Kantor J&M

Kantor J&M Zapraszamy na stronę Kantorów J&M. Obecnie posiadamy punkty w Centrum Handlowym Plaza oraz Centrum Kantor J&M powstał w 2007 roku.

Jako właściciele firmy doświadczenie na rynkach finansowych zdobywaliśmy od roku 1995. Atutem naszych kantorów jest położenie przy jednuch z głównych ulic Lublina, jak również ścisła współpraca z bankami, co umożliwia realizację każdej transakcji w najkorzystniejszych relacjach cenowych dla klienta. Ulica Lipowa mieści się w ścisłym centru miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Krakowskiego Przedmieśc

ia , gdzie znajduje się wiele instytucji finansowych, banków hoteli,jak również urzędów państwowych.Nasz kantor znajduje się na I piętrze w Centrum Handlowym Plaza Lublin. Zapraszamy na naszą stronę internetową: www.kantorplazalublin.pl

Ulica Unii Lubelskiej mieści się w ścisłym centru miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Placu Zamkowego jak również Dworca Głównego PKS. Nasz kantor znajduje się na poziomie "0" Centrum Handlowym Tarasy Zamkowe. Zapraszamy na nasza stronę internetową: www.kantortarasylublin.pl

Kolejnym atutem jego położenia jest bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa jaki zapewniamy naszym klientom. Cały obiekt centrum jest szczegółowo monitorowany, a nasza placówka posiada dodatkowo indywidualny monitoring. Kadra pracownicza jest w pełni wykwalifikowana do profesjonalnej obsługi transakcji walutowych z doświadczeniem bankowym. Swoim obecnym i przyszłym klientom oferujemy rzetelną, szybką i profesjonalną obsługę.

26/06/2026

/themes/custom/b30fx_theme/logo.svg
26.06.2026, 08:28
Komentarz
Konrad
Ryczko

Komentarz PLN: Złoty pod presją mocniejszego dolara
Piątkowy, poranny handel na rynku FX upływa pod znakiem utrzymującej się siły dolara i globalnego odwrotu od ryzyka. Indeks USD utrzymuje się przy 101,46 pkt, niedaleko najwyższego poziomu od maja 2025 r., zyskując 2,6% w skali miesiąca. Jen pozostaje przy 161,73, w pobliżu 40-letnich minimów, co podtrzymuje obawy o interwencję Tokio. Ropa Brent osuwa się o 1,9% do 73,9 USD za baryłkę, gdy Saudi Aramco wznowiło załadunek w terminalu Ras Tanura po blisko czteromiesięcznej przerwie.

Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,2879 PLN za euro, 3,7656 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,6230 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,9650 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu 10-letniego utrzymują się w rejonie 5,30%, podczas gdy amerykańskie 10-latki cofnęły się do 4,402% po dotknięciu blisko dwumiesięcznego minimum.

Na globalnych rynkach apetyt na ryzyko gwałtownie osłabł na koniec udanego kwartału. Akcje Apple spadły o 6,1% po zapowiedzi podwyżek cen iPadów i MacBooków w reakcji na rosnące koszty układów pamięci, co skasowało ok. 250 mld USD kapitalizacji i ostudziło entuzjazm po mocnych wynikach Microna. MSCI Asia-Pacific traci 3,8%, Nikkei osuwa się o blisko 5%, a koreański Kospi runął o 8,2%, uruchamiając mechanizm zawieszenia notowań — mimo to indeks utrzymuje 62-procentowy wzrost w skali kwartału. Jak wskazują uczestnicy obrotu, rosnące koszty komponentów, większe potrzeby kapitałowe i finansowe sprawiają, że inwestorzy stają się bardziej selektywni wobec ekspozycji na AI.

Amerykański odczyt inflacji okazał się zgodny z oczekiwaniami, co skłoniło rynek do ograniczenia zakładów na wrześniową podwyżkę Fed, jednak nie przyniosło to większego "oddechu" walutom rynków wschodzących.

W regionie CEE waluty złapały oddech wraz ze stabilizacją dolara. Forint umocnił się do 354,45 wobec euro, korygując po obniżce stóp przez węgierski bank centralny do 6,00% i zapowiedzi „mini-cyklu" dalszego łagodzenia. Korona czeska zyskała do 24,227, a lej rumuński do 5,2278. Złoty odbił nieznacznie do 4,2879 wobec euro, oddalając się od blisko trzymiesięcznego minimum 4,2934 z środy. Jak ostrzega część rynku, siła dolara stała się jednak widocznym problemem dla całej przestrzeni rynków wschodzących, a słabsze waluty oznaczają dodatkową presję inflacyjną dla otwartych gospodarek regionu.

