12/05/2026
Masz dom? Sprawdź instalacje, zanim przypomni Ci o nich szkoda.
Wielu klientów pyta nas, czy brak przeglądu komina, instalacji gazowej, elektrycznej albo odgromowej automatycznie oznacza brak wypłaty z ubezpieczenia.
Odpowiedź brzmi: nie zawsze.
To już nie jest tak proste, że „nie masz przeglądu = nie dostaniesz ani złotówki”. W praktyce dużo zależy od konkretnej polisy, OWU, okoliczności szkody i tego, czy brak przeglądu miał realny wpływ na jej powstanie albo rozmiar.
Ale to nie znaczy, że przeglądy można traktować jak papierologię do szuflady.
Te wymogi nie są durnowate. One mają sens. Chodzi o bezpieczeństwo domu, domowników i majątku, który często budowało się latami. Komin, gaz, prąd, ogrzewanie, odgromówka — to nie są „techniczne detale”. To są rzeczy, które przy zaniedbaniu potrafią zrobić bardzo poważny problem.
Dlatego warto zrobić dwie rzeczy:
1. Pilnować wymaganych przeglądów nieruchomości.
Nie tylko „pod ubezpieczenie”, ale przede wszystkim dla własnego bezpieczeństwa.
2. Zrobić audyt polisy mieszkaniowej.
Bo sama polisa to jedno, ale równie ważne jest to, co faktycznie obejmuje, jakie ma obowiązki po stronie właściciela i jak wygląda ochrona w razie pożaru, zalania, przepięcia, szkody od instalacji czy zdarzeń losowych.
W LICHO NIE ŚPI często widzimy polisy, które na pierwszy rzut oka wyglądają dobrze. Dopiero po sprawdzeniu okazuje się, że suma ubezpieczenia jest za niska, zakres nie pasuje do nieruchomości albo klient nie wie, jakie obowiązki wynikają z umowy.
A potem przy szkodzie zaczyna się klasyczne: „ale przecież miałem ubezpieczenie”.
No właśnie. Miałeś. Tylko pytanie, czy takie, które naprawdę działa.
Jeśli masz dom lub mieszkanie i nie jesteś pewien, czy Twoja polisa oraz dokumentacja są poukładane, warto to sprawdzić wcześniej. Spokojnie, na chłodno, zanim wydarzy się coś, czego nie da się już cofnąć.
LICHO NIE ŚPI