03/10/2026
Babcia walczy o oddech, ja-mama w pracy, bo rachunki i raty trzeba płacić, żeby nie mieć bliskich spotkań z komornikiem, jak ojciec Kamila.
Alimentów dla Kamila od ojca jak nie było, tak nie ma (akta w sprawie niealimentacji zostały wysłane z prokuratury do sądu miesiąc temu… i cisza), więc jedynym sposobem na przeżycie jest praca. Dużo pracy. Dziś już 13 godzin na nogach, 10 000 kroków przekroczone - magiczny zegarek jest ze mnie zadowolony, ale jak boli… wszystko 😅 czuję tylko ja…
Gdy nie można liczyć na ojca trzeba angażować sztab ludzi, by zapewnić Kamilowi najlepszą opiekę. Jestem wdzięczna za osoby, które są z nami, obok nas i w zasięgu - bez Was nie dałabym rady 🫶🏻
Trzymajcie kciuki za Krusia, bo 6 października blisko a mamy przecież plany z Fundacja NieOdkładalni, by w Światowym Dniu MPD (mózgowego porażenia dziecięcego) integrować się i edukować społeczeństwo, że Chcemy całego życia 💚