Na froncie makro krajowy kalendarz pozostaje dziś ubogi w istotne publikacje. W centrum uwagi rynku znajduje się natomiast dystans, jaki złoty utrzymuje wobec walut regionu, oraz utrzymująca się presja ze strony zawężających się spreadów stóp wobec zagranicy. Czerwcowa ankieta makroekonomiczna NBP, opublikowana w środę, wskazała na średnioroczną inflację 3,0% w 2026 r. i jedynie nieznaczny spadek stopy referencyjnej w kolejnych latach, co potwierdza, że rynek wycofał się z zakładów na zacieśnienie RPP. W tle warto odnotować rozpoczętą w Gdańsku konferencję odbudowy Ukrainy, na której Kijów spodziewa się podpisania umów o wartości ponad 10 mld EUR.

Globalnie uwagę przykuwają dziś wystąpienia bankierów centralnych, w tym przedstawiciela Fed Goolsbee.

Z rynkowego punktu widzenia kurs USD/PLN utrzymuje się przy 3,7656 PLN, konsolidując się tuż poniżej tegorocznych szczytów po dynamicznym wybiciu z poprzednich sesji.

Para pozostaje powyżej przełamanego oporu w rejonie 3,7455 PLN, który działa teraz jako wsparcie, a kolejnym celem pozostaje okrągły poziom 3,80 PLN. Niżej wsparcie wyznacza strefa 3,7075 PLN. Dopóki dolar utrzymuje siłę globalnie, a spread stóp działa na niekorzyść złotego, presja podażowa na polskiej walucie powinna się utrzymywać.

25/06/2026

/themes/custom/b30fx_theme/logo.svg
25.06.2026, 08:22
Komentarz
Konrad
Ryczko

Komentarz PLN: USD/PLN na rocznych szczytach, ropa kasuje wojenną premię
Czwartkowy, poranny handel na rynku FX upływa pod znakiem dalszego umocnienia dolara, którego indeks dotarł do 101,6 pkt — najwyżej od maja 2025 r. Eurodolar osłabił się poniżej 1,14 USD, a jen utrzymuje się przy 161,73, w pobliżu 40-letnich minimów, co podtrzymuje obawy o interwencję BoJ. Ropa Brent osunęła się o 1,6% do 72,53 USD za baryłkę, kasując całość wzrostu wywołanego wojną, w miarę jak uwięzione tankowce opuszczają Cieśninę Ormuz.

Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,2865 PLN za euro, 3,7705 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,6280 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,9680 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu 10-letniego osuwają się w rejon 5,30%, podążając za spadkiem cen ropy, podczas gdy amerykańskie 10-latki cofnęły się do 4,493%.

Na globalnych rynkach powraca apetyt na ryzyko po mocnych wynikach spółek półprzewodnikowych. Micron poinformował o zamówieniach na 22 mld USD na układy pamięci, a Qualcomm spodziewa się 15 mld USD przychodów z segmentu centrów danych do 2029 r., co ukoiło nieco obawy o trwałość rajdu AI. MSCI Asia-Pacific zyskuje 1,6%, Nikkei rośnie o ponad 4%, a koreański Kospi podbija o 5,5%, odrabiając wtorkowe tąpnięcie. Dopóki AI pozostaje motywem przewodnim, inwestorzy szukają pretekstu do kupowania dołków — tym razem dostarczyły go wyniki Micron'a.

Spadające ceny ropy łagodzą presję inflacyjną, ale podwyższone poziomy wciąż utrzymują Fed pod presją zacieśnienia — rynek wycenia 1/2 podwyżki w tym roku.

W regionie CEE waluty pozostają pod presją mocnego dolara i szerszego odwrotu od ryzykownych aktywów. Forint notowany jest przy 356,25 wobec euro po wtorkowej obniżce stóp przez węgierski bank centralny do 6,00% i zapowiedzi „mini-cyklu" dwóch kolejnych cięć po 25 pb. Mimo to forint pozostaje najsilniejszą walutą regionu w tym roku, wsparty napływem kapitału liczącego na przyjęcie euro. Korona czeska utrzymuje stabilność, a lej rumuński pozostaje przy dwuipółtygodniowym minimum w obliczu kryzysu politycznego — desygnowany premier Vestea nie uzyskał wotum zaufania. Złoty osunął się do 4,2865 wobec euro, a jego osłabienie wynika przede wszystkim z globalnego otoczenia, nie zaś z czynników lokalnych.

