23/10/2017
Kochane i Kochani. Nasz powstający portal mierzy się, jak każdy z nas, z mniejszymi i większymi wyzwaniami.
Wie o nich bardzo dobrze jedna z naszych wspaniałych redaktorek. Marta Bronk - Szambowska-dziennikarka, marketingowiec i pasjonatka życia będzie dla Was pisać. Marta jak sama o sobie pisze jest realistką, która często potrzebuje jedynie właściwego bodźca by zadziałać z szybkością błyskawicy, nie oglądając się za siebie.🔥
W nagrodę, za waszą cierpliwość względem naszego portalu publikujemy pierwszy tekst Marty w całości.
Zapraszamy do lektury, komentowania i przemyśleń!👉
Jak traktować swoje potrzeby? – 3 zasady
Wiecie skąd siłę napędową najczęściej czerpie frustracja? Ta związana z brakiem realizacji, nieosiągniętym celem, niespełnionym marzeniem. Ta, która niemal codziennie uświadamia nam, że powinniśmy być o trzy kroki dalej, więcej posiadać i umieć. I również ta, która odsuwa nas od ludzi, o których sukcesy jesteśmy wściekle zazdrośni, wiecie? Czerpie ze źródełka niedomówień i niesprecyzowanych potrzeb. Pasie się na niskim poczuciu własnej wartości, które z kolei powstaje na skutek obawy przed obnażeniem słabości, braku świadomości swoich atutów, wystawieniem się na próbę i podjęciem walki o swoje. Nie bez powodu mówi się, że często to my sami stanowimy największą przeszkodę w drodze po cel. Jeżeli czujesz, że ten stan może Ciebie jakkolwiek dotyczyć, zmień to od zaraz.
Mów czego oczekujesz
A lot of people are afraid to say what they want. That’s why they don’t get what they want.
- Madonna
Zazwyczaj potrafimy dużo mówić. Zwłaszcza my kobiety, przejawiamy większą tendencję do rozmyślania na głos, doradzania, plotkowania, marudzenia i bez większych oporów podejmujemy się ocenienia zachowań innych osób. Jednak kiedy rzecz tyczy się naszych potrzeb, to nagle okazuje się, że mistrzynię słowa dopada niemoc. Męskim bohaterom również zdarza się przyjąć tezę, że skoro teraz „mają full wypas”, to tak już zostanie na wieki.
Tymczasem, jak wszystko inne, potrzeby także ulegają transformacji. Z czasem mamy prawo chcieć czegoś zgoła innego i bynajmniej nie jest to przejaw egoizmu, a zmian i rozwoju. Wówczas jedyną opcją jest rozpocząć pracę nad potrzebą i w odpowiednim momencie zacząć o niej mówić. Teoretycznie możemy przyjąć, że nasz błyskotliwy mąż czy żona, albo koleżanka, z którą znamy się jak łyse konie domyśli się, czego od nich oczekujemy. Być może przy sporym zapasie szczęścia, tak się da. Ale jeśli jednak nie? Zawsze można pójść kolejną drogą na skróty i powiedzieć, „nigdy mi nie dałeś, odczuć, że doceniasz moje starania”, zamiast wcześniej zakomunikować, „chciałabym czasem usłyszeć od Ciebie, że..”.
Kto na tym traci, wiadomo. A dlaczego tak się dzieje? W świadomości większości z nas, niestety wciąż gości przekonanie, że mówienie o potrzebach jest równoznaczne z okazywaniem słabości. Naonczas jest to jedyna słuszna metoda do budowania trwałych relacji z ludźmi i podsiadania tego, na czym nam zależy.
Jeżeli więc czegoś od kogoś oczekujesz, musisz mu to wyraźnie zakomunikować. Nieważne w czym będzie realizowała się akurat Twoja potrzeba, podejmij próbę i wyjdź z inicjatywą.
Ustal priorytety
Z reguły jeżeli chcemy zbyt wiele w danym momencie, w efekcie nie otrzymujemy nic. Kończymy z fiaskiem również wtedy, gdy nie rozumiemy swoich potrzeb i nie potrafimy ich nazywać.
