Kantor J&M

Kantor J&M Zapraszamy na stronę Kantorów J&M. Obecnie posiadamy punkty w Centrum Handlowym Plaza oraz Centrum Kantor J&M powstał w 2007 roku.

Jako właściciele firmy doświadczenie na rynkach finansowych zdobywaliśmy od roku 1995. Atutem naszych kantorów jest położenie przy jednuch z głównych ulic Lublina, jak również ścisła współpraca z bankami, co umożliwia realizację każdej transakcji w najkorzystniejszych relacjach cenowych dla klienta. Ulica Lipowa mieści się w ścisłym centru miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Krakowskiego Przedmieśc

ia , gdzie znajduje się wiele instytucji finansowych, banków hoteli,jak również urzędów państwowych.Nasz kantor znajduje się na I piętrze w Centrum Handlowym Plaza Lublin. Zapraszamy na naszą stronę internetową: www.kantorplazalublin.pl

Ulica Unii Lubelskiej mieści się w ścisłym centru miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Placu Zamkowego jak również Dworca Głównego PKS. Nasz kantor znajduje się na poziomie "0" Centrum Handlowym Tarasy Zamkowe. Zapraszamy na nasza stronę internetową: www.kantortarasylublin.pl

Kolejnym atutem jego położenia jest bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa jaki zapewniamy naszym klientom. Cały obiekt centrum jest szczegółowo monitorowany, a nasza placówka posiada dodatkowo indywidualny monitoring. Kadra pracownicza jest w pełni wykwalifikowana do profesjonalnej obsługi transakcji walutowych z doświadczeniem bankowym. Swoim obecnym i przyszłym klientom oferujemy rzetelną, szybką i profesjonalną obsługę.

EURUSD przy 1,06 ale 1,0450 jest na "wyciągnięcie ręki"Komentarz walutowy Oanda TMS BrokersData opublikowania : 13.11.20...
13/11/2024

EURUSD przy 1,06 ale 1,0450 jest na "wyciągnięcie ręki"

Komentarz walutowy Oanda TMS Brokers
Data opublikowania : 13.11.2024 (11:20)

Kurs EURUSD w szybkim tempie z poziomu bliskiego 1,12 obniżył się do 1,06. Trwało to niespełna półtora miesiąca. Mocny impuls zniżkowy spowodował, że wzrosty trwające od połowy kwietnia do końca września zostały w pełni zredukowane. Można wyróżnić trzy fazy, które odpowiadały za ten ruch. Pierwsza z nich to pierwsze trzy tygodnie października, kiedy dolar dynamicznie zyskiwał względem innych walut G10 na fali spekulacji, że Dolnad Trump może wygrać jesienne wybory.

Wzrost wartości USD wyniósł ok 3 proc. Dolar mógł również w tym czasie być w przewadze, bo rosło przekonanie, że realna gospodarka USA wygląda dość dobrze. Następnie sytuacja nieco się odwróciła. Euro zaczęło nadrabiać zaległości. Pierwszy szacunek PMI dla strefy euro opublikowany w tym okresie był zgodny z oczekiwaniami. Jednocześnie dolar amerykański nie mógł się umocnić aż tak bardzo, ponieważ rynek zaczął się obawiać, że zwycięstwo Donalda Trumpa może nie być tak pewne, jak wcześniej sądzono. Ostatnim etapem jest okres od momentu nocy wyborczej, kiedy USD zyskał 1,5 proc. do innych walut G10. Jednocześnie wspólna waluta była słabsza, co spotęgowało spadki głównej pary walutowej.

Tak jak wspomniałem, oprócz silnego USD mamy słabe euro. Rynek dostrzega to, że gospodarka realna Starego Kontynentu jest zorientowana na eksport, co oznacza, że prawdopodobnie znajdzie się pod presją, jeśli prezydent-elekt zrealizuje swoje plany handlowe.

Przed wyborami nie było oczywiste, jak wyraźne będzie zwycięstwo Republikanów. Raczej mówiło się o wyrównanej walce, szczególnie jeśli mowa była o Kongresie. Tu okazało się jednak, że politycy tej partii odnieśli zwycięstwo, co obecnie oznacza, że Trump będzie działał z większą swobodą. Dziś Reuters podał, że brakuje dwóch mandatów, żeby Republikanie zdobyli również większość w izbie niższej.

Eurodolar znajduje się obecnie na technicznych wsparciu, które wynika z dołka ustanowionego w połowie kwietnia. Dzisiejsza świeca dzienna jak na razie jest wzrostowa i charakteryzuje się dość długim „dolnym cieniem”, co przekonuje do twierdzenia, że nadeszła kolej na korektę wzrostową. Nie oznacza to, że główna para walutowa nie zejdzie jeszcze niżej, a dokładnie w okolice 1,0450 – minima z października 2023 roku.

Źródło: Łukasz Zembik, (OANDA TMS Brokers)

Czy raport CPI napędzi notowania dolara?Poranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 13.11.2024 (10:20)Tematem prz...
13/11/2024

Czy raport CPI napędzi notowania dolara?

Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 13.11.2024 (10:20)

Tematem przewodnim dzisiejszej sesji jest raport CPI z USA za październik. Wobec ogólnej siły dolara, którą obserwujemy od kilku ostatnich sesji, odczyt ten nabiera kluczowego znaczenia i może on zadecydować czy widoczne obecnie ruchy wzrostowe wobec euro oraz polskiego złotego będą przedłużane czy może jednak czeka nas techniczna korekta. Wobec napływających danych cząstkowych przewidujemy, że nowy odczyt (publikacja o 14:30) wskaże wyższą presję cenową w gospodarce.

Konsensus analityczny prognozuje odczyt bazowy CPI w październiku na poziomie 3,3% r/r (zgodnie z ostatnim odczytem), podczas gdy odczyt główny CPI prawdopodobnie wykaże wzrost do 2,6% względem ostatnich 2,4%. Czynniki sezonowe dla rynku samochodów używanych mogą być kluczowym powodem zahamowanego pędu dezinflacyjnego, ale podwyższone zapasy w stosunku do obecnej sprzedaży, powinny utrzymać wzrost cen w ryzach w średnim terminie. Szacujemy, że ceny samochodów używanych wzrosły o 1,5% w październiku (wobec 0,3% wcześniej).

Jak dotąd nie wydaje się, aby wyprzedzenie aktywności biznesowej przed potencjalnymi nowymi taryfami podniosło ceny towarów bazowych prawdopodobnie dlatego, że niedawna aprecjacja dolara pomogła obniżyć ceny importu. Na materializacje takiego scenariusza przyjdzie nam poczekać, chociaż w przyszłości będzie on z dużym prawdopodobieństwem realizowany wobec zmian politycznych względem Chin przez Donalda Trumpa.

Zestawiając powyższe czynniki, może wydawać się więc, że dolar wobec wyższej presji CPI mógłby teoretycznie odnaleźć przestrzeń na dalsze wzrosty w stosunku do innych walut. Z drugiej jednak strony czynniki pro-inflacyjne nie powinny być zagrożeniem w średnim terminie, a sam dolar również wiele kwestii zdołał już zdyskontować, mając na uwadzę skalę ostatnich ruchów na rynku FX. Kluczowa dla dalszych ruchów pary EURUSD okazać się może więc grudniowa decyzja FED oraz październikowy odczyt deflatora PCE. Na ten moment rynek zakłada, że Rezerwa Federalna będzie wolała spowolnić tempo obniżek stóp, aby określić, jak czynniki widoczne obecnie łączyć się będą z nowym tłem gospodarczym po faktycznym przejęciem władzy przez Donalda Trumpa. Na ten moment rynek pieniężny szacuje, że stopy zostaną w ciągu 6 miesięcy obniżone o łącznie 38 punktów bazowych. Co ciekawe, jeszcze we wrześniu wartości te sięgały blisko 60 punktów bazowych.

Źródło: Mateusz Czyżkowski, Analityk Rynków Finansowych XTB

Strach przed inflacją?Raport DM BOŚ z rynku walutData opublikowania : 13.11.2024 (10:06)Członek FED, Neel Kashkari przyz...
13/11/2024

Strach przed inflacją?

Raport DM BOŚ z rynku walut
Data opublikowania : 13.11.2024 (10:06)

Członek FED, Neel Kashkari przyznał wczoraj, że w sytuacji, kiedy inflacja będzie wyższa w perspektywie nadchodzących miesięcy, to FED mógłby wstrzymać się z obniżkami stóp procentowych. Ale jednocześnie dodał, że obecna polityka jest "umiarkowanie restrykcyjna", stąd też dalsze cięcia stóp powinny być kontynuowane - potencjalna pauza mogłaby dotyczyć 1-2 posiedzeń. Po tych słowach szanse na cięcie stóp na posiedzeniu planowanym na 18 grudnia spadły do 63 proc., a dopiero co oscylowały wokół 80-90 proc.

W perspektywie do końca 2025 r. rynek widzi spadek stóp zaledwie o 69 punktów baz. (niecałe 3 obniżki stóp po 25 punktów baz. na dziewięć zaplanowanych posiedzeń!). Tymczasem zaledwie dwa miesiące temu, kiedy FED ściął stopy o 50 punktów baz. i wyraził sporą ufność, co do perspektyw spadku inflacji, było to blisko 250 punktów baz. Czy, zatem nie mamy do czynienia z nadmiernymi wahaniami oczekiwań rynkowych w krótkim okresie? Czy jest możliwe, aby oczekiwania wobec FED spadły z obecnych 68 punktów baz. do zaledwie 30 punktów baz., lub całkowicie do zera? Co by musiało się wydarzyć w takiej sytuacji i jak zachowałby się wtedy dolar?

Dzisiaj o godz. 14:30 opublikowane zostaną kluczowe dane o październikowej inflacji CPI. Dane za wrzesień już wprowadziły sporo nerwowości, gdyż wskazały na wyhamowanie procesów dezinflacyjnych (przecząc tym samym dużej ufności, co do spadku inflacji, jaką pokłada FED). Mediana oczekiwań zakłada, że dzisiaj zobaczymy podbicie październikowej inflacji CPI do 2,6 proc. r/r z 2,4 proc. r/r i utrzymanie wskaźnika bazowego przy 3,3 proc. r/r. Czy w sytuacji, kiedy zobaczylibyśmy wyższe odczyty, rynki mogłyby wpaść w panikę? Jest mało prawdopodobne, aby FED miał nagle stwierdzić, że obecna polityka monetarna nie jest restrykcyjna i zapowiedział długą pauzę w obniżkach stóp, lub nawet interwencyjną podwyżkę. Do takiego ruchu mogłoby go skłonić jakieś "szokujące" wydarzenia mające wpływ na inflację (np. konflikt militarny wpływający na podbicie cen surowców), a niekoniecznie musi to być polityka Donalda Trumpa. Wprawdzie możliwy powrót Roberta Lighthizera na stanowisko sekretarza ds. handlu to sygnał, że wojna celna będzie mieć miejsce, ale trudno ocenić w jakiej skali. Projekt cięć podatków najpewniej w ciągu najbliższych miesięcy zostanie przepchnięty w Kongresie, gdzie republikanie mają większość. Ekonomiści zwracali uwagę, że te działania podbiją inflację, ale trudno ocenić w jakim stopniu i czy nie zostało to już pośrednio zdyskontowane przez rynki. Administracja Donalda Trumpa musi mieć świadomość, że tego typu działania (cła, podatki, imigracja) mogą nagle sprawić, że produkcja w USA stanie się bardzo droga i mało konkurencyjna ze względu na nazbyt silnego dolara, co spotka się z mocną krytyką ze strony amerykańskiego biznesu.

W środę na rynkach widać sygnały przesilenia po ostatnim rajdzie Trump-trade. Ze strony otoczenia Trumpa mamy sygnały o pierwszych nominacjach na stanowiska w nowej administracji. Rynek krzepnie i przygląda się dalszemu rozwojowi sytuacji. Poza wspomnianymi danymi CPI z USA, to dzisiejszy kalendarz makro jest mało znaczący. Za nami są dane z Australii - w nocy poznaliśmy dane o dynamice wynagrodzeń, które w III kwartale wyniosły 0,8 proc. k/k (podobnie jak w drugim). Nie zdołały one podbić spekulacji o możliwym cięciu stóp przez RBA - rynek widzi taki ruch dopiero w II połowie 2025 r.

Dzisiaj rano dolar dalej zyskuje na szerokim rynku, ale dynamika ruchu jest mniejsza. Najsłabiej wypadają nadal waluty rynków EM, a pośród G-10 słabe są korony skandynawskie, jen, frank, oraz euro. Najbardziej stabilne są dolar nowozelandzki i kanadyjski, oraz funt.

EURUSD - rejon 1,06 zaczyna się bronić?

Wprawdzie notowania EURUSD zeszły w środę rano do 1,0592, to jednak ogólnie można powiedzieć, że wsparcie przy 1,06 jest dalej w grze. Dolarowy Trump-trade nieco przygasa, choć pytanie na ile jest to efekt wyciszenia przed publikacją danych o inflacji CPI o godz. 14:30. Pytanie jednak, czy dzisiejsze danem aby zostały w pewnym stopniu zdyskontowane i niezależnie od faktycznego odczytu, zobaczymy realizację zysków (kup plotki i sprzedaj fakty)? Technicznie rejon 1,06 jest dobrą podstawą do wyprowadzenia korekty w górę, choć raczej krótkotrwałej. Mocne opory to już okolice 1,0665 wyznaczane przez dołki z czerwca b.r. W przypadku wydłużenia ruchu, kolejny opór to okolice 1,0760 (dołek z 23 października).

Źródło: Marek Rogalski, Główny Analityk DM BOŚ SA

Relacja na linii Fed - Trump na nowo wracaKomentarz walutowy Oanda TMS BrokersData opublikowania : 07.11.2024 (10:20)Dzi...
07/11/2024

Relacja na linii Fed - Trump na nowo wraca

Komentarz walutowy Oanda TMS Brokers
Data opublikowania : 07.11.2024 (10:20)

Dziś decydować będzie Fed. Posiedzenie ze względu na wybory w USA zostały przełożone o jeden dzień. W krótkim terminie Rezerwa Federalna nie zmieni prawdopodobnie swojego obranego już wcześniej kursu i dokona dziś obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Fed niemal w pełni wykonał swoją misję. Inflacja mocno zbliżyła się do celu co spowodowało, że uwaga amerykańskiej instytucji przeniosła się na rynek pracy.

Tu sytuacja wygląda dość korzystnie (stopa bezrobocia wciąż jest na niskim poziomie) chociaż ubiegłotygodniowy raport mógł zapalić żółtą lampkę mimo, że słaby wynik zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (12 tys.) był tłumaczony huraganami oraz strajkami pracowników. Sytuacja ochładza się stopniowo, dlatego Fed może kontynuować rozpoczęty we wrześniu cykl obniżek stóp procentowych.