Na froncie makro czerwcowa ankieta makroekonomiczna NBP wskazała na średnioroczną inflację 3,0% w 2026 r., łagodniejącą do 2,9% w 2027 r. i 2,7% w 2028 r., co podtrzymuje prawdopodobieństwo utrzymania CPI w paśmie celu. Uczestnicy ankiety oczekują wzrostu PKB na poziomie 3,5% w 2026 r. oraz jedynie nieznacznego spadku stopy referencyjnej w kolejnych latach — z 3,76% średnio w tym roku do 3,5% w 2028 r. To obraz spójny z wycofywaniem się rynku z zakładów na zacieśnienie RPP, gdzie spready stóp wobec zagranicy dodatkowo ciążą złotemu. Zawężające się różnice w oczekiwanych stopach, obok pogarszającego się globalnego sentymentu, pozostają kluczowym czynnikiem osłabienia polskiej waluty.

Dziś krajowy kalendarz nie zawiera istotnych publikacji, a uwagę rynku przykuwa popołudniowy raport o wydatkach Amerykanów (PCE) — oczekiwana inflacja bazowa na poziomie 3,4% r/r może dodatkowo wzmocnić oczekiwania na podwyżkę Fed.

Z rynkowego punktu widzenia kurs USD/PLN kontynuuje dynamiczny marsz w górę i notowany jest przy 3,7705 PLN, ustanawiając najwyższe poziomy w tym roku i pozostawiając za sobą marcowe szczyty.

Para pokonała opór w rejonie 3,7455 PLN i kieruje się ku okrągłemu poziomowi 3,80 PLN. Najbliższe wsparcie wyznacza teraz przełamana strefa 3,7455 PLN, a niżej 3,7075 PLN. Skala i tempo wybicia sygnalizują silny trend wzrostowy, niemniej wydarzenia ostatnich godzin przynoszą globalną ulgę co powinno skutkować również lekkim odbiciem złotego.

Dla euro coraz większe znaczenie będą miały dane makroekonomiczneAutor: OANDA TMS BrokersNajnowsze wskaźniki PMI dla str...
24/06/2026

Dla euro coraz większe znaczenie będą miały dane makroekonomiczne
Autor: OANDA TMS Brokers

Najnowsze wskaźniki PMI dla strefy euro przyniosły długo wyczekiwany sygnał stabilizacji aktywności gospodarczej. Choć dane same w sobie nie były wystarczająco mocne, aby wywołać wyraźne umocnienie euro, sugerują one, że najgorszy okres osłabienia może powoli dobiegać końca. Wraz z postępami w rozmowach pokojowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz malejącym ryzykiem dalszych zakłóceń w handlu światowym inwestorzy mogą w najbliższych miesiącach ponownie zacząć większą uwagę przywiązywać do fundamentów gospodarczych strefy euro.

Jeszcze do niedawna głównym czynnikiem wpływającym na europejskie rynki były obawy związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz jego konsekwencjami dla cen energii i globalnych łańcuchów dostaw. W takiej sytuacji dane makroekonomiczne schodziły na dalszy plan. Jeśli jednak napięcia geopolityczne będą stopniowo wygasać, to właśnie publikacje gospodarcze ponownie staną się kluczowym elementem kształtującym oczekiwania inwestorów wobec polityki Europejskiego Banku Centralnego.

Coraz bardziej jastrzębia staje się również retoryka przedstawicieli ECB. Prezes banku Christine Lagarde sugerowała ostatnio, że sytuacja inflacyjna znajduje się pomiędzy scenariuszem bazowym a bardziej niekorzystnym wariantem zakładającym utrzymywanie się wyższej inflacji. Taka ocena oznacza, że kolejna podwyżka stóp procentowych pozostaje realnym scenariuszem.

Podobne stanowisko prezentuje główny ekonomista ECB Philip Lane. Według niego górna granica poziomu neutralnej stopy procentowej mogła wzrosnąć nawet w okolice 2,50 proc. Jeżeli taka ocena jest trafna, to czerwcowa podwyżka stóp procentowych do 2,25 proc. nie była jedynie symbolicznym działaniem mającym podkreślić determinację banku centralnego w walce z inflacją. Był to raczej kolejny krok w kierunku ograniczania akomodacyjnego charakteru polityki pieniężnej. Takie wypowiedzi wzmacniają oczekiwania rynku, który obecnie wycenia więcej niż jedną dodatkową podwyżkę stóp procentowych do końca roku.

Wprawdzie obecne dane gospodarcze ze strefy euro trudno jeszcze uznać za szczególnie dobre, jednak poprawa sytuacji geopolitycznej może stopniowo wspierać nastroje przedsiębiorstw i konsumentów. Jeżeli konflikt wokół Iranu rzeczywiście będzie zmierzał ku rozwiązaniu, europejskie firmy mogą zacząć traktować wcześniejsze zakłócenia jako przejściowy szok, po którym gospodarka będzie mogła wrócić do bardziej normalnego funkcjonowania.

