Katarzyna Atłachowicz - Agentka Ubezpieczeniowa

Katarzyna Atłachowicz - Agentka Ubezpieczeniowa Agencja Ubezpieczeniowa

05/05/2026

🔐 Szukasz agentki, która ogarnie wszystkie Twoje ubezpieczenia?
📞 Zadzwoń do Kasi — pomoże dobrać najlepsze rozwiązanie dla Ciebie, Twojej rodziny i firmy.
Bez stresu, bez zbędnych formalności — konkretnie i po ludzku 💙

Sierpień. W sklepach jeszcze leżaki,  a dzieci już prawie z tornistrem w ręku. Bo jak w listopadzie  święta rozbrzmiewaj...
27/08/2025

Sierpień. W sklepach jeszcze leżaki, a dzieci już prawie z tornistrem w ręku. Bo jak w listopadzie święta rozbrzmiewają - zaczynają się bombki i kolędy wersji techno, to ja w sierpniu przypominam: czas beztroski wakacyjnej mija dzieci idą do szkoły .
A skoro szkoła, to i ... NNW szkolne. Nie brzmi to jak hit lata? To posłuchaj: "W życiu piękne są tylko chwile " – śpiewał kiedyś Ryszard Riedel.
Ale gdy chwila kończy się gipsem, to dobrze mieć polisę, która:
* kosztuje mniej niż pizza,
* działa szybciej niż dzwonek na przerwę,
* chroni, gdy skok przez płot nie kończy się złotym medalem, a wizytą na SOR.
Dla dzieciaków to tylko kolejny dzień w szkole.
Dla rodziców – spokój ducha, że nawet w razie potknięcia, ktoś poda rękę i zwróci koszty leczenia. 
Kiedyś wystarczył plaster i "nie płacz, to tylko zadrapanie".
Dziś mamy aplikacje, powiadomienia i ...NNW, które działa bez zbędnych formalności. Więc zanim wrzesień zadzwoni pierwszym dzwonkiem, zadbaj o to co najcenniejsze – o bezpieczeństwo swojego dziecka. Bo choć nie wszystko da się przewidzieć, to wiele da się zabezpieczyć.
Z uśmiechem , z klasą, z polisą.

Katarzyna Atłachowicz
Agentka Ubezpieczeniowa
Tel. 694 495 346.

„Panie, ja tylko do sklepu…” – czyli jak nie dać się zaskoczyć za kierownicą 😉. Jazda autem to trochę jak życie – niby w...
24/06/2025

„Panie, ja tylko do sklepu…” – czyli jak nie dać się zaskoczyć za kierownicą 😉.

Jazda autem to trochę jak życie – niby wszystko przewidziane, a potem nagle trach: kontrolka jak choinka, a samochód w lesie mówi „pas” i stoisz, gdzie nie planowałaś. I co teraz?

Wtedy przydaje się ta „nudna” polisa, o której zapomniałaś po podpisaniu. Ale jeśli była uszyta z głową, to nie tylko przypomni Ci, że istnieje – ona zadziała. Bo dobry assistance to nie tylko laweta „gdy masz szczęście”, tylko konkret: działa, przyjeżdża, pomaga. A jak się jeszcze okaże, że zamiast szukać hotelu pod Radomiem dostajesz auto zastępcze i spokojnie jedziesz dalej – to wiesz, że było warto.

Więc pytanie nie brzmi: „czy masz takie ubezpieczenie?”,

Bo życie pisze różne scenariusze. A Ty zasługujesz na taki, gdzie pomoc przyjeżdża szybko, a nie „w przyszły wtorek”.

Kończy ci się polisa? Dzwoń. Pomogę dobrać.
Katarzyna Atłachowicz
Tel. 694 495 346





🌞 Komputer zamykam, włączam weekend. 🌞 Zasada na najbliższe dni: zero maili, 100% odpoczynku. Czas poszukać słońca, złap...
13/04/2025

🌞 Komputer zamykam, włączam weekend.
🌞 Zasada na najbliższe dni: zero maili, 100% odpoczynku. Czas poszukać słońca, złapać trochę świeżego powietrza i naładować baterie na nowy tydzień.
Tak więc dopiero od poniedziałku będę znów pracować w tematach ubezpieczeniowych😉.

