16/08/2026
Złudzenie „natychmiastowej korzyści”, to chyba najczęstszy powód, dla którego, szybko decydujemy się na polisę grupowa niż na indywidualną. Wypłata za zdarzenia, które na pewno się wydarzą (np.: pobyt w szpitalu, urodzenie dziecka, śmierć rodziców/teściów) daje poczucie, że taki wydatek się zwróci. Ignoruje się fakt, że razie udaru czy nowotworu otrzyma się kwotę, która niczego nie załatwi.
Jeśli do tego dorzuci się: efekt ”niskiej składki” (wydatek 60-100 zł miesięcznie), brak wysiłku i wygoda (nie wymagana jest ankieta medyczna, czyli spowiedź z historii chorób i przebytych badań ), społeczny dowód słuszności (skoro wszyscy to biorą, tzn: że są wynegocjowane najlepsze na rynku warunki) oraz brak edukacji finansowej (większość społeczeństwa nie odróżnia polis grupowych od indywidualnych) – mamy idealny przykład złudnego poczucia bezpieczeństwa.
Jak nie brnąć w taką ułudę ?
Jak zabezpieczyć się na poważnie ?
Czy w ogóle potrzebuję mieć polisę ?
Wystarczy o tym porozmawiać, z kimś, kto wyjaśni różnicę, powie kiedy ubezpieczenie zadziała i będzie wypłata, konkretnej kwoty, a kiedy może do tego nie dość. Tym kimś - mogę być ja.
Wystarczy zadzwonić.
Będzie warto.
https://www.pru.pl/czlonkowie-mdrt -wlodarczyk
-----------------------------------------
Warto mieć swojego doradcę.
Umów się na spotkanie, również online.
+48 602 312 588
̇ycie ̇ycie