27/03/2026
R - jak rozmowa
Dzwoni telefon, odbieram.
Rozmowa przebiega mniej więcej tak:
„Dzień dobry, dzwonię w sprawie ubezpieczenia samochodu”.
„Dzień dobry, słucham Pana, o co chodzi?”
„Bo chciałem ubezpieczyć samochód, Honda, 2014 rok”.
„Dobrze, tylko potrzebuję dane z dowodu rejestracyjnego, określenie zakresu – Pan mi to prześle czy spotkamy się w biurze?”
„No, ale jakby mi pan podał tylko ile to kosztuje, bo szwagier wujka ma takie za 500 zł. I też bym takie chciał mieć”.
„Ale wie Pan, to trudno porównać…”
„…on ma Skodę 2015 rok”
„OK, ale ktoś ma Hondę, ktoś Skodę, a on ma inny PESEL, gdzie indziej pewnie mieszka itd. – muszę mieć kilka danych od Pana”.
„ale tak w przybliżeniu pan nie powie....?”
I tutaj czasami zadaję pytanie „proszę Pana, a ile kosztują pomidory❓” 🤔😀🍅
I jeżeli Klient się nie rozłączy to tłumaczę, że na cenę ubezpieczenia samochodu wpływa masa czynników. Gdzieś słyszałem, że towarzystwa biorą pod uwagę blisko 1000 parametrów przy ustalaniu składki za ubezpieczenie samochodu.😲😲
Bo to jest:
➡ i PESEL,
➡ i kod pocztowy,
➡ i nr rejestracyjny/VIN auta,
➡ i wiek samochodu,
➡ i zakres ubezpieczenia,
➡ i coś tam, i coś tam, i coś tam…
W tych „coś tam” jest między innymi wysokość punktów karnych… tak, tak‼ To też może mieć wpływ na składkę.
Wiadomo – każdy Klient (ja też) chce mieć jak najlepsze ubezpieczenie, za jak najniższą składkę.💲 Nie da się jednak tego wyliczyć bez odpowiednich danych.
Bo bez tych danych odniesienie się ze swoją składką za Hondę - jeżeli mieszkam w Krakowie, do składki za Skodę, którą posiada szwagier wujka, mieszkający w Ustrzykach jest jak… porównywanie cen pomidorów w lutym do cen gruszek pod koniec września 😀
Chętnie poczytam o innych ciekawych rozmowach przy ustalaniu składki za ubezpieczenie samochodu 😀
Dobrego dnia i atrakcyjnych składek życzę ☀☀☀
🚗