Katarzyna Atłachowicz tel. 694 495 346
28/10/2024

Katarzyna Atłachowicz tel. 694 495 346

Dzwonek szkolny zabrzmiał.Kiedyś było jakoś inaczej. Pierwszy wrzesień napawał radością, dzieci się cieszyły z wyprawki ...
01/10/2024

Dzwonek szkolny zabrzmiał.
Kiedyś było jakoś inaczej. Pierwszy wrzesień napawał radością, dzieci się cieszyły z wyprawki szkolnej, pachnącej gumki do ścierania, zeszytów z okładkami, plastikowych piórników z kolorowymi obrazkami. Była tablica z kredą i gąbką. I SKS. Szkołą pachniało. Było zebranie dla rodziców, przydatne informacje i składka na ubezpieczenie szkolne.

A dziś? Dziennik elektroniczny, grupy rodziców na whats appie, komputery zamiast książek i zeszytów. I zajęcia pozalekcyjne, koszykówka, siatkówka, piłka nożna, konie.
O językach obcych należy też wspomnieć.
A ty rodzicu sam wybieraj polisę NNW szkolną dla swojego dziecka. A towarzystw jest dostatek. Jak towarów na półkach. Uff!
I jedno mówi, że jest lepsze od drugiego. Ciekawa sprawa. I bądź tu mądry …

Chyba, że zechcesz scedować to na mnie. Sporo już ich wystawiłam.
Więc w tym zabieganiu, jeśli masz wątpliwość, wahasz się, zastanawiasz – zadzwoń, pomogę dobrać.
Zadam Ci parę łatwych pytań i dobiorę polisę dla Twojego dziecka
Katarzyna Atlachowicz
Tel. 694 495 346

- Cześć Kasiu, mam propozycję wyjazdu-miły głos w telefonie  wybudza mnie z ubezpieczeniowej monotonii i przestawia na a...
28/07/2024

- Cześć Kasiu, mam propozycję wyjazdu-miły głos w telefonie wybudza mnie z ubezpieczeniowej monotonii i przestawia na aktywność w tonacji bliskiej euforii. Na moment zamilkłam, choć serce rwało się do tego pomysłu.
– Co ty na to, by z yasne.studio , na prowincję wyskoczyć? A ja na to jak na lato, bo moim zdaniem, działanie animowane wg zasady „chwytaj byka za rogi” ma na ogół większy sens niż odkładanie celu i racjonalizowanie, że za jakiś czas będzie odpowiedniejszy moment. Bez chwili namysłu rzucam pośpieszne „tak”, zbytnio w szczegóły nie wchodząc, bo i po co, skoro już czuję się wsadzona na cztery konie. Zresztą poziom zaufania do mej rozmówczyni dotąd nie był nigdy wystawiony na próbę, więc i teraz nie jest inaczej, i niemalże sięga zenitu. Ja to już wiem, że ani chwili żałować nie będę, mam czuja na maksa, że ten spontan to jest to, na co czekałam...
Co prawda, trochę się nagimnastykowałam, żeby polisy wcześniej powystawiać, bo w „ solo femme-firmie” tak jest, można liczyć na siebie samą. Zosia samosia po mojemu. Gimnastyka wg scenariusza : jedna nóżka na parapet, druga na żyrandol . No i dałam radę. Zresztą rozgrzany do czerwoności komputer na podorędziu, zabrałam go ze sobą do auta, bo wiadomo, że ubezpieczeniowej posuchy raczej zakładać nie mogę, zawsze coś mi wyskakuje i ad hoc trzeba zaradzić. Taka uroda świata, taka też praca.
Tym razem jednak nie o polisach powinna być mowa, a o miejscu, gdzie miałam niewątpliwą przyjemność być i cieszyć oczy. Malownicza wioska, w której sklepu nawet nie uświadczysz, za to jest piękny dom i babciny ogród, co przywołuje nieodparte wspomnienia z dzieciństwa. Każdy kwiat budzi zachwyt, każda zieleń oczy weseli, umysł wycisza, ducha relaksuje. O zieleni–jak twierdził Julian Tuwim-można nieskończenie, ale lepiej doświadczać jej organoleptycznie niż czytać o niej w postach. Skoro o krajobrazowych klimatach musi wystarczyć, to mam dylemat , czy wypada o jedzeniu wspominać, bo mnie samej ślinka cieknie na myśl o smakach, których doświadczyłam, a czytającemu, zwłaszcza późnym wieczorem, podniosłoby poziom łaknienia. „Jeta, jeta, a potem dieta” . Cóż tam, zawsze można powiedzieć: Szczupła to ja już byłam, teraz daję innym szansę.
Dobry wypoczynek, przednie samopoczucie to jednak ludzie, z którymi się dzieli poglądy, poczucie humoru, wszystkie dobre smaki. Tak i w tym przypadku, dopełnieniem tego wszystkiego było arcymiłe towarzystwo -nowe, nieznane, a niemalże od pierwszej chwili między nami kliknęło. I tak już zostało. Był też czas z jogą „za pan brat”, spacery po górach i długie nocne Polaków rozmowy, żartów bez liku nawet nie powtórzę, ale grzeją mnie od środka do dziś. Noc niemalże stawała się dniem, bo ciągle nam siebie było mało.
„Noga na szagę”-słyszałam na praktyce z jogi, dziewczyna ze Śląska być może miałaby kłopot ze zrozumieniem, ale nie ja, bo wielkopolskich klimatów z genów nie wydłubiesz.
Poznanianki i ja. Uśmiecham się na myśl, że tam w ant rejce na ryczce stoją pyry w tytce. A jak to byłoby powiedziane w Raciborzu ?
Było ciekawie i chciałoby się rzec z rozmarzeniem: Mam nadzieję, że nie ostatni raz… Dałyśmy sobie słowo, że to se vrati.
A tymczasem wrzucam zdjęcia, by wspominać, bo od jutra w świat ubezpieczeń zapraszam.
Katarzyna Atlachowicz
Agentka ubezpieczeniowa
Tel. 694 495 346

