23/08/2026
Z lekkim poślizgiem dzielę się relacją z miejsca, które zatrzymało mnie na chwilę w biegu...
A więc: ekonomiczny skrupulant stukałby się w głowę, gdyby usłyszał, że można pokonać 300 kilometrów w jedną stronę. I nie uwierzyłby, że warto. Ale niech przynajmniej wie, że po kobiecą energię, po sens kobiecej wspólnoty, po klucz do siebie można jechać na spotkanie nawet dalej – i nie żałować ani czasu, ani wydanej złotówki. Po zagubioną nitkę, którą zszyjesz coś ważnego. Są takie dni, kiedy człowiek nie analizuje kosztów. Wsiada w auto, odpala silnik, patrzy przed siebie i po prostu jedzie. Bo czuje, że tam, dokąd zmierza, wydarzy się coś dobrego. Droga była długa, ale piękna: pola, lasy, świat w miękkim świetle, zmieniająca się i coraz atrakcyjniejsza Polska. A ja jechałam spokojnie, bez lęku i zbędnej napinki, bez tego nieprzyjemnego „a co jeśli…”. Bo w tyle głowy mam zawsze jedno: agentka musi być dobrze ubezpieczona. Holowanie? Awaria? Niespodzianka na trasie? Od tego mam polisę i dzięki niej mogę jeździć daleko, często, odważnie. Czas spędzony w drodze może dawać komfort bycia z sobą, własnymi myślami i planami.
Spotkanie Fundacji Etcetera, dzięki założycielce, ktorą jest p. Agnieszka Domagała, to nie jest zwykłe wydarzenie. To przestrzeń, w której kobiety patrzą w jedną stronę - na rozwój, na dobro, na siebie nawzajem. W pięknych okolicznościach przyrody, w podkaliskim Szałe, w atmosferze, która koi i otwiera. Na parkingu zobaczyłam Małgosię Ohme. Uśmiech, lekkość, otwartość, od razu „na ty”. Małgosia - mądra, piękna, z tych kobiet, które nie tylko pięknie mówią, ale też tak słuchają, że człowiek czuje się naprawdę widziany.
I ja z tego spotkania wyniosłam więcej niż planowałam: spokój, inspirację, kilka ważnych myśli, które wracają w najmniej oczekiwanych momentach. Jest też ze mną przeświadczenie, że kobiety nie muszą ze sobą rywalizować, ale mogą się wspierać.
Wracałam do domu z poczuciem, że warto jechać daleko. Warto ruszyć, nie zastanawiać się, pozwolić światu działać. Bo są miejsca i ludzie, dla których daleka jazda to nie wysiłek - to inwestycja w siebie. I często przypadkowa propozycja spędzenia czasu niekonwencjonalnie jest darem losu.
A Ty, jeśli też dużo jeździsz, podróżujesz, masz swoje trasy, swoje sprawy - pamiętaj o mnie.
Jestem agentką ubezpieczeniową. Dbam o to, żebyś jeździła spokojnie, bez lęku, z poczuciem, że cokolwiek się wydarzy, masz wsparcie. Gdybyś potrzebowała czegokolwiek ubezpieczeniowego, wiesz, gdzie mnie namierzyć. Czekam na Ciebie niczym spolegliwy opiekun. Spolegliwy, bo można na mnie polegać. I to nie jest czcza obietnica.
Katarzyna Atłachowicz
Agentka Ubezpieczeniowa