Sebastian Piskadło - Doradca Nationale Nederlanden

Sebastian Piskadło - Doradca Nationale Nederlanden Jestem agentem ubezpieczeniowym z sercem włożonym w moją pracę.

Są telefony, których nigdy nie chciałbym odbierać.W ubiegłym tygodniu zadzwoniła do mnie klientka. Dwa dni wcześniej nag...
09/07/2026

Są telefony, których nigdy nie chciałbym odbierać.
W ubiegłym tygodniu zadzwoniła do mnie klientka. Dwa dni wcześniej nagle zmarł jej mąż.
Nie dzwoniła po nową ofertę.
Nie pytała o składkę.
Potrzebowała po prostu pomocy.
Jeszcze tego samego dnia spotkaliśmy się. Usiedliśmy razem, przygotowaliśmy wszystkie dokumenty i wysłaliśmy wniosek o wypłatę świadczenia z polisy.
Dzisiaj, zaledwie tydzień później, pieniądze są już na jej koncie.
Czy to najważniejsza część tej historii? Oczywiście, że nie.

Najważniejsze jest to, że w tak trudnym momencie nie została z tym sama. Nie musiała zastanawiać się, od czego zacząć, gdzie zadzwonić ani jakie dokumenty przygotować.
Właśnie dlatego uważam, że moja praca nie kończy się w chwili podpisania umowy.
Prawdziwe partnerstwo zaczyna się wtedy, gdy klient naprawdę potrzebuje wsparcia.

To właśnie zaufanie jest dla mnie fundamentem tej pracy. Chcę, żeby moi klienci wiedzieli, że niezależnie od sytuacji mogą po prostu zadzwonić. A ja zrobię wszystko, żeby pomóc im przejść przez formalności możliwie spokojnie i bez zbędnego stresu.

Wakacje potrafią kosztować kilka, a czasem kilkanaście tysięcy złotych. A mimo to wiele osób nadal zastanawia się, czy w...
03/07/2026

Wakacje potrafią kosztować kilka, a czasem kilkanaście tysięcy złotych. A mimo to wiele osób nadal zastanawia się, czy warto wydać kilkadziesiąt złotych na ubezpieczenie turystyczne.

Dopóki wszystko idzie zgodnie z planem, wydaje się, że to niepotrzebny wydatek. Problem pojawia się wtedy, gdy potrzebna jest pomoc lekarza, transport do szpitala albo wcześniejszy powrót do kraju. Wtedy okazuje się, że oszczędność była tylko pozorna.

Warto też pamiętać, że polisy kupowane bezpośrednio u agenta często są po prostu tańsze niż te oferowane w biurach podróży, a zakres ochrony można spokojnie dopasować do tego, gdzie i w jaki sposób planujemy wypoczynek.

Na blogu opisałem szerzej, dlaczego ubezpieczenie turystyczne to coś więcej niż kolejny dokument do walizki i na co zwrócić uwagę przed wyjazdem.

Link do artykułu wrzucę w komentarzu. Może przyda się komuś przed tegorocznym urlopem.

A Wy, wykupujecie ubezpieczenie na wyjazdy czy przyznajecie, że kiedyś zdarzało się lecieć „bez Trawelka”?

Moja strona już działa. 🎉Jest tam wszystko, co warto wiedzieć o ubezpieczeniach na życie, zdrowotnych i majątkowych - op...
03/07/2026

Moja strona już działa. 🎉
Jest tam wszystko, co warto wiedzieć o ubezpieczeniach na życie, zdrowotnych i majątkowych - opisane tak, żeby dało się to przeczytać bez słownika branżowego. Znajdziecie tam też kilka praktycznych wskazówek, gdybyście się zastanawiali, czy Wasza obecna polisa jeszcze pasuje do Waszej sytuacji.
Jeśli akurat myślicie o wyborze ubezpieczenia albo po prostu chcecie sprawdzić, co macie teraz - zapraszam, zerknijcie.
Dzięki, że mi ufacie. Bez Was nie miałbym po co tego robić.
Link do strony w pierwszym komentarzu. 😊

25/06/2026

Wiecie, co najczęściej słyszę od klientów?
"Mamy jakieś ubezpieczenie, ale szczerze mówiąc, nie pamiętamy już, co dokładnie obejmuje."
I to jest całkowicie normalne.
Życie się zmienia. Rodzina się powiększa, pojawia się kredyt, zmienia się praca i potrzeby.
Dlatego czasem warto po prostu usiąść przy kawie i sprawdzić, czy to, co kiedyś wybraliśmy, nadal daje nam i naszym bliskim odpowiednie bezpieczeństwo.
Bo spokój najbliższych jest wart kilku minut rozmowy.
Jeśli chcesz bezpłatnie przejrzeć swoją obecną polisę, napisz do mnie wiadomość. ☕😊