Szczególne znaczenie ma tutaj kwestia Cieśniny Ormuz. Jej czasowe zamknięcie wywołało obawy dotyczące bezpieczeństwa dostaw energii i stabilności światowego handlu. Powrót do normalnego przepływu surowców oraz stopniowa odbudowa łańcuchów dostaw mogłyby poprawić warunki dla wzrostu gospodarczego w Europie. W takim scenariuszu nawet umiarkowanie lepsze dane makroekonomiczne zaczęłyby wzmacniać przekonanie, że Europejski Bank Centralny może pozwolić sobie na dalsze zaostrzenie polityki pieniężnej.

Oznaczałoby to również istotną zmianę w ocenie ryzyka przez ECB. W przypadku trwałego uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie bank centralny nie musiałby już tak mocno obawiać się negatywnego wpływu wysokich cen energii na wzrost gospodarczy. W rezultacie większa uwaga mogłaby zostać skierowana na walkę z inflacją, co zwiększałoby prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych.

Nie oznacza to jednak automatycznego umocnienia euro względem dolara. Amerykańska waluta również korzysta z rosnących oczekiwań dotyczących polityki monetarnej. Inwestorzy oczekują, że publikowany w najbliższych dniach wskaźnik inflacji PCE pokaże dalszy wpływ wcześniejszego wzrostu cen ropy na amerykańską gospodarkę. Może to utrzymać oczekiwania na dalsze zaostrzenie polityki Rezerwy Federalnej.

Dodatkowo dolar pozostaje wspierany przez relatywnie silną kondycję amerykańskiej gospodarki. Ostatnie dane PMI ze Stanów Zjednoczonych ponownie potwierdziły odporność aktywności gospodarczej, a gospodarka USA nadal rozwija się szybciej niż większość państw grupy G10. W takich warunkach każdy pozytywny odczyt makroekonomiczny może wzmacniać przekonanie, że Fed będzie utrzymywał restrykcyjne nastawienie przez dłuższy czas.

Z punktu widzenia rynku walutowego oznacza to, że krótkoterminowe ryzyka dla pary EUR/USD nadal pozostają skierowane w dół. Jednocześnie poprawiające się dane ze strefy euro mogą stopniowo ograniczać skalę potencjalnych spadków. Każdy kolejny sygnał ożywienia gospodarczego będzie zwiększał szanse, że euro skuteczniej oprze się presji ze strony silnego dolara.

Ropa naftowa oddaje premię wojenną. Rynek wraca do poziomów sprzed konfliktu USA - IranAutor: OANDA TMS BrokersCeny ropy...
24/06/2026

Ropa naftowa oddaje premię wojenną. Rynek wraca do poziomów sprzed konfliktu USA - Iran
Autor: OANDA TMS Brokers

Ceny ropy naftowej kontynuują spadki po zakończeniu konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz stopniowej normalizacji sytuacji w Cieśninie Ormuz. Notowania amerykańskiej ropy WTI coraz bardziej zbliżają się do poziomów obserwowanych przed wybuchem wojny, co sugeruje, że niemal cała premia geopolityczna wbudowana wcześniej w ceny surowca została już usunięta przez rynek.
Inwestorzy coraz wyraźniej zakładają, że ryzyko poważnych zakłóceń dostaw z regionu Bliskiego Wschodu znacząco się zmniejszyło. Wznowienie normalnego ruchu statków przez Cieśninę Ormuz oraz postępy w rozmowach pomiędzy Waszyngtonem i Teheranem ograniczają obawy o dostępność ropy na światowym rynku. W rezultacie notowania zbliżają się do poziomów 68-69 dolarów za baryłkę, czyli obszaru obserwowanego przed eskalacją konfliktu.

Dodatkowym czynnikiem wywierającym presję na ceny jest oczekiwany wzrost podaży ropy w nadchodzących miesiącach. Rynek zakłada, że wraz z poprawą sytuacji geopolitycznej część producentów będzie mogła zwiększyć eksport, co jeszcze bardziej złagodzi obawy o niedobory surowca. Inwestorzy stopniowo koncentrują się więc na fundamentach podaży i popytu, a nie na ryzyku militarnym.

Negatywnie na perspektywy rynku ropy wpływają również oczekiwania dotyczące polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Coraz częściej pojawiają się sygnały sugerujące możliwość dalszego utrzymywania restrykcyjnych warunków finansowych przez Rezerwę Federalną. Wyższe stopy procentowe oznaczają wolniejszy wzrost gospodarczy i potencjalnie słabszy popyt na paliwa, co stanowi dodatkowy argument za utrzymaniem presji spadkowej na ceny ropy.