Przykład:
- Chciałbym, żeby nasza relacja była inna, żebyś Ty była inna, inaczej się zachowywała.
- To znaczy jak?
- No, inaczej.
Logicznie oceniając sytuację. Rozmowa powiedzmy, że się odbyła. Tylko jaki będzie jej finalny skutek? Żaden, chyba, że pod uwagę bierzemy dłuższe nieporozumienie.
Sprawa wyglądałaby zgoła inaczej, gdybyśmy nauczyli się dokładnie precyzować i definiować potrzeby. A następnie wyznaczyli te, które są dla nas najważniejsze, pozostałe odkładając na potem. W woli wyjaśnienia, nie na „wieczne potem” czyli nigdy, tylko na dalszy plan, do którego przejdziemy zaraz po zrealizowaniu potrzeb pierwszego rzędu. Wówczas i jednej i drugiej stronie łatwiej będzie zaakceptować i wprowadzić zmiany, które wynikają ze zrozumiałych dla nich potrzeb. Kropka.
Odróżniaj potrzeby od chwilowych zachcianek
Czasami wydaje się nam, że chcemy czegoś tak bardzo, że jest to nasze być albo nie być. Jednak, gdyby padło pytanie: Dlaczego to jest dla Ciebie takie ważne? Mogłoby się okazać, że nie potrafimy udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jest to oznaka silnego działania niektórych bodźców zewnętrznych, przez które zachcianki/ pragnienia interpretujemy jak potrzeby. Tego typu bodźce działają na nas doraźnie i krótkotrwale. Dlatego zanim wywołamy armageddon z cyklu, „Chcę i JUŻ” i postawimy kogoś pod ścianą, dajmy sobie czas na kilka głębszych wdechów i analizę sytuacji. Niekontrolowane wyrażanie swoich oczekiwań, jakie by one nie były może doprowadzić do chaosu. My przestaniemy kontrolować swoje potrzeby, a ludzie, od których będziemy oczekiwać zrozumienia, przestaną podchodzić do nas z rewerencją.
Reasumując
Swoje potrzeby powinniśmy traktować poważnie. Znaczy to mniej więcej tyle, że nie należy ich zachowywać dla siebie, jeśli mają związek z kimś poza nami. Aby o nich mówić, musimy ułożyć je w odpowiedniej hierarchii i potrafić zdefiniować.
Ostatniego nie będziemy w stanie zrobić, bez odróżnienia rzeczywistej potrzeby (nie mogę bez tego funkcjonować) od pragnień (chciałbym, ale nie potrzebuję).
Unikać należy tworzenia „sztucznych potrzeb”, ponieważ doprowadza to do wielu zaburzeń emocjonalnych. Niezależnie od tego, czy uda się je zaspokoić czy też nie, bo:
- Jeśli się nie uda, to dopada nas poczucie porażki..
- Jeśli się uda, powstaje ryzyko straty, które budzi w nas lęk i niepewność.
Przez pojęcie poważnego traktowania powinniśmy rozumieć także zdrowy rozsądek i dystans. Niekiedy zmiany potrzebują czasu, za to zawsze wymagają poszanowania potrzeb innych ludzi.
Powodzenia!
Wskazówka. Jak rozmawiać o swoich potrzebach?
Kiedy zdecydujesz się na rozmowę o swoich oczekiwaniach czy potrzebach z bliską Ci osobą pamiętaj, aby :
najpierw pomyśleć, a potem mówić,
mówić w pierwszej osobie: „chciałabym aby”, „cieszyłbym się gdyby”, „zależy mi na”, „uważam, że”, itd.
sugerować - nie narzucać,
mówić w sposób rzeczowy – nie uogólniać,
odrzucić przekonanie, „a może się domyśli”,
słuchać argumentów drugiej strony.
Więcej o autorce przeczytacie na Blogu http://blog-sayes.pl/ do którego serdecznie zapraszamy!💛💝
A już za chwilę na portal 3 Babki