Dzisiaj obserwowałem ludzi w kawiarni.Wszyscy na swoich telefonach. Na Facebooku, Instagramie czy TikTok scrollują, scro...
23/06/2026

Dzisiaj obserwowałem ludzi w kawiarni.
Wszyscy na swoich telefonach. Na Facebooku, Instagramie czy TikTok scrollują, scrollują, scrollują.
I pomyślałem sobie: „Ile czasu zajmuje scrollowanie, a ile czasu zajęłoby rozmowa o ubezpieczeniu?"
Serio. Ułóż sobie to w głowie: Scrollowanie postów o kotach to 45 minut dziennie.
Rozmowa o tym, czy twoja rodzina będzie bezpieczna, jeśli coś ci się stanie to 20 minut jednorazowo.
Wygląda to jakby to była banalna sprawa?
Marnujemy więcej czasu czas na rzeczy bez znaczenia niż na rzeczy, które mogą zmienić życie naszych bliskich.
Pytam poważnie: Czy to takie podejście do sprawy ma sens, czy coś ci się nie zgadza?
Mi, szczerze mówiąc to nie pasuje. I chyba tobie też nie powinno.

Masz 20 minut? Napisz. Porozmawiajmy o tym, co naprawdę ważne.
💬 Serio. Piszesz do mnie, ja ci wszystko wytłumaczę. Easy.

Wczoraj na spacerze mijałem ojca z córką. Mała mogła mieć z pięć lat, podskakiwała na chodniku, a on patrzył na nią, jak...
14/04/2026

Wczoraj na spacerze mijałem ojca z córką. Mała mogła mieć z pięć lat, podskakiwała na chodniku, a on patrzył na nią, jakby nic innego na świecie nie istniało.
Uśmiechnąłem się, ale zaraz potem przyszła mi do głowy jedna, zawodowa myśl: "Czy on ma spokojną głowę?"
Wiem, brzmi to jak skrzywienie zawodowe. Ale codziennie widzę dwa scenariusze.
Pierwszy, w którym mówimy: „Zrobię to później”, „Jestem młody”, „Nic mi nie grozi”. To jest życie na kredycie zaufania do losu.
Drugi to ten, w którym miłość do rodziny zamienia się w realne działanie.
Polisa to nie jest kolejny rachunek do opłacenia. To Twoja obietnica, że jeśli Ciebie zabraknie, żona/mąż nie zostanie sam/sama z ratą kredytu, a dzieci nie będą musiały rezygnować z marzeń o studiach czy pasjach. To wykupienie sobie świętego spokoju.
Jest jednak pewien haczyk. Często spotykam osoby, które myślą, że są zabezpieczone, bo „mają coś w pracy” albo „podpisali jakąś umowę lata temu”.
Niestety, diabeł tkwi w OWU. Zbyt niskie sumy, źle dobrane ryzyka, martwe zapisy...
Nie chcę Ci niczego sprzedawać „na siłę”. Zróbmy prosty test. Wyciągnij swoją polisę i sprawdźmy ją razem.
Czy kwota wystarczy na spłatę długów?
Czy zakres odpowiada Twojemu stylowi życia?
Czy Twoi bliscy wiedzą, co zrobić, gdyby Cię zabrakło?

Jeśli nie masz pewności, napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Przejrzymy Twoje dokumenty bez żadnej presji. Po prostu uczciwie pogadamy o tym, co najważniejsze.

📩 Czekam na Twój znak.

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, chciałbym złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia. 🐣Dziękuję za dotychc...
04/04/2026

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, chciałbym złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia. 🐣
Dziękuję za dotychczasowe zaufanie i wspólną drogę w biznesie. Niech ten świąteczny czas będzie dla Państwa okazją do zasłużonego odpoczynku, złapania oddechu od codziennych obowiązków oraz radosnych chwil w gronie najbliższych.
Życzę Państwu energii do realizacji nowych planów, spokoju i pogody ducha.
Wesołych Świąt!

Nikt nie lubi o tym myśleć. Ale prawda jest taka: któregoś dnia i Mnie i Ciebie zabraknie.Nie wiadomo kiedy. Nie wiadomo...
24/03/2026

Nikt nie lubi o tym myśleć. Ale prawda jest taka: któregoś dnia i Mnie i Ciebie zabraknie.
Nie wiadomo kiedy. Nie wiadomo jak. Ale to się stanie. Tak jak stało się z tysiącami innych ludzi, którzy jeszcze wczoraj mieli plany na weekend, kredyt do spłaty, dzieci do wychowania.
To właśnie wtedy pojawiają się pytania, na które nikt nie chce sobie zadawać: Czy zostawiam swoich bliskich bezpiecznych... czy zostawiam ich samych?