Mimo dominującego obecnie scenariusza spadkowego rynek nadal pozostaje wrażliwy na wydarzenia geopolityczne. Największym zagrożeniem dla dalszej przeceny byłoby załamanie procesu pokojowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem lub ponowne zakłócenia żeglugi w Cieśninie Ormuz. Każdy sygnał sugerujący powrót napięć mógłby szybko przywrócić część premii za ryzyko do wyceny surowca.

Alternatywnym źródłem wsparcia dla cen ropy mogłyby być również słabsze od oczekiwań dane inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych. Taki scenariusz zwiększyłby prawdopodobieństwo bardziej łagodnej polityki Rezerwy Federalnej, poprawiając perspektywy wzrostu gospodarczego i przyszłego popytu na energię.

Na obecnym etapie inwestorzy koncentrują się jednak przede wszystkim na normalizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz perspektywie wzrostu podaży. Dopóki proces pokojowy będzie postępował, a ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz pozostanie niezakłócony, podstawowym scenariuszem dla rynku pozostaje dalsze wygaszanie premii wojennej i utrzymywanie się presji spadkowej na ceny ropy naftowej.

24/06/2026

Sytuacja na rynkach 24 czerwca - dolar dalej zyskuje
BOSSAFX
AUTOR MAREK ROGALSKI
DM BOŚ

Do obaw związanych z inflacją w USA i polityką FED, doszła wczoraj wyprzedaż na spółkach technologicznych w USA, w efekcie korekta na giełdach rozlała się szerzej dając dodatkowe argumenty za dolarem. Amerykańska waluta zaczyna być postrzegana jako "bezpieczna przystań", a dodatkowym argumentem staje się rynek długu, jeżeli rentowności amerykańskich 10-letnich treasuries są bliskie 4,50 proc. Warto też zwrócić uwagę na wczorajsze względnie mocne szacunki indeksów PMI za czerwiec - zarówno w przemyśle, jak i usługach odnotowaliśmy wzrost, co stoi chociażby w kontrze do odczytów z Europy.

W efekcie futures na indeks dolara wyszedł ponad poziom 101 pkt. widziany ostatnio w maju 2025 r., a EURUSD wyraźnie połamał barierę 1,14 i w środę rano sprawdzał rejon 1,1350. Niemniej ostatnich dołków nie pobił GBPUSD, a USDJPY wciąż pozostaje poniżej maksimów wokół 161,92-94, na co wpływ mają obawy przed fizyczną interwencją tamtejszych władz. W efekcie o ile dolar zyskuje na szerokim rynku, to zmiany nie są duże i uwagę zwraca ich selektywność.

Na surowcach silny dolar nadal ciąży na kruszcach i metalach, chociaż dynamika spadków hamuje. Podobnie wygląda sprawa z ropą, gdzie kluczowym aspektem pozostaje postrzeganie negocjacji USA-Iran. Inwestorzy zdają się wciąż wierzyć w to, że problemy z podażą "czarnego złota" szybko ustąpią. Wczoraj kolejny dobry dzień zaliczyły tzw. soft-commodities, na co wpływ miały rosnące obawy, co do anomalii pogodowych mogących wpłynąć na tegoroczne zbiory.

Na rynku kryptowalut zrobiło się nudno, a rynek zdaje się, że wpadł w "zapomnienie". BTC i ETH od dobrych kilku dni budują konsolidację, co jednak może wiele nie oznaczać (biorąc pod uwagę wcześniejsze scenariusze wybicia dołem z podobnych układów).

W kalendarzu makro uwagę zwrócą dzisiaj dane Ifo z Niemiec - jeszcze o godz. 10:00 - oraz popołudniowe odczyty nt. sprzedaży domów z USA o godz. 16:00. Cenotwórcze odczyty inflacji PCE i PCE Core poznamy dopiero jutro.

OANDA TMS Starter 23 VIAutor: OANDA TMS BrokersWtorkowa sesja na światowych rynkach przebiegała pod znakiem doniesień o ...
23/06/2026

OANDA TMS Starter 23 VI
Autor: OANDA TMS Brokers

Wtorkowa sesja na światowych rynkach przebiegała pod znakiem doniesień o postępach w negocjacjach pokojowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Perspektywa złagodzenia napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie wywołała wyraźną przecenę ropy naftowej, wpłynęła na wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz stworzyła mieszany obraz na rynku akcji. Dolar lekko się umocnił, natomiast inwestorzy ograniczyli część wcześniejszych pozycji opartych na scenariuszu dalszej eskalacji konfliktu.
Najważniejszym wydarzeniem były rozmowy prowadzone w szwajcarskim Burgenstocku pomiędzy przedstawicielami USA i Iranu. Po całonocnych negocjacjach obie strony sygnalizowały znaczący postęp. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance określił pierwszą rundę rozmów jako bardzo udaną, a według amerykańskiej administracji Iran zgodził się ponownie dopuścić inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej do kontroli swoich obiektów nuklearnych.