Rynek po wyborze Trumpa w niewielkim stopniu zmienił oczekiwania co do polityki monetarnej Fed w tym roku. Tu wciąż zakładana jest redukcja o nieco mniej niż 50 pb. Widoczna była natomiast zmiana postrzegania tego co może zrobić Rezerwa Federalna w 2025 roku. Rynek zaczął powątpiewać w to, że Fed będzie łagodził politykę monetarną w znacznym stopniu, na co prawdopodobnie nie będzie pozwalać planowane przez nowego prezydenta proinflacyjne działania fiskalne. Fed będzie zatem działał ostrożnie, unikając nadmiernych ruchów. Patrząc na wzrost PKB w USA w III kwartale, widać, że gospodarka nie znajduje się „pod ścianą”, co nie stwarza większej presji na bank centralny. Co więcej, spadek inflacji bazowej ostatnio wyhamował.

Wyniki wyborów staną się istotne dla Fed dopiero w 2025 roku, kiedy Trump obejmie urząd w styczniu. Głównym pytaniem będzie wówczas to, które z zapowiedzianych planów gospodarczych (podwyżki ceł, cięcia podatków) Trump może i będzie w stanie wdrożyć oraz jak Powell zareaguje na te działania. Jeśli pojawiłyby się próby ataku ze strony polityka na niezależność Rezerwy Federalnej, wówczas rynki mogłyby zareagować w sposób bardzo wrażliwy. Obawy mogłyby się pojawić nawet jedynie na skutek werbalnych oświadczeń ze strony Białego Domu. Dolar może w przyszłości stracić jeśli okaże się, że Fed w sposób ograniczony może reagować na ryzyko ponownego wzrostu cen. Ten temat pozostaje jak na razie jedynie w obszarze daleko idących spekulacji ale nie należy o nim całkowicie zapominać.

Źródło: Łukasz Zembik, (OANDA TMS Brokers)

Złoty odrabia straty po wygranej TrumpaPoranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 07.11.2024 (09:43)Złoty nie by...
07/11/2024

Złoty odrabia straty po wygranej Trumpa

Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 07.11.2024 (09:43)

Złoty nie był wyjątkiem podczas wczorajszej sesji na rynku walutowym i tracił jak większość walut w stosunku do amerykańskiego dolara wobec wygranej Donalda Trumpa w wyborach. Wpływ na dolara w kolejnych miesiącach może być mieszany, ale w średnim terminie dolar wciąż ma potencjał na umocnienie, w szczególności, że Rezerwa Federalna może mniej chętnie podchodzić do obniżek stóp procentowych. Złoty korzysta również na fali najnowszych projekcji inflacyjnych, które mogą sugerować mniej optymistyczne stanowisko dotyczące obniżek w przyszłym roku.

Najnowsza projekcja inflacyjna NBP przyniosła mieszane sygnały dla rynku walutowego. Z jednej strony, potwierdziła wcześniejsze oczekiwania dotyczące wzrostu inflacji w 2024 roku, z drugiej zaś, zwiększyła niepewność co do tempa jej spadku w kolejnych latach. Zgodnie z projekcją, inflacja w 2024 roku ma sięgnąć 3,6-3,7%, co jest oczywiście zakresem znacznie węższym niż poprzednio, który zakładał inflację w zakresie 3,1-4,3%. Z kolei w kontekście przyszłego roku wciąż ważna jest niepewność związana z kształtowaniem się cen nośników energii, które w istotnym stopniu zależą od czynników zewnętrznych i decyzji regulacyjnych. Scenariusz bazowy w projekcji NBP zakłada dalsze uwolnienie cen energii na początku 2025 roku, co może dodatkowo podwyższyć inflację w krótkim terminie. W projekcji na 2025 rok zawężono zakres oczekiwanej inflacji do 4,2%-6,6% z zakresu 3,9%-6,6%, co oznacza możliwą wyższą inflację. Szczegóły dotyczące tego, kiedy można oczekiwać szczytu inflacji poznamy w piątek w trakcie publikacji całego raportu inflacyjnego przez NBP. Dzisiaj o godzinie 15:00 szef NBP, prof. Glapiński również odniesie się do nowych projekcji.

Wyższe od oczekiwań tempo inflacji w 2024 roku oraz większa niepewność co do jej przyszłego kształtowania mogą spowodować, że NBP będzie bardziej ostrożny w podejmowaniu decyzji o obniżkach stóp procentowych. Oznacza to, że wcześniejsze oczekiwania dotyczące obniżek stóp w marcu lub kwietniu 2025 roku mogą być zagrożone. Niemniej przynajmniej na ten moment nie powinniśmy oczekiwać zmiany nastawienia ze strony banku centralnego. Dopiero wyraźny wzrost oczekiwań inflacyjnych mógłby odłożyć w czasie perspektywy na obniżki. Niemniej, jeśli obniżki stóp będą opóźnione, może to przyczynić się do wzmocnienia polskiej waluty, ponieważ wyższe stopy procentowe w Polsce w porównaniu do innych krajów będą przyciągać kapitał zagraniczny.

