25/11/2025
🤯 HISZPAŃSKI STAN DEWELOPERSKI: KOSZMAR PROJEKTANTA, RAJ DLA INWESTORA!
Jako projektantkę, liczącą sobie niepowtarzalność każdego kształtowanego wnętrza, przez lata oburzały mnie i gniewały hiszpańskie realia dotyczące tutejszego tzw stanu deweloperskiego.
Jeśli kiedykolwiek kupowałeś nowe mieszkanie w Polsce, dobrze wiesz, że jego odbiór wygląda jak start remontowego maratonu. Gołe ściany, beton pod stopami, brak kuchni, brak drzwi… Czy pomyślałeś wtedy o plusach, nie tylko o minusach takiej sytuacji? Prawdopodobnie nie.
Polski rynek od lat działa według modelu:
„Oddajemy mieszkanie do dalszego wykończenia — reszta należy do klienta.”
Deweloper nie martwi się gustami, budżetami czy modą na płytki jak w hotelu w Dubaju. A inwestor ma pełną wolność — i równie pełną listę wydatków.
Czy polski stan deweloperski to dramat?
Nie. To po prostu standard, do którego przywykliśmy.
Daje niezależność, możliwość personalizacji i szansę, by naprawdę stworzyć swoje wnętrze.
Hiszpański „stan deweloperski” — czyli leżak na tarasie zamiast betonu na podłodze — zapomnij o remoncie!
Polscy inwestorzy często lecą do Hiszpanii pełni obaw: „Pewnie znowu beton, kable i echo jak w garażu”. A tu niespodzianka — wchodzisz do nowego mieszkania i czujesz się trochę jak w katalogu IKEA tylko z palmami za oknem. 🌴
Hiszpański stan deweloperski to inna filozofia — bardziej „żyj tu od jutra” niż „zacznij remont w poniedziałek”.
Co dostajesz w standardzie?
W dużym skrócie: podstawowy komfort, bez fanaberii.
Najczęściej w cenie są:
✅ podłogi położone (gres - już nie marmury, jak to było jeszcze 10 lat temu),
✅ gładkie, pomalowane ściany,
✅ urządzona łazienka — armatura, kabina, toaleta,
✅ wyposażona kuchnia — meble, blat, zlew, sprzęt AGD,
✅ zabudowane szafy w sypialniach (hiszpański must-have),
✅ gniazdka, włączniki i oświetlenie podstawowe,
✅ system klimatyzacyjny — bo słońce nie żartuje.
Największa różnica: psychologiczny efekt „nie muszę zaczynać od zera”.
W Polsce odbiór oznacza start projektu.
W Hiszpanii — zakończenie budowy i początek… nowego życia.
Wnosisz sofę, łóżko, roślinkę w doniczce — i dzieje się magia. Mieszkanie zaczyna żyć.
Zero ekip remontowych, zero pyłu, zero dylematów pod tytułem „który wykonawca oddzwoni?”. Hiszpański rynek zakłada, że nikt nie chce budować od zera. Wszyscy chcą mieszkać od zaraz.
Ale uwaga na szczegóły
Hiszpańscy deweloperzy uwielbiają dokument zwany "memoria de calidades" — listę materiałów i standardów.
To Twój najlepszy przyjaciel, bo z niego dowiesz się:
jaka podłoga będzie naprawdę:
- czy klimatyzacja jest, czy tylko „można podłączyć”,
- czy kuchnia ma sprzęty, czy tylko miejsce na sprzęty,
- jakie są gwarancje i jakość wykończeń.
Jeśli coś w Hiszpanii może Cię zaskoczyć — prawdopodobnie tam to jest zapisane 😉.
Trzeba jeszcze wspomnieć, że choć jakość materiałów i klasa urządzeń AGD różnią się w zależności od standardu inwestycji, wszystkie łączy ten sam mianownik. Niezależnie od tego, czy to apartament za kilkaset tysięcy, czy luksusowa willa, każda nieruchomość jest oddawana w tym samym „stanie deweloperskim”. Inwestorowi pozostaje co najwyżej możliwość wyboru koloru gresu, frontów czy blatu kuchennego.
Hiszpański urok.
Charakterystyczną cechą hiszpańskich inwestycji mieszkaniowych są udogodnienia wspólne, takie jak osiedlowe baseny, ogrody oraz prywatne miejsca postojowe w podziemnym parkingu. W przypadku inwestycji klasy premium, najczęściej mamy do naszej dyspozycji saunę, strefę fitness, korty tenisowe, kryty basen, strefę coworkingową czy nawet “osiedlowe” kino.
Wszystko po to, by mieszkać komfortowo i cieszyć się śródziemnomorskim stylem życia.
Skąd ten model?
Prosto: w Hiszpanii mieszkanie ma być produktem kompletnym.
Kto kupuje, ten chce odpoczywać, wynajmować, mieszkać — nie spędzać pół roku z ekipą remontową w 35-stopniowym upale.
Najważniejsze to wiedzieć, czego się spodziewać. Bo nic tak nie psuje radości z zakupu jak zaskoczenie… nawet jeśli pozytywne :))
REASUMUJĄC.
Hiszpański deweloper daje solidną, choć uniwersalną bazę — ten sam gres podłogowy, te same szafki kuchenne. To wygodne, ale prawda jest taka, że każdy apartament na osiedlu jest niemal identyczny! To co zrobisz z tym fantem zależy tylko od Ciebie.
Właśnie dlatego tak kluczowy jest Twój styl, gust i energia! Nasi projektanci wnętrz, wkraczają tam, gdzie kończy się deweloperski standard i zaczyna Prawdziwy Charakter. Pomożemy Ci wymazać tę powtarzalność i stworzyć miejsce, które nie tylko będzie komfortowe, ale przede wszystkim będzie opowiadać Twoją unikalną historię – miejsce, w którym poczujesz się wyjątkowo od pierwszego dnia.
🏠✨Specjalizujemy się w kompleksowym projektowaniu wnętrz i Home Stagingu dla nieruchomości inwestycyjnych, w tym segmentu Airbnb. Zapraszamy do współpracy😊.
fot. inwestycja z rynku pierwotnego w Esteponie, cena: od 695.000€