Dodatkowo Waszyngton wydał czasowe, sześćdziesięciodniowe zezwolenie umożliwiające Iranowi sprzedaż ropy na światowych rynkach. Jest to istotne złagodzenie obowiązujących od lat sankcji i jednocześnie element szerszego porozumienia, które ma doprowadzić do wypracowania trwałego układu pokojowego. Już przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji z Iranu wypłynęło ponad 30 milionów baryłek ropy kierowanych głównie do odbiorców w Azji.

Perspektywa powrotu większych ilości irańskiej ropy na światowy rynek natychmiast przełożyła się na spadek cen surowca. Notowania ropy Brent obniżyły się o 3,3 proc., do 77,90 dolara za baryłkę. Inwestorzy uznali, że potencjalny wzrost podaży może częściowo złagodzić obawy o niedobory surowca związane z wcześniejszymi napięciami w regionie Zatoki Perskiej.

Na rynku akcji reakcje były bardziej zróżnicowane. Indeks Dow Jones Industrial Average zakończył dzień wzrostem o 0,3 proc., podczas gdy szeroki indeks S&P 500 stracił 0,4 proc. Jeszcze słabiej zachowywały się spółki technologiczne, czego efektem był spadek indeksu Nasdaq o 1,3 proc. Europejskie akcje prezentowały się nieco lepiej. Indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,3 proc., korzystając zarówno z poprawy nastrojów geopolitycznych, jak i niższych cen energii.

Równocześnie inwestorzy wyprzedawali amerykańskie obligacje skarbowe. Rentowność dwuletnich papierów wzrosła o 5 punktów bazowych do 4,23 proc., natomiast rentowność obligacji dziesięcioletnich zwiększyła się o 5,5 punktu bazowego do 4,51 proc. Powrót do handlu po piątkowym święcie Juneteenth oraz zmniejszenie popytu na bezpieczne aktywa sprzyjały wzrostowi rentowności.

Na rynku walutowym dolar zyskał na wartości. Indeks amerykańskiej waluty wzrósł o 0,2 proc., osiągając poziom 101,02 punktu. Kurs euro obniżył się do około 1,1430 dolara, tracąc około 40 pipsów względem poprzedniego zamknięcia. Umocnienie amerykańskiej waluty było wspierane przez wyższe rentowności obligacji oraz utrzymujące się oczekiwania, że Rezerwa Federalna pozostanie ostrożna w kwestii obniżek stóp procentowych.

Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wskazują obecnie, że inwestorzy oczekują łącznie około 41 punktów bazowych podwyżek stóp procentowych jeszcze w tym roku oraz dalszego wzrostu kosztu pieniądza do września 2027 roku. Takie oczekiwania pozostają jednym z czynników wspierających amerykańską walutę.

W centrum uwagi znalazła się również Wielka Brytania. Premier Keir Starmer ogłosił rezygnację ze stanowiska i przedstawił harmonogram wyboru nowego lidera Partii Pracy, który ma zostać wyłoniony do początku września. Funt początkowo osłabił się o około 0,4 proc., jednak później odrobił większość strat. Jednocześnie brytyjskie obligacje zyskiwały, ponieważ inwestorzy uznali, że proces sukcesji może przebiegać bardziej przewidywalnie, niż wcześniej zakładano.

Na rynku walutowym uwagę zwracał również jen japoński. Kurs USD/JPY wzrósł do 161,57, mimo że Bank Japonii podniósł w ubiegłym tygodniu główną stopę procentową do 1 proc., najwyższego poziomu od 1995 roku. Inwestorzy nadal koncentrują się jednak na dużej różnicy pomiędzy stopami procentowymi w Japonii i Stanach Zjednoczonych, co ogranicza potencjał umocnienia jena.

W środę inwestorzy będą analizować kolejną porcję danych z amerykańskiej gospodarki. Opublikowane zostaną między innymi raport ADP dotyczący zatrudnienia w sektorze prywatnym, wstępne wskaźniki PMI dla przemysłu i usług, a także regionalne badania aktywności gospodarczej przygotowywane przez oddziały Rezerwy Federalnej w Richmond i Filadelfii. Dane te mogą mieć istotny wpływ na oczekiwania dotyczące dalszych działań Fed oraz kierunek notowań dolara w najbliższych dniach.