Warto jednak pamiętać, że złoty nie ma w ostatnim czasie dobrej passy, co również widać po samym zachowaniu euro czy innych walut regionalnych, co jest związane z mocnym dolarem po wyborach prezydenckich w USA. Trump rozpocznie swoją prezydenturę w styczniu, dlatego realny wpływ na poszczególne gospodarki będzie opóźniony. Nie można wykluczyć sytuacji w której złoty umocni się jeszcze do dolara do końca tego roku.

Nie można zapominać również o dzisiejszej decyzji Rezerwy Federalnej o godzinie 20:00 polskiego czasu. Fed zgodnie z oczekiwaniami powinien obniżyć stopy procentowe. Oczywiście potencjalna prezydentura Trumpa może zwiększyć oczekiwania inflacyjne, ale na ten moment trudno oczekiwać, aby Fed zapowiedział, że obniżki będą wolniejsze niż przewidywano. Jeśli jednak komunikacja banku będzie mniej gołębia niż ostatnio, dolar może złapać jeszcze wiatru w żagle na najbliższe tygodnie.

Dzisiaj o poranku obserwujemy odreagowanie po wczorajszych silnych ruchach. Za dolara przed godziną 10:00 płacimy 4,0291 zł, za euro 4,3362 zł, za funta 5,2092 zł, za franka 4,6017 zł.

Źródło: Michał Stajniak, CFA, Wicedyrektor Działu Analiz XTB

USD/PLN w górę w reakcji na wyniki wyborów w USAKomentarz do rynku złotego DM BOŚData opublikowania : 06.11.2024 (08:53)...
06/11/2024

USD/PLN w górę w reakcji na wyniki wyborów w USA
Komentarz do rynku złotego DM BOŚ
Data opublikowania : 06.11.2024 (08:53)

Środowy, poranny handel na rynku FX przynosi skokowe umocnienie dolara amerykańskiego w reakcji na wstępne, częściowe wyniki wyborów w USA. W konsekwencji obserwujemy również podbicie presji na złotego, m.in. na parze USD/PLN. Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,3704 PLN za euro, 4,0664 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,6187 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,1934 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 5,703% w przypadku obligacji 10-letnich.
USD/PLN w górę w reakcji na wyniki wyborów w USAOstatnie godziny obrotu na rynkach przyniosły skokowe podbicie zmienności wraz z publikacją wstępnych, częściowych wyników wyborów prezydenckich w USA. Wedle modelu prognostycznych, przy obecnych danych, Trump ma ok. 90% szans na wygraną. Na rynku widoczna jest podbicie układów w ramach Trump trade, czyli umocnienie dolara, Bitcoina, futures na amerykańskie indeksy, przy równoczesnym spadku cen długu. Ruchy te zakładają iż zmiany proponowane przez Trumpa w zakresie polityki fiskalnej, handlowej czy migracyjnej docelowo skutkować będą wyższą inflacją, a tym samym wyższymi stopami procentowymi w USA. Niespokojnie jest również na rynkach wschodzących gdzie MSCI EM zauważalnie traci. Warto w tym miejscu jednak podkreślić iż wedle dostępnych analiz Polska znajduje się na przeciwległym biegunie wobec Chin w zakresie wrażliwości rynków EM na propozycje Trumpa.

W trakcie dzisiejszej sesji RPP podejmie decyzję dot. stóp procentowych – rynek nie spodziewa się zmian (referencyjna 5,75%).

Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy spadek wyceny PLN nie tylko wobec USD, ale również względem EUR, CHF czy GBP. Odpływy mają najpewniej charakter koszykowy i wynikając z ruchów inwestorów zagranicznych w ramach koszyka EM po wygranej Trumpa. W ujęciu technicznym ewentualny opór na USD/PLN znajduje się w rejonie 4,09-4,10 PLN.

Źródło: Konrad Ryczko, Analityk DM BOŚ SA

Trump czy Harris? Jak zareguje dolar?Poranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 05.11.2024 (08:35)Dziś dzień wyb...
05/11/2024

Trump czy Harris? Jak zareguje dolar?

Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 05.11.2024 (08:35)

Dziś dzień wyborów w Stanach Zjednoczonych! Chociaż pierwsze wyniki będą spływać w godzinach nocnych w Polsce, a cała bitwa na głosy odbędzie się nad ranem w środę, to wydaje się, że nikt z rynku finansowego nie będzie spał spokojnie. Media amerykańskie ogłosiły, że obecny wyścig prezydencki jest najbardziej zacięty i najbardziej wyrównany od wielu lat.

Chociaż większość symulacji i strony z zakładami wskazują na wygraną Trumpa, to w zasadzie wszystko zawiera się w granicach błędu statystycznego i nic do końca nie będzie pewne. Co na to rynek walutowy i co będziemy obserwować jutro o poranku?

