26/06/2026
/themes/custom/b30fx_theme/logo.svg
26.06.2026, 08:28
Komentarz
Konrad
Ryczko
Komentarz PLN: Złoty pod presją mocniejszego dolara
Piątkowy, poranny handel na rynku FX upływa pod znakiem utrzymującej się siły dolara i globalnego odwrotu od ryzyka. Indeks USD utrzymuje się przy 101,46 pkt, niedaleko najwyższego poziomu od maja 2025 r., zyskując 2,6% w skali miesiąca. Jen pozostaje przy 161,73, w pobliżu 40-letnich minimów, co podtrzymuje obawy o interwencję Tokio. Ropa Brent osuwa się o 1,9% do 73,9 USD za baryłkę, gdy Saudi Aramco wznowiło załadunek w terminalu Ras Tanura po blisko czteromiesięcznej przerwie.
Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,2879 PLN za euro, 3,7656 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,6230 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,9650 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu 10-letniego utrzymują się w rejonie 5,30%, podczas gdy amerykańskie 10-latki cofnęły się do 4,402% po dotknięciu blisko dwumiesięcznego minimum.
Na globalnych rynkach apetyt na ryzyko gwałtownie osłabł na koniec udanego kwartału. Akcje Apple spadły o 6,1% po zapowiedzi podwyżek cen iPadów i MacBooków w reakcji na rosnące koszty układów pamięci, co skasowało ok. 250 mld USD kapitalizacji i ostudziło entuzjazm po mocnych wynikach Microna. MSCI Asia-Pacific traci 3,8%, Nikkei osuwa się o blisko 5%, a koreański Kospi runął o 8,2%, uruchamiając mechanizm zawieszenia notowań — mimo to indeks utrzymuje 62-procentowy wzrost w skali kwartału. Jak wskazują uczestnicy obrotu, rosnące koszty komponentów, większe potrzeby kapitałowe i finansowe sprawiają, że inwestorzy stają się bardziej selektywni wobec ekspozycji na AI.
Amerykański odczyt inflacji okazał się zgodny z oczekiwaniami, co skłoniło rynek do ograniczenia zakładów na wrześniową podwyżkę Fed, jednak nie przyniosło to większego "oddechu" walutom rynków wschodzących.
W regionie CEE waluty złapały oddech wraz ze stabilizacją dolara. Forint umocnił się do 354,45 wobec euro, korygując po obniżce stóp przez węgierski bank centralny do 6,00% i zapowiedzi „mini-cyklu" dalszego łagodzenia. Korona czeska zyskała do 24,227, a lej rumuński do 5,2278. Złoty odbił nieznacznie do 4,2879 wobec euro, oddalając się od blisko trzymiesięcznego minimum 4,2934 z środy. Jak ostrzega część rynku, siła dolara stała się jednak widocznym problemem dla całej przestrzeni rynków wschodzących, a słabsze waluty oznaczają dodatkową presję inflacyjną dla otwartych gospodarek regionu.
Na froncie makro krajowy kalendarz pozostaje dziś ubogi w istotne publikacje. W centrum uwagi rynku znajduje się natomiast dystans, jaki złoty utrzymuje wobec walut regionu, oraz utrzymująca się presja ze strony zawężających się spreadów stóp wobec zagranicy. Czerwcowa ankieta makroekonomiczna NBP, opublikowana w środę, wskazała na średnioroczną inflację 3,0% w 2026 r. i jedynie nieznaczny spadek stopy referencyjnej w kolejnych latach, co potwierdza, że rynek wycofał się z zakładów na zacieśnienie RPP. W tle warto odnotować rozpoczętą w Gdańsku konferencję odbudowy Ukrainy, na której Kijów spodziewa się podpisania umów o wartości ponad 10 mld EUR.
Globalnie uwagę przykuwają dziś wystąpienia bankierów centralnych, w tym przedstawiciela Fed Goolsbee.
Z rynkowego punktu widzenia kurs USD/PLN utrzymuje się przy 3,7656 PLN, konsolidując się tuż poniżej tegorocznych szczytów po dynamicznym wybiciu z poprzednich sesji.
Para pozostaje powyżej przełamanego oporu w rejonie 3,7455 PLN, który działa teraz jako wsparcie, a kolejnym celem pozostaje okrągły poziom 3,80 PLN. Niżej wsparcie wyznacza strefa 3,7075 PLN. Dopóki dolar utrzymuje siłę globalnie, a spread stóp działa na niekorzyść złotego, presja podażowa na polskiej walucie powinna się utrzymywać.