22/06/2026

/themes/custom/b30fx_theme/logo.svg
22.06.2026, 09:39
Komentarz
Marek
Rogalski

Komentarz PLN - USDPLN wciąż wysoko
W poniedziałek rano złoty jest handlowany bez większych zmian wobec piątku - EURPLN jest ponad poziomem 4,26, a USDPLN nieco powyżej 3,72. Niewielkie zmiany widzimy też na EURUSD (1,1445). Piątek przyniósł próbę delikatnego umocnienia złotego, ale kluczowe tematy pozostają nierozwiązane. Pierwszy wątek to kwestia irańska - ruszyły sześćdziesięciodniowe negocjacje, choć nie bez dodatkowych napięć wokół Cieśniny Ormuz. Finalnie jednak ta nie została w pełni zamknięta, co rynki przyjęły za dobrą monetę - ropa, która w niedzielę w nocy otworzyła się wyżej, później oddała cały wzrost. Widać jednak, że rozejm jest kruchy, a działania Izraela w Libanie (który w żadnym stopniu nie bierze udziału w rozmowach pokojowych) nie pomagają. Jeżeli rynki przestaną wierzyć w to, że ceny ropy mogą się w najbliższych miesiącach ustabilizować, to zrobi się nerwowo ze względu na oczekiwania dotyczące inflacji i działań banków centralnych. Drugi temat to FED - po posiedzeniu w zeszłym tygodniu rynek mocno podbił szacunki, co do podwyżek stóp procentowych w tym roku - szacowane są nawet dwa ruchy po 25 punktów baz. - we wrześniu i grudniu. To daje siłę dolarowi, ale pomaga walutom rynków wschodzących. To, że złoty próbuje się nieco stabilizować może wynikać z faktu, że pomimo oczekiwań, co do zacieśnienia polityki monetarnej w USA, nastroje na globalnych rynkach akcji nadal są w zasadzie niezłe.

W poniedziałek rano (godz. 9:30) Główny Urząd Statystyczny opublikował szereg danych za maj - uwagę zwraca podbicie dynamiki płac do 5,8 proc. r/r z 5,4 proc. r/r, choć oczekiwano 6,0 proc. r/r, czy też dynamiki sprzedaży detalicznej do 4,4 proc. r/r z 2,8 proc. r/r (prognozowano 5,3 proc. r/r). Z tego rysuje się umiarkowanie pozytywny obraz gospodarki, a dla perspektyw ruchów RPP na stopach procentowych, czy też zmian złotego, dzisiejszy przekaz z GUS jest w zasadzie neutralny. Dalszy rozwój wypadków będzie zależeć, zatem od dwóch wątków wymienionych wcześniej (kwestii Iranu i cieśniny Ormuz, oraz siły dolara na głównych rynkach). Jeżeli ta zmaleje, to złoty automatycznie odreaguje (możliwe zejście USDPLN poniżej 3,70).

19/06/2026

BOSSAFX
19.06.2026, 09:36
Komentarz: Marek Rogalski

USDPLN przy 3,73

Dolar zalicza kolejną sesję wzrostową z rzędu na globalnych parkietach. W środę wieczorem i w czwartek argumentem były "jastrzębie" akcenty w przekazie FED, które przestawiły oczekiwania rynków na dwie podwyżki stóp procentowych do I kwartału 2027 r.., ale dzisiaj do tego doszły argumenty natury geopolitycznej. Planowana wizyta wiceprezydenta USA w Genewie, gdzie miały oficjalnie ruszyć 60-dniowe negocjacje pokojowe z Iranem została odwołana, a punktem spięcia po stronie Iranu stały się kolejne operacje wojskowe Izraela w Libanie. Rynki zaczynają dostrzegać, że ten proces będzie dość skomplikowany i być może nie uda się zmieścić w narzuconych ramach czasowych - innymi słowy "pozytywny" efekt związany z memorandum znika, co widać chociażby po odbiciu na ropie.

Silny dolar mocno rzutuje na rynki EM, a wspomniane odbicie na ropie może dodatkowo podbijać tą nerwowość. W efekcie w piątek rano USDPLN testował okolice 3,73, co daje blisko 9 groszy ruchu w górę w ciągu trzech dni. Z kolei EURPLN wyszedł dzisiaj dobrze ponad 4,26 naruszając nieznacznie opór z końca kwietnia b.r. przy 4,2635. Dzisiaj mamy święto w USA, a dodatkowo zaraz jest weekend, co sprawia, że emocje na rynkach pozostaną do nowego tygodnia. Uwagę zwraca korekta na giełdowych parkietach, choć warto zaznaczyć, że bilans wczorajszego handlu na Wall Street był pozytywny. To sygnał, że mimo silnego dolara i "jastrzębiej" narracji z FED, rynki equity nadal pozostają w trybie "łapania okazji".

