16/07/2026
❓ Czy biologia może mieć coś wspólnego z sukcesją, ubezpieczeniami i zarządzaniem zespołem?
Im dłużej pracuję z ludźmi, tym częściej dochodzę do wniosku, że nie był przypadkiem fakt, iż z wykształcenia jestem biologiem. Moje prace dotyczyły dziedziczenia - mechanizmów, dzięki którym kolejne pokolenia przejmują określone cechy.
Dzisiaj patrzę na pojęcie dziedziczenia znacznie szerzej. Bo przekazywanie dalej to również sukcesja. Nie tylko majątku czy udziałów w firmie. To także przekazywanie odpowiedzialności, wartości, doświadczenia, relacji i wiedzy.
💡 Podobnie jest w pracy menedżera.
Zarządzanie zespołem nie polega wyłącznie na wyznaczaniu celów i rozliczaniu wyników. To również przekazywanie sposobu myślenia, standardów pracy, odpowiedzialności za klienta i odwagi w podejmowaniu decyzji.
To dzielenie się doświadczeniem nie po to, aby inni pracowali dokładnie tak jak ja, lecz aby mogli na tym fundamencie budować własne kompetencje, samodzielność i sposób działania.
Być może właśnie dlatego tak bliskie są mi obszary, które pomagają lepiej rozumieć człowieka.
Na przykład neurobiologia i oparta na niej metoda Sandlera pokazują, dlaczego podejmujemy określone decyzje, czego się obawiamy i co sprawia, że odkładamy ważne rozmowy. Wykorzystuję tę wiedzę w ubezpieczeniach, aby rozmowa nie sprowadzała się do produktu. Powinna dotyczyć człowieka, jego rodziny, firmy, odpowiedzialności i konsekwencji podejmowanych decyzji.
Kiedy do tego dołączymy perspektywę prawa, finansów i planowania międzypokoleniowego, widać wyraźnie, że żadna z tych dziedzin nie funkcjonuje w oderwaniu od pozostałych.
Dlatego tak bardzo cenię pracę interdyscyplinarną.
Na zdjęciu stoję obok kolegów specjalistów z obszaru finansów, prawa i sprzedaży. Każdy z nas patrzy z innej perspektywy, ale dopiero ich połączenie pozwala zobaczyć pełniejszy obraz potrzeb przedsiębiorcy, jego rodziny i firmy.
I właśnie tak pracuję.
Łączę wiedzę o człowieku, sprzedaży, ubezpieczeniach i zarządzaniu, ponieważ najważniejsze decyzje w życiu i biznesie nigdy nie dotyczą tylko jednej dziedziny. To, co przekazujemy dalej, nie zawsze można zapisać w testamencie, umowie czy procedurze.
Czasem najważniejszym dziedzictwem są wiedza, wartości i sposób, w jaki uczymy innych brać odpowiedzialność.