewodniczącej trójki, sprawdź trzy rzeczy:
Ile realnie wypłacą za 1% uszczerbku. Tak jak u mojej klientki – niska suma ubezpieczenia oznacza niskie świadczenie, nawet przy realnym urazie.
Czy polisa zwraca koszty prywatnego leczenia i rehabilitacji. To zwykle najważniejsza część – ta, która ratuje domowy budżet, gdy trzeba szybko iść do specjalisty.
Czy ochrona działa też poza szkołą – na treningu, na podwórku, na wakacjach. I jakie ma wyłączenia, bo samo "24/7" niewiele mówi o tym, za co faktycznie zapłacą.

Szkolne polisy nie zawsze są złe – czasem trafiają się sensowne warianty. Chodzi tylko o to, żeby nie płacić w ciemno, bo "wszyscy płacą".

Masz propozycję ze szkoły i nie wiesz, czy jest coś warta? Podeślij mi zakres, składkę i sumę ubezpieczenia – rzucę okiem i powiem szczerze, czy warto, czy lepiej poszukać czegoś mocniejszego.

Kto pomoże po awarii podczas urlopu?Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś na drugim końcu Polski albo leżysz na plaży za g...
14/08/2026

Kto pomoże po awarii podczas urlopu?

Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś na drugim końcu Polski albo leżysz na plaży za granicą, chcesz po prostu odpocząć, a tu nagle telefon od sąsiada: „Chyba leje Ci się woda spod drzwi...”.

W jednej sekundzie cały wakacyjny relaks pryska, a w głowie pojawia się panika: kto ma tam wejść? Jak znaleźć hydraulika na już, z odległości kilkuset kilometrów?

Wiele z nas wie, że ma ubezpieczenie domu, ale mało kto pamięta o jednym, genialnym dodatku – Home Assistance.

To nic innego jak „pogotowie fachowców” w Twojej polisie. W razie nagłej awarii nie musisz gorączkowo szukać w internecie losowego specjalisty. Dzwonisz na infolinię ubezpieczyciela, a oni organizują i przysyłają do Twojego domu odpowiednią osobę – hydraulika, elektryka, ślusarza czy szklarza.

Żeby jednak taki ratunek na odległość wypalił, przed wyjazdem warto zadbać o dwie rzeczy:
1. Zostaw klucze zaufanej osobie – sąsiad, mama czy przyjaciółka muszą mieć jak wpuścić fachowca do środka, by opanować sytuację, zanim wrócisz z urlopu.
2. Zadzwoń najpierw do ubezpieczyciela – pomoc zawsze trzeba zgłosić przez ich Centrum Alarmowe. Jeśli wezwiesz kogoś na własną rękę, firma może nie zwrócić Ci kosztów.

Warto przed wyjazdem rzucić okiem na polisę i sprawdzić, czy Twój pakiet ma taki assistance i do jakiej kwoty ubezpieczyciel pokrywa pracę fachowca.

Wyjeżdżasz na urlop i chcesz mieć pewność, że w razie jakichś kłopotów w domu nie zostaniesz z problemem sama? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Przejrzę Twoje dokumenty i upewnię się, że masz w polisie realne wsparcie, gdyby na miejscu wydarzyło się coś niespodziewanego.

Czy ubezpieczenie domu działa podczas wakacyjnego wyjazdu?Wyjeżdżasz na urlop, zamykasz drzwi, pakujesz auto i ruszasz w...
12/08/2026

Czy ubezpieczenie domu działa podczas wakacyjnego wyjazdu?

Wyjeżdżasz na urlop, zamykasz drzwi, pakujesz auto i ruszasz w drogę. Dom zostaje pusty na tydzień albo dwa... i w tym momencie w głowie pojawia się ta cicha myśl: „A co, jeśli w tym czasie coś się stanie?”.

Zauważyłam, że wiele z nas zakłada, że skoro opłaca polisę mieszkaniową, to jest chroniona automatycznie przed wszystkim. Prawda jest taka, że ubezpieczenie jak najbardziej działa podczas naszej nieobecności, ale pod jednym kluczowym warunkiem: że my same nie ułatwimy zadania losowi (ani złodziejowi).

