28/08/2026
Jeszcze kilka lat temu w dużej części banków tylko małżeństwo mogło stanowić jedno gospodarstwo domowe. Związki partnerskie traktowano jako 2 osobne gospodarstwa, przez co zdolność kredytowa była mniejsza – podwójnie liczono koszty utrzymania.
Dziś banki podchodzą do tego bardziej liberalnie. Brak formalnego małżeństwa nie powoduje negatywnych konsekwencji przy wnioskowaniu o kredyt hipoteczny. Można oświadczyć, że tworzymy wspólne gospodarstwo domowe. Również związki jednopłciowe mogą wspólnie ubiegać się o kredyt i są traktowane na tych samych zasadach. Przerabiałem już takie tematy i nie stanowi to przeszkody.
Kupując nieruchomość jako partnerzy, warto jednak zwrócić uwagę na ważną kwestię.
Przy kredycie hipotecznym szczególnie istotne jest zabezpieczenie zobowiązania odpowiednią polisą na życie i wskazanie właściwej osoby jako uposażonej. W małżeństwie zasady dziedziczenia są zazwyczaj bardziej oczywiste. W związku partnerskim wygląda to inaczej – dziedziczenie majątku i zobowiązań kredytowych może być bardziej skomplikowane.
Pojawia się również temat sukcesji, który zawsze warto omówić indywidualnie.
Zarówno przy wyborze odpowiedniej polisy na życie do kredytu, jak i przy planowaniu sukcesji, na podstawie moich doświadczeń zawodowych doradzam możliwie najlepsze rozwiązania.
Zakup kredytu hipotecznego bez indywidualnie dobranej polisy na życie (nie tej „bankowej”, często oferowanej w pakiecie) to produkt obarczony dużym ryzykiem.
Wśród moich byłych Klientów są osoby, które dziś dziękują mi za rozmowę o polisach i zakup odpowiedniego zabezpieczenia, jak i takie, które wcześniej negowały jego zasadność, a dziś tego żałują.
W dobie kryzysu instytucji małżeństwa coraz więcej nieruchomości kupowanych jest na udziałach. Warto jednak odpowiednio przygotować się do takiej transakcji – najlepiej z właściwą osobą u boku.