17/06/2026

/themes/custom/b30fx_theme/logo.svg
17.06.2026, 06:54
Komentarz
Konrad
Ryczko

Przegląd poranny
Sesja Amerykańska

Eurodolar poruszał się w okolicach 1.1587–1.1618 USD przy ograniczonej zmienności, gdy USD pozostawał stabilny przed debiutem Kevina Warsha na stanowisku szefa Fed. Inwestorzy redukowali pozycje w spółkach technologicznych i półprzewodnikowych — technologiczny Nasdaq stracił 1,15%, podczas gdy akcje sektora finansowego i przemysłowego wywindowały Dow do historycznego rekordu. Brent runął poniżej 80 USD, najniżej od marca, po informacji, że USA zniosą sankcje na irańską ropę w ramach porozumienia kończącego wojnę.

Sesja Azjatycka

Eurodolar stabilizuje się przy 1.1611 USD, a uwaga rynku skupia się na dzisiejszym posiedzeniu Fed — zmiana stóp jest mało prawdopodobna, kluczowa będzie konferencja Warsha i nowe projekcje makro. Tańsza ropa obniżyła rentowności obligacji: japońskie 10-latki spadły do 2,63%, australijskie o blisko 5 pb. Nikkei podbił 0,4%, lecz parkiety w Tajwanie i Korei lekko zniżkowały. Jen pozostaje przy 160,3 JPY mimo wtorkowej podwyżki BoJ. Porozumienie USA–Iran ma zostać podpisane w piątek.

15/06/2026

/themes/custom/b30fx_theme/logo.svg
15.06.2026, 09:57
Komentarz
Marek
Rogalski

Komentarz PLN - bez nadmiernego optymizmu
Doniesienia nt. ustaleń pokojowych z Iranem, które mają przełożyć się na odblokowanie ruchu w Cieśninie Ormuz, dały w poniedziałek rano podstawy do mocnych przesunięć na rynkach surowców (wyraźnie potaniała ropa), czy też akcji (silne ruchy na indeksach w Azji i Europie). Na walutach największe zmiany notują węgierski forint, południowoafrykański rand, czy też korona szwedzka - niektóre rynki wschodzące były silniej skorelowane z ropą, podczas kiedy SEK zwyczajowo mocniej reaguje na zmiany w globalnym sentymencie. Na tym tle ruchy na polskim złotym są niewielkie - EURPLN jest notowany lekko poniżej 4,24, podczas kiedy USDPLN wokół 3,6550. Lekki ruch w górę do 1,16 notuje EURUSD.

Dla rynków ważne jest w tym momencie to na ile wynegocjowane memorandum pokojowe z Iranem, które zostanie oficjalnie parafowane w piątek, będzie trwałe. Zwłaszcza w kontekście dwóch rzeczy - dalszych ruchów Izraela w Libanie, który nie jest stroną ustaleń z Iranem, ale władze w Teheranie oczekują zawieszenia broni na 60 dni na wszystkich frontach. Druga kwestia wiąże się z tym jak faktycznie ma docelowo wyglądać ruch w Cieśninie Ormuz. Przez najbliższe dwa miesiące Iran ma nie pobierać opłat za tranzyt, ale władze w Teheranie mogą stawiać ten temat jako kluczowy w dalszych rozmowach. Na razie jednak, tak czy inaczej rynki przyjęły weekendowe doniesienia z dużą ulgą. Uwagę zwraca spadek oczekiwań, co do podwyżek stóp procentowych przez banki centralne - w przypadku FED rynek wycofał się z października, a oczekiwania co do grudnia zmalały do 65 proc. (model CME FED Watch). W tym kontekście zaplanowane na najbliższą środę pierwsze posiedzenie Rezerwy Federalnej z udziałem Kevina Warsha będzie dość uważnie śledzone. Ale nie tylko FED znajdzie się w centrum uwagi - jutro mamy Bank Japonii, gdzie w grze jest podwyżka o 25 punktów baz. do 1,00 proc., oraz australijski RBA. Z kolei w czwartek decyzje podejmą: szwajcarski SNB, norweski Norges Bank, oraz Bank Anglii.

W kraju jesteśmy już po publikacji oficjalnych danych o inflacji CPI za maj - potwierdziły się wstępne odczyty na poziomie -0,3 proc. m/m i 3,1 proc. r/r. Przed nami jeszcze dane o inflacji bazowej (we wtorek), oraz produkcji przemysłowej (w piątek). Rynkowa narracja zakłada, że RPP nie ma potrzeby spieszyć się z podwyżkami stóp procentowych. Niemniej warto będzie śledzić jak na inflację będzie wpływać zapowiedziane przez rząd zakończenie programu CPN, który gwarantował niskie ceny paliw.

Adres

Kantorplaza@o2. Place
Lublin
20-024

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00
Sobota 09:00 - 21:00

Telefon

+48815320270

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kantor J&M umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kantor J&M:

Udostępnij