Zanim wyjedziesz i odpalisz silnik, zrób te 4 proste rzeczy, by ubezpieczyciel w razie szkody nie miał żadnych podstaw do odmowy wypłaty:
1. Zakręć główny zawór wody – pęknięty wężyk od pralki czy zmywarki przy kilkudniowej nieobecności potrafi poczynić gigantyczne straty (u Ciebie i u sąsiada). Zakręcenie wody to 10 sekund, a daje 100% spokoju.
2. Zamknij dokładnie wszystkie okna – uchylone okno (nawet na piętrze!) przy gwałtownej letniej burzy albo włamaniu bywa uznawane za niedbalstwo, które może przekreślić odszkodowanie.
3. Odłącz droższy sprzęt z gniazdek – letnie przepięcia po uderzeniu pioruna potrafią w sekundę spalić telewizor czy komputer.
4. Włącz alarm, jeśli go zadeklarowałaś – jeśli w umowie ubezpieczenia podałaś, że dom ma sprawny alarm, przed wyjściem musisz go koniecznie uzbroić.

Dobra polisa domowa na wakacjach to nie tylko ochrona przed włamaniem czy pożarem, ale też wsparcie, gdy np. pęknie rura i zalewasz sąsiada (dzięki OC w życiu prywatnym).

Wyjeżdżasz na wakacje i chcesz mieć pewność, że w razie jakichś kłopotów w domu nie zostaniesz z problemem sama? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Przejrzę Twoją polisę i sprawdzę, czy Twój dom jest naprawdę bezpieczny, gdy Ty odpoczywasz.

Wakacyjna checklista ubezpieczeniowaWalizki spakowane, auto zatankowane, lista rzeczy do zabrania odhaczona... A co z ub...
10/08/2026

Wakacyjna checklista ubezpieczeniowa

Walizki spakowane, auto zatankowane, lista rzeczy do zabrania odhaczona... A co z ubezpieczeniem?

Zauważyłam, że większość z nas kupuje polisę turystyczną w 3 minuty i zapomina o sprawie. Niestety, o tym, co naprawdę kupiłyśmy, dowiadujemy się zazwyczaj wtedy, gdy za granicą dzieje się coś złego.

Zamiast czytać 30 stron Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, zrób szybki test. Dobra polisa to taka, w której możesz odhaczyć te 5 kluczowych punktów:
1. Realna suma leczenia i transportu – czy polisa bez problemu pokryje powrót do Polski specjalistyczną karetką albo lotem medycznym? (EKUZ tego nie robi!).
2. Godzina startu ochrony – czy ubezpieczenie rusza dokładnie wtedy, gdy przekraczasz próg domu, a nie np. dopiero od południa?
3. Prawdziwe plany na wyjazd – czy zgłosiłaś, że będziesz jeździć na rowerze w górach, pływać na skuterze wodnym albo że bierzesz leki na ciśnienie? (To nie są szczegóły, od tego zależy wypłata odszkodowania).
4. OC w kieszeni – czy polisa zapłaci za szkody, jeśli Twoje dziecko niechcący zbije szybę w hotelu albo potrącisz pieszego na hulajnodze?
5. Numer w telefonie – czy wpisałaś numer do Centrum Alarmowego do swoich kontaktów i przesłałaś polisę drugiej osobie, z którą jedziesz?

Jeśli na któreś z tych pytań odpowiadasz „nie wiem” – warto to sprawdzić, zanim odpalisz silnik lub wejdziesz do samolotu.

Wyjeżdżasz na wakacje i chcesz mieć pewność, że gdyby coś poszło nie tak, nie zostaniesz z problemem sam? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Podaj dokąd jedziecie, w ile osób i co planujecie robić. Przejrzę dla Was oferty i ułożę polisę, która da Wam po prostu święty spokój na urlopie.

Polisa kupiona dzień przed wyjazdem — czy to nie za późno?Walizki spakowane, auto zatankowane, dzieci prawie śpią, wyjaz...
07/08/2026

Polisa kupiona dzień przed wyjazdem — czy to nie za późno?

Walizki spakowane, auto zatankowane, dzieci prawie śpią, wyjazd jutro o 5:00 rano... i nagle olśnienie: „Rety, nie mamy ubezpieczenia!”.

Znasz to? Bez paniki. Kupienie polisy dzień przed wyjazdem to norma i jak najbardziej da się to zrobić. Jest jednak jeden potężny haczyk, na którym łatwo się przejechać.

Godzina rozpoczęcia ochrony.

Samo kliknięcie „kupuję” i przelew nie oznacza automatycznie, że jesteś chroniony od tej samej sekundy. Jeśli kupujesz polisę w piątek wieczorem, a ustawisz datę startu na sobotę, domyślnie system może włączyć ochronę np. od południa albo od godziny 0:00. Jeśli wyjeżdżasz z domu o 5:00 rano i po drodze wydarzy się kolizja albo wypadek, a polisa rusza dopiero od 12:00 – ubezpieczyciel nie zapłaci ani grosza.

