12/08/2026
🌊 Powódź? Czy na pewno masz ją w swoim ubezpieczeniu?
Kiedy ubezpieczamy nieruchomość – dom czy mieszkanie – powódź jest jednym z tych ryzyk, o których należy pamiętać. A w przypadku mieszkań – niezależnie od tego, czy znajdują się na parterze, czy na wyższym piętrze.
Jeśli masz już polisę, sprawdź, czy Twoja nieruchomość jest ubezpieczona od powodzi. Informacja o tym powinna znajdować się na polisie.
💦 Powódź nie zawsze znajduje się w zakresie automatycznie.
W części ofert powódź jest ryzykiem, które trzeba dodatkowo zaznaczyć przy zawieraniu ubezpieczenia. Często jest to po prostu mały checkbox – kwadracik, w który trzeba kliknąć, aby powódź znalazła się w zakresie polisy.
Niestety zdarza się, że przy samodzielnym zakupie ubezpieczenia ten element jest przez klientów pomijany. W efekcie można mieć polisę i być przekonanym, że nieruchomość jest chroniona również od powodzi, choć tego ryzyka w zakresie nie ma.
🏢 A czy powódź ma znaczenie, jeśli Twoje mieszkanie znajduje się na wyższym piętrze?
Zdarza się, że klienci mieszkający na wyższych piętrach w budynkach nie ubezpieczają swoich mieszkań od powodzi.
Kiedyś przygotowywałem wznowienie ubezpieczenia mieszkania dla klienta mieszkającego wysoko w wieżowcu. Klient spłacił już kredyt, więc nie potrzebował cesji na bank.
Przed wystawieniem polisy zawsze przypominam klientom, co znajduje się w zakresie ubezpieczenia. Tak samo było tym razem. Kiedy przypomniałem, że ochrona obejmuje również skutki powodzi, klient stwierdził, że mieszka na tyle wysoko, że woda do jego mieszkania nie dotrze i powodzi się nie obawia. A skoro spłacił już kredyt i bank nie wymagał od niego cesji, uznał, że nie potrzebuje również powodzi w zakresie polisy.
Zapytałem go wtedy:
A co, jeśli będzie powódź, woda naruszy konstrukcję budynku i okaże się, że nie będzie można w nim mieszkać? To co wtedy?
Bo powódź nie musi dotrzeć bezpośrednio do mieszkania, żeby spowodować szkodę. Jeżeli przyczyną uszkodzenia budynku będzie właśnie powódź, polisa bez tego ryzyka w zakresie nie zapewni ochrony.
W tym przypadku pozostawienie powodzi w zakresie nie wiązało się z żadną dodatkową składką. Klient zdecydował się więc zachować ochronę od powodzi.
✋ Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – karencja.
Karencja to okres od rozpoczęcia ubezpieczenia, w którym ochrona od danego ryzyka jeszcze nie działa. Oznacza to, że możesz mieć już ważną polisę, ale jeśli w tym czasie dojdzie do powodzi, ubezpieczyciel nie odpowie za szkodę z tego ryzyka.
W większości towarzystw ubezpieczeniowych (TU) karencja na powódź wynosi 30 dni. Przy wznowieniu polisy w tym samym towarzystwie, przy zachowaniu ciągłości ochrony od powodzi, karencji nie ma.
Pamiętam telefon od klientki z drugiego końca Polski – klientów mam zresztą w całym kraju – która dostała do mnie kontakt od swojej sąsiadki.
Po obfitych opadach wystąpiła w jej okolicy rzeka. Ulicą płynęła woda, mieszkańcy układali worki z piaskiem i próbowali zabezpieczać swoje nieruchomości.
Klientka chciała wtedy ubezpieczyć swój dom, oczywiście również od ryzyka powodzi.
Tyle że w takiej sytuacji było już za późno. Nawet zawarcie polisy tego dnia nie oznaczałoby, że ochrona od powodzi zacznie działać natychmiast.
🏦 Każdy bank przy kredycie hipotecznym wymaga, aby nieruchomość była ubezpieczona również od powodzi.
Jeśli zawierasz nową polisę z cesją na bank, sprawdź, czy w danym towarzystwie można znieść karencję na powódź. Są TU, w których przy cesji na bank nie ma karencji, a w innych towarzystwach można wystąpić o jej zniesienie – dobrze więc dopilnować tego już przy zawieraniu polisy.
Towarzystwa różnie oceniają również samo ryzyko powodzi. Znaczenie może mieć lokalizacja nieruchomości i strefa powodziowa. Może się zdarzyć, że ubezpieczyciel odmówi objęcia powodzią mieszkania na parterze, a mieszkanie na wyższym piętrze przyjmie do ubezpieczenia.
Dlatego przy ubezpieczeniu domu lub mieszkania sprawdź:
🌊 czy powódź znajduje się w zakresie Twojej polisy,
⏳ od kiedy ochrona zaczyna działać,
🏠 czy ubezpieczyciel nie stosuje dodatkowych ograniczeń związanych z lokalizacją nieruchomości.
Bo o ubezpieczeniu od powodzi najlepiej pomyśleć wtedy, kiedy ulica jest jeszcze ulicą...