19/11/2025
2025 to rok zawieszenia.
Ceny mieszkań się ustabilizowały, sprzedaż nieco zwolniła, a decyzje zakupowe zapadają ostrożniej niż jeszcze dwa lata temu.
Zdolność kredytowa się poprawia, ale wielu nadal boryka się z wysokością raty.
Banki mimo obniżek stóp procentowych nie rzuciły się na ofensywę ofert kredytowych.
Kupujący obserwują i liczą, że 2026 przyniesie okazje.
I… mogą mieć rację.
Według analityków PKO Bank Polski ceny mieszkań zostaną stabilne w 2025, a w pierwszej połowie 2026 mogą się według nich wyższe o kilka %.
Z kolei analitycy Credit Agricole Bank Polska prognozują wzrost cen mieszkań o około 2,6 % w 2025, a potem aż 6,3 % w 2026 r.
🔍 Co może podbić ceny?
➡ niższe stopy procentowe i tańsze kredyty → zmiana popytu. (PKO BP wskazuje, że obniżki stóp w 2025 wspierają popyt)
➡ mniejsza liczba nowych inwestycji / ograniczona podaż mieszkań → PKO BP wskazuje redukcję podaży jako jeden z czynników.
➡ rosnące wynagrodzenia i większa zdolność kredytowa → PKO BP wymienia wzrost wynagrodzeń jako podporę dla popytu.
➡ deweloperzy, którzy chcą „odrobić” słabsze lata i mogą podnosić ceny (koszty działek, nowe regulacje budowlane) – oba raporty to uwzględniają.
📉 A co może zadziałać w drugą stronę?
➡ słabsza gospodarka → spadek popytu. (PKO BP: „scenariusz spadku cen mieszkań nie jest wykluczony”)
➡ rynek „chłodzony” przez niekorzystne sygnały – np. rezygnacja z dopłat, polityka planistyczna, większa ostrożność nabywców.
💡 Rada dla kupujących:
Jeśli planujesz zakup mieszkania – teraz może być dobry moment: sprzedający są bardziej otwarci na negocjacje, a przy obecnych (ustabilizowanych) cenach masz realny potencjał zysku.
Wybierz kredyt z elastycznością: stały (którego można później refinansować) albo zmienny – jeśli spodziewasz się spadku stóp i chcesz zadziałać natychmiast.
Rynek nie stoi — on po prostu czeka na decyzje tych, którzy myślą długofalowo.