A co, jeśli przypomnisz sobie o ubezpieczeniu, gdy jesteś już w drodze albo za granicą? Tu sprawa się komplikuje. Większość firm nakłada wtedy tzw. karencję – czyli polisa zacznie działać dopiero po 2-3 dniach od zakupu, żeby ludzie nie kupowali ubezpieczeń w drodze do szpitala.

Dlatego, jeśli kupujesz polisę na ostatnią chwilę:
• Upewnij się, że data i godzina startu ochrony są wcześniejsze niż moment, w którym przekraczasz próg domu.
• Sprawdź, czy polisa obejmuje kraje tranzytowe (np. gdy jedziesz do Chorwacji przez Czechy i Austrię).
• Zapisz numer do Centrum Alarmowego w telefonie jeszcze przed odpaleniem silnika.

Pakujesz się na jutro i w tym całym zamieszaniu brakuje Ci polisy? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Podaj, dokąd jedziesz, o której ruszasz i w ile osób. Załatwimy to szybko i z głową, żeby ochrona działała od pierwszej minuty Twojej podróży.

Czy najtańsza polisa turystyczna jest wystarczająca?Kiedy planujemy wakacje, łatwo ulec pokusie: „Eee, jedziemy tylko na...
05/08/2026

Czy najtańsza polisa turystyczna jest wystarczająca?

Kiedy planujemy wakacje, łatwo ulec pokusie: „Eee, jedziemy tylko na kilka dni, wezmę najtańsze ubezpieczenie z brzegu”.

Prawda jest taka, że najtańsza polisa bardzo często jest najtańsza nie bez powodu. Dwa dokumenty mogą na pierwszy rzut oka wyglądać niemal identycznie, ale diabeł tkwi w drobnym druku.

To, co najczęściej „wycina się” z najtańszych pakietów, by obniżyć cenę o kilkanaście złotych, to właśnie te rzeczy, które ratują portfel w kryzysowej sytuacji:
• transport medyczny do Polski (samotny powrót karetką czy lotem medycznym to koszty w dziesiątkach tysięcy złotych),
• ochrona w razie zaostrzenia chorób przewlekłych,
• ubezpieczenie OC (gdy to Wy lub Wasze dzieci zrobicie komuś niechcący szkodę),
• rozszerzenia o aktywności wodne czy sporty.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że różnica w cenie między ubezpieczeniem „na papierze” a polisą, która naprawdę da Wam spokój ducha, to zazwyczaj koszt... dwóch dobrych kaw na lotnisku. Różnica w cenie – znikoma. Różnica w ochronie – ogromna.

Złota zasada? Nie szukajcie po prostu najtańszej polisy. Szukajcie najtańszej polisy, która realnie pasuje do miejsca, do którego jedziecie, Waszego stanu zdrowia i tego, co planujecie robić na miejscu.

Planujecie urlop? Napiszcie do mnie w wiadomości prywatnej. Przejrzę dla Was oferty i porównam nie tylko cenę, ale przede wszystkim to, co najważniejsze: limity na leczenie i transport. Żeby oszczędność kilkunastu złotych dzisiaj nie zamieniła się w rachunek na tysiące euro jutro.

Czy polisa obejmuje rezygnację z podróży?Planujecie wakacje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, wpłacacie zaliczkę lub cał...
03/08/2026

Czy polisa obejmuje rezygnację z podróży?

Planujecie wakacje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, wpłacacie zaliczkę lub całą kwotę za wycieczkę, bilety i loty... a na trzy dni przed wyjazdem dziecko łapie wysoką gorączkę i trafia do szpitala. Niestety, z wyjazdu nici.

Wtedy pojawia się jedno, kluczowe pytanie: „Czy odzyskamy chociaż część tych pieniędzy?”.

Wiele osób myśli, że wystarczy dokupić ubezpieczenie od rezygnacji i w razie czego ubezpieczyciel odda każdą złotówkę. Niestety, tak to nie działa. Nie można po prostu zadzwonić i powiedzieć: „Rozmyśliłem się” albo „Nie mam nastroju na wyjazd”.

Ubezpieczenie od rezygnacji to potężne narzędzie, ale zadziała tylko wtedy, gdy powód odwołania wyjazdu jest konkretny, nagły i znajduje się w umowie. Zazwyczaj chodzi o:
• ciężką chorobę lub wypadek Twój lub Twojego dziecka,
• nagły pobyt w szpitalu kogoś z najbliższej rodziny,
• poważne zdarzenia losowe (np. pożar lub zalanie mieszkania tuż przed wylotem).

Kluczowa sprawa, o której mało kto wie: czas jest tu wszystkim.

Po pierwsze, takie ubezpieczenie trzeba kupić niemal od razu po wpłaceniu zaliczki za wyjazd (często masz na to tylko kilka dni od zakupu wycieczki czy biletów).

Po drugie, jeśli już coś się wydarzy, musisz od razu zebrać pełną dokumentację medyczną – ubezpieczyciel nie uwierzy na słowo.

Im droższa wycieczka i im wcześniej ją rezerwujesz, tym bardziej warto rozważyć taką polisę.

Kupiliście już wakacje albo właśnie robicie rezerwację? Napiszcie do mnie w wiadomości prywatnej. Sprawdzę, jak wygląda Wasza umowa z biurem podróży i podpowiem, czy i na jakich warunkach warto zabezpieczyć te pieniądze, zanim wpłacicie kolejne zaliczki.

Co zrobić, gdy zachoruję za granicą?Choroba na wakacjach za granicą to absolutny koszmar każdego z nas. Wszyscy planujem...
31/07/2026

Co zrobić, gdy zachoruję za granicą?

Choroba na wakacjach za granicą to absolutny koszmar każdego z nas. Wszyscy planujemy słońce i odpoczynek, a tu nagle u dziecka pojawia się wysoka gorączka, kogoś dopada ostry ból brzucha albo dochodzi do pechowego urazu.

W takim momencie łatwo wpaść w panikę i zacząć działać chaotycznie - jechać do pierwszej lepszej prywatnej kliniki, zapłacić fortunę z własnej kieszeni, a potem martwić się, czy ubezpieczyciel w ogóle to zwróci.

Żeby oszczędzić sobie nerwów i straty pieniędzy, warto trzymać się kilku prostych zasad:

1. Gdy sytuacja jest krytyczna - działaj od razu. Jeśli stan zdrowia bezpośrednio zagraża życiu, nie szukaj papierów i nie czytaj umów. Wzywaj lokalne pogotowie lub jedź do najbliższego szpitala. Formalnościami zajmiesz się, gdy sytuacja będzie opanowana.

2. Gdy stan jest stabilny - zacznij od telefonu do Centrum Alarmowego. Numer masz na swojej polisie. To doświadczeni operatorzy z infolinii ubezpieczyciela wskazują, do jakiej przychodni się udać, często organizują wizytę domową lekarza i - co najważniejsze - biorą rozliczenie na siebie, żebyś nie musiał wyciągać portfela.

3. Zbieraj absolutnie każdy papierek. Jeśli musisz zapłacić na miejscu za leki czy wizytę, bierz imienny rachunek, diagnozę medyczną i receptę. Bez tego ubezpieczyciel ma związane ręce przy późniejszym zwrocie pieniędzy.

Moja najważniejsza, praktyczna rada na dziś?

Jeszcze przed spakowaniem walizek zapisz numer do Centrum Alarmowego w telefonie pod prostą nazwą (np. Ubezpieczenie – Pomoc za granicą). Prześlij też plik z polisą drugiej dorosłej osobie, z którą jedziesz. Gdy w środku nocy zdarzy się awaria, ostatnią rzeczą, na jaką będziesz mieć ochotę, jest przekopywanie skrzynki e-mailowej w poszukiwaniu jednego numeru.

Planujesz rodzinny wyjazd? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej, dokąd się wybieracie. Pomogę Ci sprawdzić, czy Twoje ubezpieczenie naprawdę zadziała tak, jak powinno – zanim w ogóle okaże się potrzebne.

Czy ubezpieczenie turystyczne obejmuje OC?Większość z nas kupuje ubezpieczenie turystyczne z jedną myślą: „Żeby w razie ...
29/07/2026

Czy ubezpieczenie turystyczne obejmuje OC?

Większość z nas kupuje ubezpieczenie turystyczne z jedną myślą: „Żeby w razie choroby lekarz nas przyjął i żebyśmy nie musieli płacić za szpital”. I słusznie. Mało kto jednak myśli o sytuacji odwrotnej - co jeśli to my (albo nasze dzieci) zrobimy komuś krzywdę lub coś zniszczymy?