Wyobraź sobie, że jutro rano nie wrócisz do domu.
Twój partner czy partnerka zostaje sam z rachunkami, kredytem, codziennością, która nagle staje się niemożliwa do udźwignięcia.
Twoje dzieci patrzą i pytają: „Mamo/Tato, a co teraz?"

Nie piszę tego, żeby cię wystraszyć.
Piszę, bo miałem i mam możliwość obserwować rodziny, które zostały bez niczego.
Widziałem ludzi, którzy mówili: „Myślałem, że mam czas".
Widziałem tych, którzy mieli polisę, tyle że niewłaściwą. Taką, która nie pokryła nawet połowy tego, czego potrzebowali.

Pytanie nie brzmi: "Czy masz polisę?"
Pytanie brzmi: "Czy masz właściwą polisę?"
Taką, która naprawdę zabezpieczy twoich bliskich.
Taką, która da im czas na żałobę, zamiast paniki o pieniądze.
Taką, która pozwoli im przetrwać bez ciebie.

Jeśli nie jesteś pewien, porozmawiajmy. Nie jutro. Nie „kiedyś".
Dziś.
Bo jutro może być za późno.

Napisz do mnie. Sprawdzimy razem, czy twoi bliscy są naprawdę bezpieczni.

Większość ludzi nie wie, jak naprawdę wygląda mój dzień pracy. Po wczorajszym dniu postanowiłem krótko taki dzień opisać...
27/02/2026

Większość ludzi nie wie, jak naprawdę wygląda mój dzień pracy. Po wczorajszym dniu postanowiłem krótko taki dzień opisać. Wczoraj rano spotkałem się z klientem, który niedawno został ojcem. Radość, plany, masa energii.
Po południu natomiast, zupełnie inna rozmowa. Mężczyzna siedzi naprzeciwko, patrzy na mnie i mówi: „Wie Pan… gdyby coś mi się stało, naprawdę nie wiem, czy żona i dzieci dałyby sobie radę”. I zapadła z jego strony cisza.
To są te najtrudniejsze rozmowy, ale jednocześnie najważniejsze. Bo o planach, oszczędnościach czy przyszłości rozmawia się łatwo. Ale o tym, co się stanie, gdy tych planów nagle nie da się zrealizować? To już zupełnie inna sprawa.
Przyznać trzeba, że wymaga sporo odwagi, żeby powiedzieć na głos: „A co, jeśli mnie zabraknie?”
I właśnie dlatego te rozmowy mają taką wartość.
Bo kiedy klient na koniec mówi: „Teraz czuję się spokojniejszy”, wiem, że zrobiłem coś więcej niż tylko sprzedałem polisę.
Dałem mu spokój i pewność, że jego bliscy będą bezpieczni.
To nie jest łatwa praca, ale ma głęboki sens. Naprawdę ma.
💬 Jeśli masz pytania albo po prostu chcesz porozmawiać, napisz. Chętnie znajdę chwilę.

30/01/2026

W ubiegłym roku spędziłem w aucie tyle czasu, ile kierowca zawodowy. Dlaczego?
Bo wierzę, że najważniejsze rozmowy odbywają się twarzą w twarz.
Nie przez telefon. Nie przez maila. Osobiście.
Kiedy siadam z klientem przy stole, widzę coś więcej niż tylko dane w formularzu. Widzę rodzinę, plany, marzenia. I obawy, często te, o których nie mówi się głośno.
„A co, jeśli coś mi się stanie?”„Czy moja rodzina da sobie radę?”„Jak zabezpieczyć to, na co pracowałem całe życie?”
To nie są pytania, na które odpowiada się przez telefon. To wymaga czasu, rozmowy i zaufania.
Dlatego przyjeżdżam. Do ciebie. Do twojego domu. W czasie, który ci pasuje.
Bo bezpieczeństwo twojej rodziny to nie temat na szybko.
Jeśli myślisz o zabezpieczeniu swojej przyszłości i przyszłości swoich bliskich, nie wahaj się, napisz. Umówimy się, porozmawiamy. Bez presji, bez zobowiązań.
Po prostu szczera rozmowa o tym, co dla ciebie ważne.
👉 Napisz wiadomość lub zadzwoń, umówimy termin, który ci odpowiada.

Adres

Inowrocław

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00
Sobota 09:00 - 14:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sebastian Piskadło - Doradca Nationale Nederlanden umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij