11/05/2026
Nie każda tańsza oferta faktoringu naprawdę jest tańsza.
Oferta z minimalną prowizją operacyjną (MPO) 62 000 zł okazała się korzystniejsza niż ta z MPO 27 000 zł.
Tak, dobrze widzicie.
Przyszedł do mnie klient z branży metalowej specjalizujący się w obróbce skrawaniem CNC.
Klient miał dwie oferty faktoringu. Poprosił mnie o wskazanie czy dobrze myśli, która oferta jest korzystniejsza dla niego. Ten sam limit finansowania (2,5 mln PLN), podobne warunki finansowania: tj. zaliczka na poziomie 90%, prowizja operacyjna, koszt odsetkowy i podobny zakres ochrony (faktoring pełny, czyli z ubezpieczeniem na polisie faktora), 30 kontrahentów oddanych do finansowania.
Wśród parametrów cenowych pojawiło się określenie – prowizja minimalna. Czyli wskazanie ile minimalnie faktor chce wypracować prowizji dla siebie w okresie rocznej współpracy z klientem.
Pierwsza firma oferowała minimalną prowizję operacyjną 27 000 zł rocznie — na pierwszy rzut oka wyglądała atrakcyjniej.
Druga oferta faktoringu miała MPO na poziomie 62 000 zł, więc wydawała się znacznie droższa.
Ale gdy zrobiłam pełne porównanie kosztów faktoringu i policzyłam:
– prowizję przygotowawczą
– prowizję operacyjną od każdej faktury
– odsetki od udzielonego finansowania
– opłatę administracyjną
– koszty dodatkowe wskazane w tabeli opłat i prowizji dodatkowych
wynik był zupełnie inny.
Oferta z wyższą MPO miała kilka kosztów więcej ale na tak niskim poziomie po przeliczeniu wszystkich kosztów i przy obrotach tego klienta dało oszczędność ponad 31 700 PLN rocznie.
Właśnie dlatego porównanie ofert faktoringowych nie powinno opierać się tylko na jednym parametrze.
Nie wystarczy patrzeć na:
oprocentowanie, MPO czy prowizję operacyjną.
Liczy się całkowity koszt faktoringu - dopasowany do konkretnej firmy, liczby kontrahentów, obrotów i terminów płatności.
Dlatego jako broker faktoringowy analizuję oferty całościowo, a nie „na pierwszy rzut oka”.
Masz ofertę faktoringu i chcesz wiedzieć, ile naprawdę będzie kosztować Twoją firmę?
Napisz do mnie.