18/12/2022
Budować, czy czekać?
Własny dom dla niektórych jest nie tylko budynkiem, ale i spełnieniem marzeń.
Czy poprzez obecną sytuacje na rynku, to marzenie stanie się luksusem?
Powszechnie wiadomo, że budowa domu nie jest tanim przedsięwzięciem. Ceny materiałów budowlanych poszybowały w górę, usługi ogólnobudowlane i wykończeniowe także. Nasuwa się zatem pytanie: Czy opłaca się budować dom obecnie, czyli w warunkach wysokiej inflacji, drożyzny?
Większość pytanych odpowie po prostu „NIE”! Bo przecież wszystko jest takie drogie, teraz nie ma szans na zbudowanie własnego domu. Rozmowa zaczyna się, gdy zapytamy
o argumenty, ponieważ z przytoczeniem ich przez zapytanego, jest już nieco trudniej.
A zatem spróbujmy znaleźć te argumenty:
Uwzględnijmy 3 kolejne lata, 2020, 2021, 2022.
O ile wzrosły ceny materiałów? Tu cytujemy:
Wg raportu Grupy PSB Handel, ceny materiałów budowlanych w grudniu 2021 roku w stosunku do analogicznego miesiąca 2020 roku wzrosły średnio o 24 proc. Podwyżki odnotowano we wszystkich 20 grupach towarowych. I tak - jak wyliczono - płyty OSB zdrożały o 63 proc., izolacje termiczne o 57 proc., sucha zabudowa o 42 proc., dachy, rynny o 24 proc. Z kolei materiały z grupy ściany, kominy zdrożały o 23 proc., instalacje, ogrzewanie o 19 proc., izolacje wodochronne o 17 proc., a z grupy ogród i hobby o 16 proc.
Zaznaczono, że w grupie stolarka ceny wzrosły o 16 proc., w grupie wykończenia o 14 proc., w grupie narzędzia o 14 proc. Taki sam wzrost (14 proc.) odnotowano w grupie płytki, łazienki, kuchnie, a także w grupie otoczenie domu. Z kolei materiały z segmentu oświetlenie, elektryka podrożały o 13 proc.,
z segmentu wyposażenie, AGD o 11 proc., a z segmentu chemia budowlana oraz z segmentu farby, lakiery a także motoryzacja wzrosły o 10 proc. Stosunkowo najmniej, bo o 9 proc., podrożały materiały z grupy dekoracje oraz z grupy cement, wapno o 7 proc.
Trudno polemizować z takimi liczbami.
Spójrzmy na kolejny rok.
Wg Grupy PSB ( tej samej co wyżej) śledzącej ceny wiodących materiałów dla budownictwa oraz domu
i ogrodu, co pozwala obserwować zmiany trendów. Ceny we wrześniu 2022 r., w stosunku do września 2021, średnio wzrosły o 22%. Odnotowano wzrosty w 19 grupach towarowych.
Tu mała uwaga. Informacja o wzroście cen 2021 do 2020 jest podana w układzie rok do roku, a kolejna w układzie wrzesień 2022 do wrzesień 2021. Zatem nie możemy sumować tych wskaźników.
Wg danych, jakie publikuje MURATOR PLUS ceny materiałów budowlanych w listopadzie 2022 są o 20% wyższe w porównaniu z listopadem roku ubiegłego. Co ważne, od ok. 6 miesięcy obserwuje się malejącą dynamikę wzrostu cen materiałów budowlanych. Tańsze są materiały izolacyjne, np. styropian. Droższe cement i wapno. Czy nastąpi kolejny duży wzrost cen? Jakie są prognozy na 2023? W dalszej części artykułu mowa jest o stabilizacji cen. Oczywiście nie można tego jeszcze odnieść do roku 2023.
Zatem mając takie informacje zapewne tylko powinniśmy się załamać…
No ale spójrzmy jeszcze na rynek finansowy.
Kredyt hipoteczny na budowę domu otrzymamy, o ile mamy odpowiednią zdolność kredytową,
wg oprocentowania 7,5 do 8,0 % p.a.
Jaki wniosek?
Czy gdybyśmy wybudowali dom w 2020 r., to nie dotyczyłyby nas podwyżki cen materiałów budowlanych z 2021 ( 24%) i 2022 ( 20%)? Czyli wybudowalibyśmy dom o 44% taniej niż obecnie, płacąc koszt kredytu na poziomie ok 4% p.a. ( średnia z 3 lat). Wynik: 44% - 12%=36%. ( dla uproszczenia pomijam
tzw. procent składany).
Już wiemy, iż nie należało odkładać decyzji o budowie.
A czy warto budować teraz w grudniu 2022 i w 2023?
Tu warto posłużyć się jeszcze dodatkowymi informacjami. Prognozami inflacji.
Wg prognoz ogólnie dostępnych, inflacja w I-ym kwartale 2023 osiągnie poziom ok. 20%, a potem ma spaść do poziomu jednocyfrowego do końca roku. Zakładając tę optymistyczne informacje, w 2023 zapewne i materiały budowlane zdrożeją wg wskaźnika tejże inflacji, a zatem około 20% min.
Teraz wnioski:
Czy, o ile zadłużymy się i kupimy materiały budowlane „dzisiaj” to budując np. przez cały rok 2023 zaoszczędzimy ok. 20% w stosunku do cen, jakie będziemy płacić pod koniec 2023. Czyli różnica będzie nasz plus wynosić 20%.
W tym samym czasie koszt kredytu to max. ok. 8,0 % p.a., zatem zyskamy 12%.
A co się stanie, gdy inflacja jednak będzie wyższa? Otóż nasze oszczędności przy budowie wzrosną.
Opisane dość dokładnie zjawisko na przykładzie materiałów budowlach można oczywiście odnieść do całej gospodarki. Gdyż skoro możemy otrzymać kredyt na poziomie niższym niż inflacja, to jest to „szansa”, którą należy rozsądnie wykorzystać. I jest one wykorzystywane, ale „niestety” głównie przez tych, co już posiadają majątek lub bardzo wysokie wynagrodzenia. Oni mogą w ten sposób kupić towary
(dobra) dzisiaj o wiele taniej, niż to mogłoby nastąpić w przyszłości. Niestety te zjawisko wbrew wielu wypowiedziom jest bardzo niekorzystne dla ludzi o niskich wynagrodzeniach.
Ot cóż , szara rzeczywistość.