W miniony weekend większość sondaży zacieśniła się, a strony umożliwiające obstawianie wyborów zacieśniły prawdopodobieństwa między Trumpem oraz Harris. Obecnie w zasadzie nikt nie daje dwucyfrowej przewagi Trumpowi. Oczywiście wydaje się, że dla rynków finansowych to wygrana Harris byłaby większym zaskoczeniem, dlatego patrząc na wciąż wykupionego dolara czy wysokie notowania indeksów na Wall Street, teoretycznie moglibyśmy spodziewać się korekty w przypadku jej wygranej. Układanka wyborcza w USA jest jednak na tyle skomplikowana, że nic nie będzie zero-jedynkowe. Wystarczy przypomnieć sobie 2016, kiedy Trump był przez rynek uznawany tym złym kandydatem, a ostatecznie po jego wyborze obserwowaliśmy pozytywny wydźwięk ze strony inwestorów. Zmienność na rynku w godzinach od 2 w nocy do godziny 6 rano w środę z pewnością będzie duża, ale to jak będzie przebiegała środowa sesja na Wall Street, da nam odpowiedź, jak rynek widzi nowego prezydenta elekta.

Od końca października szanse Trumpa nieco spadły, co osłabiły dolara o ok. 1%. Nie jest to jednak duża różnica. Ważne w kontekście wyborów jest również to, kto zdobędzie Kongres. Chociaż szanse Demokratów na utrzymanie Senatu są nikłe, to jednak przejęcie Izby Reprezentantów jest mocno prawdopodobne. Podzielony Kongres najprawdopodobniej spowoduje, że żaden z kandydatów nie będzie w stanie w pełni realizować swojej polityki. Może to być zarówno ulga z perspektywy globalnego inwestora, ale jednocześnie niepewność ze strony amerykańskiego obywatela.

Na niemal 2 godziny przed rozpoczęciem handlu w Europie sytuacja wydaje się być bardzo spokojna. Za dolara płacimy 4,0040 zł, za euro 4,3560 zł, za funta 5,1900 zł, za franka 5,6343 zł.

Źródło: Michał Stajniak, Starszy Analityk Rynków Finansowych XTB

Dolar zyskuje najmocniej od końca 2022 rokuPoranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 31.10.2024 (08:22)Do końca...
31/10/2024

Dolar zyskuje najmocniej od końca 2022 roku
Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 31.10.2024 (08:22)

Do końca października pozostały już jedynie godziny. Patrząc na zwroty z kluczowych aktywów, na pierwszy plan wybija się dolar. Ponad 3% zwrot w tym miesiącu jest najwyższy od grudnia 2022 roku. To efekt silnej gospodarki, która zmniejsza presję na potrzebę obniżek stóp procentowych oraz rosnących szans na wygraną w wyborach przez Donalda Trumpa. Co czeka nas w listopadzie? Chociaż wielokrotnie w tym roku poznawaliśmy dane, które zapowiadały możliwość wystąpienia recesji, ostatecznie Stany Zjednoczone zawsze wychodziły obronną ręką z takich zagrożeń.
Dolar zyskuje najmocniej od końca 2022 rokuOczekiwano, że druga część tego roku może być gorsza dla gospodarki, a dane za III kwartał pokazały utrzymanie wysokiego poziomu ekspansji. PKB za III kwartał pokazały wzrost na poziomie 2,8% w tempie annualizowanym. Jest to nieco poniżej oczekiwanych 3% oraz poziomu 3% z drugiego kwartału, ale wciąż nie są to dane, które miałyby pokazać jakieś problemy. Wzrost w III kwartale był niższy w porównaniu do II kwartału głównie poprzez spadek kontrybucji zapasów. Patrząc na inne ważne składowe wzrostu, jak konsumpcja prywatna czy wydatki rządowe, czy nawet eksport netto, tu wszędzie obserwujemy poprawę. To jednak nie koniec pozytywnych zaskoczeń. Raport ADP dotyczący rynku pracy pokazał wzrost zatrudnienia na poziomie 233 tys. w październiku. To ponad dwukrotnie więcej niż oczekiwano. Przez ostatnie tygodnie pojawiały się obawy dotyczące rynku pracy, patrząc na podwyższone wnioski o zasiłek, ale wydaje się, że były one przedwczesne.

W odpowiedzi dolar zyskał bardzo wyraźnie w październiku, co jest również powiązane ze zmniejszającymi się szansami na obniżki stóp procentowych. Oczywiście wycenia się ponad 95% prawdopodobieństwa obniżki o 25 punktów bazowych na listopadowym posiedzeniu. Z drugiej strony wycenia się już tylko 75% szans na obniżkę o 25 punktów bazowych w grudniu. Nie można wykluczyć, że Fed zdecyduje się na przeczekanie burzliwego momentu po wyborach prezydenckich, obserwując to, co będzie działo się w gospodarce.

Z globalnej perspektywy warto zwrócić uwagę na decyzję Banku Japonii. Po weekendowych wyborach, które doprowadziły do zwiększenia niepewności co do przyszłości gospodarki, Bank Japonii zdecydował się utrzymać stopy procentowe bez zmian, co było zgodne z oczekiwaniami. Jen umocnił się jednak po decyzji, choć szef banku Ueda nie daje jednoznacznej odpowiedzi, kiedy można oczekiwać kolejnych podwyżek.

Dzisiaj o godzinie 10:00 poznamy wstępne dane dotyczące inflacji z Polski, o godzinie 11:00 wstępną inflację ze strefy euro, a o godzinie 13:30 dane dotyczące inflacji PCE z USA za wrzesień.

