27/05/2024
„Na razie nie potrzebuję ubezpieczenia, jak będzie mi potrzebne to się odezwę”
Chyba nie ma agenta ubezpieczeniowego, który nie spotkał się z takim, bądź podobnym twierdzeniem. Jest to jedna z wielu obiekcji, z którą zmagamy się każdego dnia swojej pracy. Czym jest spowodowana❓ Nieufnością❓ Brakiem wiedzy❓ Ignorancją❓ Myślę, że każdy ma swoje powody.
Jednak najgorszy – moim zdaniem - w tym stwierdzeniu jest fakt, że tak naprawdę bardzo duży procent osób faktycznie tak myśli. Tzn. „Jestem zdrowa i młoda, nic się nie dzieje, więc na razie nie potrzebuję. Jak zachoruję albo coś się wydarzy to się odezwę.” Idąc tym tokiem myślenia ja też nie potrzebuję ubezpieczenia❗ Ba, żaden z moich klientów nie potrzebuje❗ Hmm… no nie❗ To nie działa w ten sposób❗ Jeśli jesteśmy młodzi, a przede wszystkim zdrowi to właśnie najlepszy czas, żeby takie ubezpieczenie kupić.
Wiele osób w dalszym ciągu nie wie, jak takie ubezpieczenie powinno działać, więc spróbuję to wyjaśnić w najprostszy z możliwych sposobów:
Czy jest możliwość ubezpieczenia domu, który chwilę temu zaczął się palić❓
Czy jest możliwość ubezpieczyć samochód tuż po kolizji❓
Nie❗
Tak samo jest z naszym zdrowiem. Nie ubezpieczysz domu w trakcie pożaru, nie ubezpieczysz auta po wypadku, NIE UBEZPIECZYSZ SIEBIE GDY ZACHORUJESZ❗❗❗ Ubezpieczenie kupujemy wiekiem i zdrowiem❗😊
W trakcie mojej kilku miesięcznej pracy w GENERALI miałam już kilka, a może nawet kilkanaście przypadków, że osoba z którą próbowałam się spotkać, żeby porozmawiać o ubezpieczeniu powiedziała mi NIE, a później sama zadzwoniła. Bo nowotwór… bo wypadek… bo teraz potrzebujemy tych pieniędzy z polisy…
Z jednej strony owszem to byłoby super rozwiązanie: Jest diagnoza choroby, więc zadzwonię do agenta, zapłacę jedną składkę, a Towarzystwo Ubezpieczeniowe wypłaci mi kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy na leczenie! Brzmi nieźle nie❓😃 Z drugiej jednak strony Towarzystwa Ubezpieczeniowe, to nie Fundacje Charytatywne❗
Nikt z nas nie wie, kiedy i czy ta swego rodzaju rosyjska ruletka trafi na nas. I jak wielokrotnie już powtarzałam – ubezpieczenie nie uchroni przed chorobą czy wypadkiem ani Ciebie, ani mnie❗ Jednak pieniądze z polisy pomogą Ci w leczeniu❗
Zadzwoń do mnie jeśli jesteś zdrowy – wtedy mogę pomóc zabezpieczyć Cię na wypadek, gdyby stan Twojego zdrowia uległ pogorszeniu❗ Nigdy na odwrót❗