10/23/2025
Czy RPP zdecyduje się na cięcie stóp w listopadzie?
We wrześniu średnie tempo wzrostu wynagrodzeń nieznacznie przyśpieszyło do 7,5 proc. rok do roku, a zatrudnienie nieznacznie zmalało. To odczyty zgodne z oczekiwaniami. Z kolei produkcja przemysłowa zanotowała wyjątkowo dobry wynik, dużo lepszy od prognoz (wzrost o 7,4 proc. rok do roku).
Dane te mogą mieć znaczenie dla polityki pieniężnej. Na posiedzeniu z początku października RPP obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc., co sprowadziło stopę referencyjną NBP do poziomu 4,50 proc. To była czwarta redukcja kosztu pieniądza w tym roku. Przypomnijmy, że w maju RPP wznowiła obniżki stóp i od tego momentu stopa referencyjna spadła o 1,25 pkt proc. W grudniu RPP rzadko koryguje stopy, pytanie więc brzmi, czy do cięcia dojdzie w listopadzie.
"W kontekście listopadowej decyzji RPP, w naszym odczuciu dzisiejsze dane wspierają przerwę w obniżkach stóp — nie wskazują ani na istotne spowolnienie wzrostu płac, ani na nadmierną presję płacową. Wydaje nam się, że silne odbicie produkcji przemysłowej prawdopodobnie musiałoby uzyskać potwierdzenie w kolejnych odczytach, zanim mogłoby zostać uznane za czynnik wpływający na podejście Rady, zwłaszcza zwłaszcza że nie pociąga za sobą wyraźnej presji na wzrost inflacji PPI" — napisali ekonomiści Santander Banku Polska.
Dodali, że dane za wrzesień publikowane w kolejnych dniach ich zdaniem również pokażą poprawę aktywności gospodarczej i tym samym również podpowiedzą RPP, żeby na razie wstrzymać się z kolejnymi obniżkami stóp. "Według nas na obniżki stóp przyjdzie czas na początku przyszłego roku" — napisali w poniedziałkowym komentarzu.
GUS opublikuje statystyki o produkcji budowlano-montażowej i tu prognozy wskazują na spadek o 2 proc. rok do roku. Dane o sprzedaży detalicznej poznamy w środę, średnia prognoz zakłada, że wzrost we wrześniu wyniósł 6,8 proc. rok do roku.
"Solidny wzrost aktywności w przetwórstwie oraz podwyższony wzrost wynagrodzeń w tym sektorze to czynniki, które mogą skłonić RPP do powstrzymania się przed kolejną obniżką stóp procentowych w listopadzie, w oczekiwaniu na więcej danych z gospodarki. Jednocześnie słabnąca presja płacowa w usługach oraz niekorzystne perspektywy dla sektora przemysłowego pozostawiają miejsce na dalsze złagodzenie polityki pieniężnej w przyszłości" — napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego.
Spodziewają się, że do końca 2025 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego pozostaną bez zmian, a w 2026 r. Rada Polityki Pieniężnej zredukuje stopę referencyjną o dalsze 0,50 pkt proc., do 4,00 proc. na koniec przyszłego roku.
Według ekspertów PKO BP członkowie RPP ostatnio większą wagę przypisują danym o wynagrodzeniach niż tym o zatrudnieniu. "Oceniamy, że wrześniowy odczyt nie powinien dostarczyć argumentu przeciwko obniżce stóp procentowych na posiedzeniu w listopadzie. Dane wpisały się również w nasze średnioroczne oczekiwania — podtrzymujemy, że dynamika płac do końca roku oraz średniorocznie nie przekroczy poziomu 8 proc. rok do roku, a w przyszłym roku mamy szansę zobaczyć średni wynik z szóstką z przodu" — napisali w komentarzu.
Pod tym względem sceptyczni są analitycy mBanku, napisali na portalu X, że może nie udać się trwałe zejście poniżej 7 proc. "Wyższy wzrost PKB podbije popyt na pracę. Podaż (o odpowiednich kwalifikacjach) pozostanie ograniczona. To jeden z elementów naszego scenariusza, który nie pozwoli na trwałe obniżenie inflacji w usługach" — dodali.
Przyspieszenie wzrostu PKB nie musi oznaczać końca cięcia stóp
Ekonomiści Banku Pekao kilka dni temu pisali, że czeka nas w listopadzie kolejne cięcie stóp o 0,25 pkt proc. Czy pospieszyli się z tą prognozą? W ostatnim komentarzu wskazali, że nie: "Dzisiejsza niespodzianka nie zmienia aż tak wiele — jest warta nieco mniej niż 0,1 pkt. proc. we wzroście PKB w jednym kwartale. O ile więc zwiększa szanse, że PKB Polski wzrósł w III kwartale o 4 proc. rok do roku, o tyle pociąg do średniorocznej czwórki z przodu odjechał jakiś czas temu. Z dodatkowymi szlifami prognozy wzrostu PKB w III kwartale poczekamy na publikację danych o produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej za wrzesień. Tu również nie zgadzamy się z konsensusem — nasze prognozy są, odpowiednio, niższe i wyższe od niego" — napisali.
"Dane sugerują więc przyspieszenie tempa wzrostu PKB. Do pełnego obrazu brakuje jeszcze innych danych, takich jak sprzedaż detaliczna czy produkcja budowlano-montażowa, ale można już teraz szacować, że dynamika PKB w trzecim kwartale br. znalazła się na poziomie co najmniej 3,6 proc. rok do roku. Tym samym realizowałby się scenariusz stopniowego przyspieszania tempa wzrostu gospodarczego i w mojej opinii szczyt tego przyspieszenia będziemy wiedzieć w roku przyszłym, kiedy okresowo może ono przekraczać 4 proc. rok do roku" — napisali. W II kwartale nasz PKB urósł o 3,3 proc. rok do roku.
Opracowanie: Maciej Rudke
https://businessinsider.com.pl