Na godzinę 08:00 za dolara płaciliśmy 4,0109 zł, za euro 4,3524 zł, za funta 5,2020 zł, za franka 4,6380 zł.

Źródło: Michał Stajniak, Wicedyrektor Działu Analiz XTB

Niższa ropa otwiera perspektywy na cięcie stóp?Poranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 29.10.2024 (09:12)Ceny...
29/10/2024

Niższa ropa otwiera perspektywy na cięcie stóp?

Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 29.10.2024 (09:12)

Ceny ropy naftowej wyraźnie spadły na początku tego tygodnia, co jest związane ze zniwelowaniem ryzyka dotyczącego ataku Izraela na irańską infrastrukturę naftową. Oprócz tego już za około miesiąc, OPEC+ ma podnieść produkcję, co może sugerować, że presja na niższe ceny zostanie utrzymana. Czy to oznacza, że banki centralne będą mogły dalej obniżać stopy procentowe, bez obaw o powrót inflacji? Czy to oznacza, że stopy w Polsce również zostaną obniżone już w perspektywie kilku miesięcy?

Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się już w środę 6 listopada. Cały pierwszy pełny tydzień listopada będzie kluczowy dla rynków finansowych, co jest związane z wyborami w USA oraz decyzją Fedu. Niemniej z perspektywy polskiej, mogą paść kolejne bardzo ważne deklaracje. Raport o inflacji opublikowany będzie dopiero 14 listopada, ale Rada będzie już z nim zaznajomiona, co oznacza, że będzie miała większą wiedzą na temat tego, do którego momentu inflacja może rosnąć. Profesor Glapiński podał w ostatnim czasie, że jednym z warunków dla obniżki jest to, aby inflacja minęła swój szczyt. Jeśli ten szczyt ma mieć miejsce na przełomie I i II kwartału przyszłego roku, to marzec może być pierwszym terminem na obniżkę. Co ważniejsze, kolejny raport o inflacji będzie znany właśnie w marcu przyszłego roku, co powinno dodać pewności RPP, kiedy taka obniżka mogłaby mieć miejsce.

Z perspektywy polityki monetarnej warto zwrócić uwagę, że członkowie RPP: Tyrowicz, Kotecki oraz Litwiniuk byli przeciwni przyjęciu uchwały ws. Ustalenia założeń polityki monetarnej na 2025 rok. Informację tę podano w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Członkowie RPP wybrani przez Senat byli raczej jastrzębio ustosunkowani do planów związanych ze stopami, choć zarówno Kotecki, jak i Litwiniuk w wywiadach nie wykluczali możliwości obniżki w przyszłym roku.

Na rynku walutowym sytuacja pozostaje raczej spokojna. EURUSD pozostaje powyżej poziomu 1,0800. Niemniej ostatnia słabość forinta węgierskiego, czy wcześniejsza słabość korony czeskiej mogą słabo przedstawiać perspektywę dla złotego, jeśli warunki gospodarcze pogorszyłyby się jeszcze mocniej.

Niemniej przed godziną 09:00 za dolara płacimy 4,0243 zł, za euro 4,3520 zł, za franka 4,6478 zł, za funta 5,2193 zł.

Źródło: Michał Stajniak, CFA, Wicedyrektor Działu Analiz XTB

Dolar już po 4 złPoranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 24.10.2024 (09:15)Chociaż to wrzesień miał być sezon...
24/10/2024

Dolar już po 4 zł

Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 24.10.2024 (09:15)

Chociaż to wrzesień miał być sezonowo negatywnym miesiącem dla złotego, to jednak ostatecznie październik okazał się być tym złym miesiącem. Od końca września złoty osłabił się do dolara o ok. 6% i wpływ miała na to nie tylko słabość naszej waluty, ale przede wszystkim siła dolara. Czy to stałe odwrócenie trendu, czy jedynie korekta w długoterminowej hossie złotego?

Złoty osłabia się dosyć znacząco wobec dolara, ale również euro, choć w nieco mniejszym stopniu. Słabość złotego jest związana ze zwrotem komunikacji ze strony Narodowego Banku Polskiego. Na ostatnim posiedzeniu RPP zasugerowano, że stopy procentowe mogą być obniżone już podczas marcowego posiedzenia. Najbliższe projekcje listopadowe odpowiedzą nam w większym stopniu, kiedy takiego ruchu możemy się spodziewać. Następnie poznaliśmy serię słabszych danych z europejskich gospodarek, głównie z Niemiec, które teraz są kontynuowane poprzez naprawdę złe odczyty z Polski. Słaba produkcja przemysłowa za wrzesień i spadek sprzedaży detalicznej w ujęciu rocznym. Niemniej polska gospodarka i tak zaliczy spory wzrost w tym roku w porównaniu do innych europejskich partnerów.