Mamo, lecę do Oslo,  ogarniesz mi ubezpieczenie?????? Dostałam ostatnio takiego  smsa od  córki. Wiem, że ona  mierzy si...
12/05/2024

Mamo, lecę do Oslo, ogarniesz mi ubezpieczenie?????? Dostałam ostatnio takiego smsa od córki.

Wiem, że ona mierzy się z wyzwaniem szybkiego pakowania, wrzuca niezbędne rzeczy do walizki, bo wiadomo, że wyjazd bieży w swoim gorącym tempie, a pewnie parę spraw ma jeszcze do załatwienia, więc z pełnym zrozumieniem podchodzę do jej prośby. Ale w sumie myślę sobie, to dobrze, iż nie potrafi pozbyć się myśli o wypoczynku, będąc jeszcze u siebie, albo już jedną nogą daleko hen….

A ja tymczasem czytam smsy, naprzemiennie rozmawiając przez telefon z zapytaniami, czy pracuję, czy wystawię polisę . Ochoczo więc pomagam tym, którym nieobca jest myśl o delektowaniu się smakami tego świata „wespół wzespół” z bezpieczeństwem, bo oni instynktownie wiedzą, że relaks niepoparty dobrym ubezpieczeniem podróżnym jest często palcem na wodzie pisany. To ono daje spokój ducha, pozwalając cieszyć się każdą chwilą i bez obaw, że jakimś komplikacjom nie podołamy.

Żyjemy w globalnej wiosce, bywamy właściwie wszędzie, wyruszamy na antypody, niestraszne nam egzotyczne podróże, bo świat się do nas zbliżył wprost na wyciągnięcie ręki, a jak się u nam w dodatku uśmiecha, serwując coraz to nowe możliwości. Trudno być na to obojętnym, więc dlatego np. ostatnio wystawiłam polisy na podróż do Korei, Japonii, Włoch, Szwajcarii, Niemiec, Portugalii, Emiratów, Turcji, na Węgry, do Grecji , Brazylii, Norwegii. Ciekawa tego świata nie waham się po podróży pytać, co moi klienci odkryli, czego dotknęli, kogo poznali i co posmakowali. Ale o tym może napiszę przy innej okazji.
Podróżowanie to przecież nie tylko ucieczka od monotonii czy rutyny codzienności, to raczej poszukiwanie esencji życia, która często ukryta jest tuż pod powierzchnią owej codzienności. Nawet zwalniając tylko nieco, można ją odkryć w całkiem prostych momentach - w uśmiechu nieznajomego, w smaku nowego dania, w cieniu pod palmą na egzotycznej plaży. To czas, kiedy oddech staje się głębszy, a myślenie klarowniejsze i planowanie przyszłości przenikliwsze. Żyjąc w pośpiechu, nie mamy dość uważności, by dostrzec, że zabieganie to zgoda dana przez nas samych na kołowrót, któremu nie ma końca. Podróż jest okazją, by się z tego chomąta obowiązków na jakiś czas wyprząc, i niczym szczęśliwy konik tarzać się na łące wśród kaczeńców czy mleczy. Można wtedy wsłuchać się w siebie, dokonać zbawiennego resetu i oczyszczenia ze złogów niedobrych myśli, wyjść z utartych kolein przyzwyczajeń.
Niech więc mój post niech będzie przypomnieniem, że życie to nie tylko praca i powinności, ale również nieśpieszny spacer, głęboki wdech, odkrywanie zapachów natury, lokalnych smakowitości, zachwyt, ekscytacja, po prostu wypoczynek na tysiące sposobów. Potem chce się żyć i pracować. A odpowiednio dobrana polisa to niezbędny kompan każdego podróżnika, który pozwala na pełne oddanie się tej przygodzie zwanej życiem.

