22/03/2016
Właściciel term odpowiada na zasadzie ryzyka za to, że kuracjuszka pośliznęła się, korzystając z basenu.
Kuracjuszka korzystająca z term pośliznęła się na mokrych schodach prowadzących do basenu. Pracownicy term zawiadomili pogotowie. Tam okazało się, że doznała złamania wieloodłamowego kości lewej goleni. Przez cztery miesiące nosiła nogę w gipsie. Przez półtora roku poruszała się o kulach. Biegli stwierdzili, że doznała 20 proc. trwałego uszczerbku oraz 5 proc. uszczerbku długotrwałego na zdrowiu.
Spółka prowadząca termy, a co za tym idzie, jej ubezpieczyciel ponosi więc odpowiedzialność za szkodę doznaną przez poszkodowaną i ma zapłacić 49 tys. zł zadośćuczynienia oraz ponad 9,5 tys. zł renty wyrównawczej