Niemniej ważnym czynnikiem, który doprowadził do wzrostu na parze USDPLN jest wyraźne umocnienie dolara. Sama para EURUSD zeszła poniżej poziomu 1,0800. Jest to związane po części ze statutem waluty bezpiecznej w przypadku dolara. Napięcia na Bliskim Wschodzie, słabość chińskiej gospodarki i lepsze dane z USA, które poddają pod wątpliwość obniżkę ze strony Fed na każdym posiedzeniu. Obecnie wycenia się 1,5 obniżki stóp procentowych w tym roku ze strony Fed. Kolejna decyzja tuż po wyborach na początku listopada i właśnie zbliżające się wybory mają ogromny wpływ na kształtowanie się cen amerykańskiej waluty. W ostatnim czasie rosną szanse na wygranie wyborów przez Donalda Trumpa, który znany jest ze swojej protekcjonistycznej polityki. W przypadku wygranej, wpływ na dolara z pewnością będzie widoczny w krótkim terminie, ale w długim pojawia się wiele znaków zapytania. Plany podatkowe Trumpa mogą doprowadzić do jeszcze mocniejszego powiększenia się deficytu, co z kolei z perspektywy ryzyka kredytowego nie wróży niczego dobrego. Niemniej sondaże oficjalne wciąż są dosyć wyrównane, choć popularne strony związane z obstawianiem wyników wyborów dają zdecydowanie większe szanse właśnie kandydatowi republikańskiemu.

Na chwilę przed otwarciem rynków w Europie za dolara płacimy już 4,0255 zł, za euro 4,3414 zł, za funta 5,2077 zł, za franka 4,6472 zł.

Źródło: Michał Stajniak, Starszy Analityk Rynków Finansowych XTB

Trumpa i wybory w JaponiiPoranny komentarz walutowy XTBData opublikowania : 23.10.2024 (08:06)Na rynku walutowym nie wid...
23/10/2024

Trumpa i wybory w Japonii
Poranny komentarz walutowy XTB
Data opublikowania : 23.10.2024 (08:06)

Na rynku walutowym nie widzimy zbyt dużych ruchów, choć wyjątkiem są przede wszystkim waluty azjatyckie. Na pierwszy plan wybija się jen, który jest najsłabszy w stosunku do dolara od końca lipca. To efekt zbliżających się wyborów, nie tylko w USA, ale przede wszystkim w Japonii, gdzie najnowsze sondaże pokazują duże prawdopodobieństwo utraty władzy przez koalicję rządzącą na czele z obecnym premierem Shigeru Ishibą.
Trumpa i wybory w JaponiiRynki finansowe nie lubią zmian i dlatego duże prawdopodobieństwo utraty większości przez koalicję rządzącą w Japonii, na czele z partią LDP, której niedawno liderem został Shieru Ishiba, powoduje wyraźne osłabienie się jena. Od początku tego tygodnia jen osłabił się już o niemal 2% i para USDJPY sięga już poziomu 152 – najwyższego od końca lipca tego roku. Również inwestorzy spekulacyjni zaczynają tracić nadzieje dotyczącą jena, biorąc pod uwagę brak sygnałów ze strony banku centralnego, że w najbliższym czasie miałoby dojść do podwyżki stóp procentowych. Para USDJPY wzrosła od połowy września o ok. 9%. We wrześniu para spadła na moment poniżej 140 i znalazła się najniżej od lipca 2023 roku.

Jen nie lubi również ostatnich doniesień dotyczących wyborów w Stanach Zjednoczonych. Choć większość oficjalnych dużych sondaży wskazuje jeszcze na wygraną Harris, to jednak patrząc z perspektywy poszczególnych stanów, szala zaczyna przechylać się na stronę Trumpa. Również w przypadku portali, które pozwalają na obstawianie poszczególnych kandydatów, dają Trumpowi od 60 do 64%. Jest to wynik ostatnich wywiadów oraz działań PRowych obojga kandydatów. Patrząc na podobne prawdopodobieństwa sprzed 4 lat, Biden również mógł się pochwalić ok. 60% prawdopodobieństwem wygrania wyborów. Warto pamiętać o tym, że Trump wielokrotnie wypowiadał się negatywnie na temat polityki Japonii, która prowadziła do osłabienia się jena, co zwiększało konkurencyjność japońskich produktów na rynku. Oczywiście do wyborów zostało jeszcze kilkanaście dni i sporo może się zmienić, niemniej na rynku widać umocnienie dolara i słabość nie tylko jena, ale również juana. Wygrana Trumpa mogłaby oznaczać nałożenie ogromnych ceł na chińskie produkty, co mogłoby doprowadzić do jeszcze większego pogłębienia marazmu gospodarczego w tym kraju.

Patrząc z perspektywy złotego, sytuacja wygląda bardzo podobnie jak na szerokim rynku. Złoty jest wyprzedawany ze względu na umacniającego się dolara. Za dolara płacimy już 4,000 zł, za euro jest to już 4,3238 zł, za funta 5,1989 zł, za franka 4,6139 zł.

Źródło: Michał Stajniak, Starszy Analityk Rynków Finansowych XTB

Adres

Kantorplaza@o2. Place
Lublin
20-024

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00
Sobota 09:00 - 21:00

Telefon

+48815320270

Strona Internetowa

http://www.kantortarasylublin.pl/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kantor J&M umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kantor J&M:

Udostępnij