Do usłyszenia i do zobaczenia od jutra.
Pozdrawiam
K. Atłachowicz
Agentka Ubezpieczeniowa

24/01/2024
23/01/2024
„Ranki zimowe zrobione są ze stali, mają metaliczny smak i ostre krawędzie. O siódmej rano w styczniu widać że świat nie...
31/12/2023

„Ranki zimowe zrobione są ze stali, mają metaliczny smak i ostre krawędzie. O siódmej rano w styczniu widać że świat nie został stworzony dla człowieka, a na pewno nie ku jego wygodzie i przyjemności”. To znalazłam u Olgi Tokarczuk.
Polemika z noblistką nie jest przecież nadużyciem, ale, jak myślę, prawem czytelnika, po które sięgam, wyrażając niezgodę na odmawianie urody zimowym porankom, bo choć przyjemnie się nie wstaje, to już satysfakcja z krótkiej przebieżki rekompensuje wszystkie niedogodności. Hormony szczęścia po takim wysiłku fizycznym zrobią mi dziś dzień.

I choć nie styczeń już, a grudzień jeszcze, to i tak postanowiłam, że dziś będzie bardziej uroczyście niż zwykle, jakkolwiek w sportowym przyodzieniu, bo żegnam powoli stary rok i witam NOWY, a chciałabym weń wejść nie chwiejnym krokiem, a zamaszyście. Jedynie co, to życzę sobie, aby w życiu szło o coś więcej niż o przetrwanie. Nie obiecując sobie jednak nic a nic, czekam z pokorą, co los przyniesie. Czekam z szacunkiem, czemu wyraz niech dają wielkie litery- NOWY ROK. Nie potrzebuję sylwestrowych fajerwerków, tej atmosfery w rodzaju "wiele hałasu o nic", współczuję naszym mniejszym braciom - psom, kotom i ptakom..., chcę żyć w zgodzie z naturą. W ciszy słychać to, co naprawdę ważne.

A Wam, moi Drodzy, którzy ze mną byliście i firmowo, i na fejsbuku, którzyście odnowili ze mną kontakty, i ci, których dane mi było poznać w mijającym właśnie roku, wszystkim Wam życzę pogody ducha, życzliwych ludzi wokół, zaufania do Losu albo zgody na to, co nieuchronne, ale nade wszystko - zdolności do podejmowania przyjaznych działań wobec innych i bycia kreatywnym niezależnie od okoliczności. W kolokwialnej wersji tym życzeniem niech dadzą wyraz słowa: by się działo, żyło i miało. Żeby chęci były i sił starczyło. Bez deficytów, bez czarnych dziur, bez dramatów czy frustracji.
Dziękuję za ten rok, niezmiennie kłaniam się za polecenia, niektóre wielokrotnie mnie zaskakiwały…. Dziękuję za wszelkie dowody życzliwości z Państwa strony, nierzadko niewspółmierne do moich zasług, traktuję tę nadwyżkę dobra z Państwa strony jako zobowiązanie do bycia jeszcze bardziej zaangażowaną i profesjonalną agentką ubezpieczeniową. Życzę, abyście byli szczęściem nakarmieni. Abyście umieli się w życiu zatrzymać. I niezmiennie życzę dobrych relacji, bo zaiste to ma sens.

Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku…..

Adres

Kornowac

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Atłachowicz - Agentka Ubezpieczeniowa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Katarzyna Atłachowicz - Agentka Ubezpieczeniowa:

Udostępnij