27/07/2026
Zatrucie pokarmowe, infekcja czy skaleczenie podczas kąpieli w morzu. Takie sytuacje wielu turystom wydają się błahostkami. Tymczasem poza granicami Polski nawet pozornie niewielki problem zdrowotny może oznaczać rachunki sięgające dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych.
- Większość historii zaczyna się bardzo niewinnie - infekcją, bólem brzucha, urazem czy nagłym pogorszeniem samopoczucia. Problem pojawia się wtedy, gdy konieczna okazuje się hospitalizacja albo transport medyczny do kraju. Wtedy koszty rosną błyskawicznie i potrafią osiągać poziom zupełnie niewyobrażalny dla przeciętnego turysty - mówi Rafał Juszkiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych w Compensie.