30/10/2024
📌 Dziś trochę filozoficznie, ale… ile razy zadaliście sobie to pytanie?
Kiedy ostatni raz zastanawialiście się nad przyszłością swojej firmy – tą przyszłością, w której Was już nie będzie? Sukcesja to trudny temat, który wielu liderów odkłada na później. Ale co zbudowaliśmy, jeśli przyszłość biznesu zależy wyłącznie od nas? 🤔
Czy firma jest naprawdę stabilna, jeśli nie przetrwa bez naszego nadzoru?
Razem z Anna Zastawna przygotowaliśmy wspólne nagranie na temat sukcesji, przekazywania firm, ale też i po prostu emocji... Emocji naszych, emocji dzieci...
Według mnie po wysłuchaniu nagrania zadacie sobie ważne pytania i przypomnicie sobie, że prawdziwa siła lidera to nie tylko pasja i wizja, ale też zdolność do przygotowania firmy na czas, kiedy stery będą musiały przejść w inne ręce.
Sukcesja wymaga nie tylko planu, ale też odwagi, by ustąpić, gdy nadejdzie moment.
🌟 A teraz pomyślmy szerzej: Wracamy z pracy i spędzamy czas z dziećmi – czy naprawdę jesteśmy wtedy tu i teraz, czy jednak myślami wciąż jesteśmy w firmie? Co zrobimy, gdy w trakcie zabawy zadzwoni telefon służbowy? 📞 Odbierzemy, bo "firma nie poczeka"? Czy może zdarzyło się, że to nasze dziecko poczekało, aż znów będziemy obecni przy nim?
Albo inaczej... Wracamy do domu i rozmawiamy z żoną/mężem... A znowu jakieś nowe podatki, znowu jakieś zmiany w prawie, znowu składka zdrowotna, znowu problem z pracownikami, znowu problem z dostawcami... Dzieci słuchają i mają od dziecka wpajane "przy okazji", że prowadzenie firmy jest złe... Czy w ten sposób chętnie będą podejmować ryzyko firmy? Już nie tylko przejęcia firmy po nas - ale w ogóle rozpocząć swoją działalność???
Pomyślcie o przyszłości, o tym, co po sobie zostawiamy – nie tylko w firmie, ale i w rodzinie. Czy przygotowujemy swoich bliskich na czas, gdy przestaniemy być w pełni obecni? Czy sukcesja to tylko obowiązek, czy też może wyzwanie, z którym jeszcze się nie zmierzyliśmy?
💡 A teraz, trochę inaczej: Czy myśleliście, by traktować uporządkowanie sukcesji jako przewagę konkurencyjną? Czy bylibyście gotowi na współpracę z kimś, kto w razie braku planu "awaryjnego" może zostawić firmę i klientów w martwym punkcie? Czy jesteście gotowi na nagłe zniknięcie swojego kluczowego partnera, czy wspólnika???
Jeśli dla kogoś sukcesja to temat na później, nie jest to sygnał siły, lecz ryzyka.
💬 Zapraszam do obejrzenia tego filmu – może to właśnie ten impuls, by na spokojnie przyjrzeć się temu, co budujemy, i zadać sobie pytanie: czy jesteśmy gotowi na moment, kiedy czas zrobi swoje, a my odejdziemy od sterów?