Wyobraźcie sobie klasyczne, wakacyjne scenariusze:
• Wasze dziecko biega wokół hotelowego basenu, potyka się i niefortunnie strąca drogi aparat innego wczasowicza.
• Jedziecie rowerem, chwila nieuwagi i zahaczacie o pieszego, który niefortunnie upada.
• W wynajętym apartamencie niechcący rozbijacie szklaną płytę indukcyjną.

W takich momentach samo ubezpieczenie kosztów leczenia nic Wam nie da. Ono chroni Wasze zdrowie, a nie Wasz portfel przed roszczeniami innych ludzi. Do tego potrzebne jest OC w życiu prywatnym - kluczowy dodatek do polisy, o którym niestety bardzo często się zapomina (lub wybiera się najniższy, symboliczny limit).

Dzięki dobremu OC na wakacjach to ubezpieczyciel bierze na siebie rozmowy z poszkodowanym i - co najważniejsze - pokrywa koszty naprawy sprzętu czy leczenia potrąconej osoby. Bez tego wracacie z urlopu z rachunkiem na kilka tysięcy euro, który musicie zapłacić z własnej kieszeni.

Przed zakupem polisy warto jednak sprawdzić jedną rzecz: tzw. „udział własny”. Niektóre tańsze ubezpieczenia mają zapis, że przy każdej szkodzie pierwsze np. 100 czy 200 euro i tak musicie wyłożyć sami. Warto dopłacić dosłownie parę złotych, żeby mieć czyste OC bez takich haczyków.

Planujecie rodzinny wyjazd? Napiszcie do mnie w wiadomości prywatnej, dokąd jedziecie i w ile osób. Sprawdzę Wasze ubezpieczenie i upewnię się, że chroni ono nie tylko Wasze zdrowie, ale też rodzinny budżet przed niespodziewanymi wypadkami.

Czy polisa obejmuje jazdę na rowerze, nartach lub sporty wodne?Planujecie aktywne wakacje i myślicie: „Mam polisę, więc ...
27/07/2026

Czy polisa obejmuje jazdę na rowerze, nartach lub sporty wodne?

Planujecie aktywne wakacje i myślicie: „Mam polisę, więc mogę robić wszystko”? To jeden z najczęstszych błędów, który na miejscu może Was bardzo drogo kosztować.

Prawda jest taka, że dla ubezpieczyciela „wypoczynek” wypoczynkowi nierówny. Zwykła, spokojna przejażdżka rowerem po nadmorskiej promenadzie zazwyczaj jest w cenie podstawowego pakietu. Ale wystarczy, że wjedziecie na trudniejszy, górski szlak albo dacie się namówić na szaleństwo na skuterze wodnym, kitesurfing czy nurkowanie - i zasady gry całkowicie się zmieniają.

Większość z tych rzeczy towarzystwa ubezpieczeniowe traktują jako sporty wysokiego ryzyka. Jeśli nie dokupicie odpowiedniego rozszerzenia, a na miejscu wydarzy się wypadek, ubezpieczyciel po prostu odmówi pokrycia kosztów leczenia.

Wyobraźcie sobie sytuację z życia: jedziecie do Chorwacji, dzieci chcą popływać na bananie albo skuterze wodnym. Dochodzi do niefortunnego zderzenia, ucierpi ktoś inny albo Wasz sprzęt. Bez odpowiedniej klauzuli w polisie (szczególnie dobrego OC i kosztów ratownictwa), wracacie z wakacji z gigantycznym długiem.

Dlatego złota zasada brzmi: grajcie w otwarte karty jeszcze przed wyjazdem. Nie wystarczy powiedzieć agentowi „będziemy spędzać czas aktywnie”. Trzeba jasno określić, co chodzi Wam po głowie - czy to będą narty, rower w górach, czy windsurfing.

Dobra polisa powinna bez problemu nadążać za Waszymi planami, ale musi być po prostu odpowiednio skonfigurowana.

Planujecie urlop pełen wrażeń? Napiszcie do mnie w wiadomości prywatnej, dokąd się wybieracie i co zamierzacie tam robić. Prześwietlę dla Was warunki i pomogę dobrać ochronę, która pozwoli Wam szaleć na całego, ale z pełnym poczuciem bezpieczeństwa w kieszeni.

Adres

Warszawska 9
Miedzyrzec Podlaski
21-560

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00
Sobota 08:00 - 12:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ubezpieczenia Małgorzata Kicia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij