Marcin Jaszcz Doradca Ubezpieczeniowy Nationale-Nederlanden

Marcin Jaszcz Doradca Ubezpieczeniowy Nationale-Nederlanden Pomagam rodzicom chronić życie, zdrowie i przyszłość dzieci – prosto, konkretnie, bez żargonu. ❤️

20/05/2026

Dzisiaj liczyłem ochronę dla klienta około 30 lat, z kredytem hipotecznym na 800 tys.
zł.

Miał polisę z banku, ale ona zabezpieczała głównie interes banku: spłatę kredytu.

Problem polega na tym, że kredyt z czasem maleje, a potrzeby rodziny nie znikają.

W tym przypadku policzyłem wariant:
- 1,2 mln zł ochrony życia,
- gwarancja ceny do 75. roku życia,
- ochrona na wypadek poważnej choroby,
- leczenie za granicą do 2 mln euro,
- składka 265 zł miesięcznie.

To nie jest gotowa oferta dla każdego. To przykład, jak wygląda policzenie konkretnej
sytuacji.

Jeśli masz kredyt i polisę z banku, warto sprawdzić, czy chroni tylko saldo kredytu,
czy również rodzinę.

18/05/2026

30 tys. zł miesięcznego przychodu.
12 miesięcy bezpieczeństwa.
360 tys. zł luki dochodu do zabezpieczenia.

Tak wyglądała rozmowa ze specjalistą IT na kontrakcie/B2B, który chciał
wiedzieć, co stanie się z jego finansami po poważnej diagnozie albo
wypadku.

Nie zaczęliśmy od produktu. Zaczęliśmy od pytania:
ile pieniędzy musi być dostępne, żeby przez rok utrzymać życie, firmę i
zobowiązania?

Jeśli chcesz policzyć swoją lukę dochodu:
https://marcinjaszcz.pl/spotkanie

Przykład edukacyjny. To nie jest oferta ani rekomendacja indywidualna. #

Masz dom, mieszkanie albo mieszkanie na wynajem?Do 31 maja robię krótką akcję: sprawdzam ubezpieczenie nieruchomości i k...
14/05/2026

Masz dom, mieszkanie albo mieszkanie na wynajem?

Do 31 maja robię krótką akcję: sprawdzam ubezpieczenie nieruchomości i kwalifikację do łącznej zniżki składki nawet do 35% na ubezpieczenie „Moje cztery kąty”.

Skąd bierze się 35%?

20% to kod rabatowy zgodny z regulaminem promocji dla nowych klientów.

Do 15% mogę dołożyć jako rabat przedstawiciela, obniżając swoją prowizję.

Nie zaczynam od ceny. Najpierw sprawdzamy, co faktycznie ma być chronione:

- dom albo mieszkanie,
- wykończenie,
- rzeczy w środku,
- OC w życiu prywatnym, np. zalanie sąsiada,
- cesja pod kredyt hipoteczny,
- mieszkanie na wynajem,
- fotowoltaika albo inne elementy dodatkowe.

Jeżeli Twoja polisa kwalifikuje się do promocji i rabatu przedstawiciela, obniżka składki może wynieść łącznie do 35%.

Napisz w komentarzu albo w wiadomości prywatnej: DOM.

Odeślę Ci krótką listę informacji potrzebnych do kalkulacji i sprawdzę, jaki zakres ma sens w Twojej sytuacji.

Promocja ma warunki określone w regulaminie: dotyczy nowych klientów i umowy rocznej zawieranej do 31 maja 2026. Szczegóły zakresu, wyłączeń i limitów znajdują się w OWU produktu.

Podczas jednej z ostatnich konsultacji klient pokazał mi swoją starą umowę:"Marcin, mam tę polisę od lat. Rzucisz okiem,...
05/05/2026

Podczas jednej z ostatnich konsultacji klient pokazał mi swoją starą umowę:

"Marcin, mam tę polisę od lat. Rzucisz okiem, czy to w ogóle jeszcze ma sens? Bo szczerze mówiąc, nawet nie wiem, co tam dokładnie siedzi."

Spojrzałem w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia).

Kilka stron definicji, wyłączeń i kruczków.

Znalazłem zapisy, które bardzo łatwo przeoczyć przy podpisywaniu dokumentów. A jeden z nich mógłby zablokować wypłatę dokładnie w sytuacji, przed którą klient chciał się zabezpieczyć.

I to jest największa pułapka starych polis.

Problem nie leży w wysokości składki czy kwocie ubezpieczenia. Problem leży w warunkach, które muszą zajść, żeby umowa naprawdę zadziałała.

Dlatego udostępniłem proste narzędzie do tłumaczenia prawniczego żargonu z OWU.

Wklejasz fragment warunków umowy. System tłumaczy go na ludzki język, pokazuje potencjalne ryzyka i podrzuca pytania, które warto zadać swojemu doradcy.

Bez logowania, bez podawania maila. Szybka weryfikacja.

Link do narzędzia zostawiam w pierwszym komentarzu.

A Ty pamiętasz, co dokładnie jest zapisane w Twojej polisie?

Dlaczego ciągle powtarzam, że własna działalność to świetne pieniądze, ale zerowa ochrona?Wyobraź sobie, że co miesiąc w...
22/04/2026

Dlaczego ciągle powtarzam, że własna działalność to świetne pieniądze, ale zerowa ochrona?

Wyobraź sobie, że co miesiąc wystawiasz fakturę na 25 tysięcy złotych. Żyjesz wygodnie, masz oszczędności, nie przejmujesz się ZUS-em.
Aż do momentu, gdy lekarz wręcza Ci diagnozę, która wymaga półrocznego leczenia.

Gdy faktury przestają wychodzić, ZUS wypłaca niecałe 4 tysiące złotych chorobowego.
Luka w budżecie to 21 tysięcy. Każdego miesiąca.

Twoje oszczędności topnieją w oczach, a przecież na JDG nikt nie zapłaci za Ciebie raty leasingu czy hipoteki.

Dlatego polisa z solidną wypłatą przy poważnym zachorowaniu to nie "niepotrzebny koszt". To tarcza, która chroni wszystko to, na co pracujesz od lat.

19/04/2026

Ostatnio rozmawiałem z nowym klientem - programistą B2B.

Przyszedł po polisę, gdy było już po fakcie. Rok temu usłyszał diagnozę, przeszedł ciężką operację i przez prawie rok nie wystawił ani jednej faktury. Efekt? Pół miliona złotych straty w rodzinnym budżecie. Oszczędności, które budował przez ostatnich 5 lat, zniknęły w zaledwie kilka miesięcy.

Powiedział mi wprost: "chcę się zabezpieczyć, żeby to się nigdy więcej nie powtórzyło".

I właśnie tutaj zaczyna się rozmowa, której znaczenia często nie doceniamy. Firma ubezpieczeniowa patrzy zupełnie inaczej na osobę przed i po takim zdarzeniu. Część ryzyk w nowej umowie może zostać na stałe wyłączona. Składka znacząco rośnie. Zdarza się też, że pewnych kluczowych zabezpieczeń nie da się już dokupić w ogóle.

To bardzo trudna rozmowa. Bo ochrona, którą ten człowiek mógł mieć rok temu, dziś jest już poza jego zasięgiem. Nie z powodu pieniędzy, ale z powodu przebytej choroby.

Ubezpieczenie to jedna z niewielu rzeczy w życiu, których nie kupisz, kiedy naprawdę ich potrzebujesz. Kupuje się je tylko wtedy, gdy ich nie potrzebujesz.

A Ty, kiedy ostatnio sprawdzałeś swoją polisę?

Miałem dziś rano rozmowę z klientem, która została mi w głowie na cały dzień.41 lat, świetne zarobki na B2B, odłożona po...
16/04/2026

Miałem dziś rano rozmowę z klientem, która została mi w głowie na cały dzień.

41 lat, świetne zarobki na B2B, odłożona poduszka finansowa na pół roku.
Żadnych polis, bo "przecież o siebie dba".

Zawał serca. Pół roku poduszki zniknęło szybciej, niż trwała rehabilitacja.
Kolejne 5 miesięcy to pożyczki od rodziny i stres, którego nie da się wycenić.

Rachunek po roku? Ponad 400 tysięcy złotych strat.

Zawsze powtarzam: poduszka finansowa to plan na 6 miesięcy. Ale rzadko myślimy o tym, co będzie, jeśli leczenie potrwa dłużej.

Ciekaw jestem, czy macie plan B na takie sytuacje?

Często spotykam przedsiębiorców, którzy na pytanie o zabezpieczenie firmy odpowiadają krótko: "Marcin, mamy świetny rok,...
07/04/2026

Często spotykam przedsiębiorców, którzy na pytanie o zabezpieczenie firmy odpowiadają krótko: "Marcin, mamy świetny rok, gotówka na koncie jest, a wspólnik w razie czego ogarnie temat. Nie potrzebuję teraz żadnych dodatkowych kosztów, wolę inwestować w rozwój".

I ja to szanuję. Ale prawdziwa decyzja zapada zazwyczaj kilka miesięcy później, około północy.

Wtedy, gdy nikt nie patrzy, taki właściciel firmy wchodzi na mój symulator i zaczyna wpisywać twarde liczby. Bez emocji, bez presji z mojej strony. Sam sprawdza, co się stanie z jego udziałami, kontem firmowym i rodziną, gdyby go nagle zabrakło.

Liczby, które widzi na ekranie, zazwyczaj uderzają mocno:
- Zablokowane konta firmowe na długie miesiące.
- Konieczność nagłej spłaty udziałów dla rodziny wspólnika.
- Podatki i koszty sukcesyjne, których nie da się uniknąć.
Łączny koszt takiego "braku planu" to często setki tysięcy złotych, które firma musiałaby wyłożyć w najtrudniejszym momencie.

Tydzień po takiej nocnej symulacji zazwyczaj dostaję telefon: "Marcin, policzmy to konkretnie. To zabezpieczenie kosztuje ułamek moich zysków, a daje mi całkowity spokój".

Prawda jest taka, że świadomi ludzie nie kupują ubezpieczeń pod wpływem impulsu. Oni po prostu w pewnym momencie orientują się, że matematycznie nie stać ich na brak ochrony.

Zamiast zgadywać, czy Twoja firma i bliscy są bezpieczni – po prostu to sprawdźmy.

Zapraszam Cię na krótkie rozmowę, na której wspólnie przeanalizujemy Twoją sytuację i policzymy realne ryzyka:
https://marcinjaszcz.pl/audyt

Marcin Jaszcz
Strateg Bezpieczeństwa Finansowego | Partner Nationale-Nederlanden | 3x MDRT®

Masz kredyt hipoteczny i polisę z banku?   Myślisz, że Twoja rodzina jest bezpieczna?   Prawda jest niestety inna. Stand...
25/03/2026

Masz kredyt hipoteczny i polisę z banku?
Myślisz, że Twoja rodzina jest bezpieczna?

Prawda jest niestety inna. Standardowa polisa "do kredytu" chroni głównie bank, a nie Twoich bliskich.

Oto brutalne różnice między ubezpieczeniem bankowym a prawdziwą, indywidualną ochroną:

[Polisa z Banku]
- Spłaca tylko dług. Rodzina zostaje w domu, ale bez gotówki na rachunki, życie czy edukację dzieci. Mury
nie zapłacą za prąd.
- Ochrona maleje z każdym miesiącem. Im więcej kredytu spłacisz, tym mniejszą ochronę ma Twoja rodzina. Pod
koniec to już tylko symbol.
- Pełna kruczków. Posiada wiele wyłączeń odpowiedzialności, o których dowiadujesz się dopiero po szkodzie.

[Indywidualna Ochrona Życia - Moje Rekomendowane Rozwiązanie]
- Gwarancja niezmienności ceny i stałej sumy ubezpieczenia nawet do 75. roku życia.
- Pełna kontrola nad gotówką. Pieniądze trafiają do rodziny, a nie w pierwszej kolejności do banku. Bliscy
sami decydują, co z nimi zrobić.
- Brak ukrytych wyłączeń bankowych. Twarda ochrona i jasne zasady dopasowane do Ciebie, a nie do procedur
banku.

Polisa "z automatu" to świetny backup dla prezesa banku, ale fatalny dla Twojej rodziny.

Zanim wydarzy się coś niespodziewanego, sprawdźmy na twardych liczbach, ile gotówki realnie zostanie Twoim
bliskim.

Sprawdź to podczas audytu:
https://marcinjaszcz.pl/audyt

Marcin Jaszcz
Nie sprzedaję polis. Liczę. | Inżynieria Finansowa dla JDG, Spółek i Rodzin | 3x MDRT® | Partner
Nationale-Nederlanden

23/03/2026

Twoja spółka jest warta 4 miliony, ale może upaść w jeden wtorek.
Dlaczego?

Właśnie skończyłem audyt u dwóch świetnych inżynierów (50/50
udziałów). Zadałem im proste pytanie: co zrobisz, gdy Twój
wspólnik nagle ginie w wypadku, a rano w biurze pojawia się jego
żona, żądając spłaty 2 milionów za udziały?

Zapadła cisza. Bo te miliony to sprzęt i kody źródłowe, a nie
gotówka na koncie. Żeby spłacić spadkobierców, musisz wziąć
morderczy kredyt albo zrujnować płynność firmy. To jest właśnie
Dług Sukcesyjny.

Rozwiązanie? Czysta inżynieria finansowa: Polisa Krzyżowa. W razie
tragedii żyjący wspólnik dostaje gotówkę (poza masą spadkową!),
wykupuje udziały, firma działa dalej, a rodzina zmarłego ma
miliony na nowe życie. System jest domknięty.

Zanim weźmiesz kolejny projekt, sprawdź, czy Twój biznes przetrwa
utratę wspólnika.

Policz swój Dług Sukcesyjny na twardych danych w 2 minuty (link w
komentarzu):

Dziennik Stratega: Przypadek  #043 (Lekarz i Iluzja Zaplecza)  Góry to dla mnie przestrzeń, gdzie łapię dystans, a tward...
21/03/2026

Dziennik Stratega: Przypadek #043 (Lekarz i Iluzja Zaplecza)

Góry to dla mnie przestrzeń, gdzie łapię dystans, a twarde dane
ustępują miejsca na chwilę oddechu. Ale gdy z nich wracam, matematyka w
inżynierii finansowej znów nie bierze jeńców.

Wczoraj na warsztat trafił system bezpieczeństwa lekarza
współpracującego z jedną z dużych sieci medycznych. 38 lat, chirurg,
kontrakt B2B, wysokie tempo życia.

Zarobki? Bardzo wysokie.
Koszty utrzymania standardu życia? Adekwatne do zarobków.
Poczucie bezpieczeństwa? „Przecież pracuję w dużej sieci, mam najwyższy
pakiet medyczny dla siebie i rodziny”.

I tu pojawia się klasyczny błąd logiczny, który w B2B nazywam „Iluzją
Zaplecza”.

Pakiet medyczny w Twoim miejscu pracy to świetne narzędzie do
diagnostyki i szybkich wizyt u specjalistów. Ale pakiet medyczny nie
płaci Twoich rachunków, gdy to Ty stajesz się pacjentem na dłużej.

Policzyliśmy twarde dane. Co się dzieje, gdy z powodu urazu ręki (np.
właśnie na nartach czy w górach) lub poważniejszego incydentu
zdrowotnego chirurg nie może operować przez 6–8 miesięcy?

1. Pakiet medyczny: Zapewni mu opiekę, rehabilitację i badania. Koszt:
0 zł.
2. Zasiłek (przy kontrakcie B2B): Wypłaci kwotę, która nie pokryje
nawet połowy raty za auto w leasingu.
3. Luka finansowa: Ponad 20 000 zł miesięcznie deficytu w budżecie
domowym.

Wielu świetnie zarabiających specjalistów żyje w przekonaniu, że skoro
mają dostęp do najlepszej medycyny „od kuchni”, to są bezpieczni.
Tymczasem ich największym ryzykiem nie jest brak dostępu do lekarza,
ale brak zewnętrznego kapitału, który zastąpi ich fakturę, gdy sami nie
mogą pracować.

Moja praca w tym audycie nie polegała na dołożeniu kolejnego
„abonamentu”. Polegała na wdrożeniu Inżynierii Finansowej – stworzeniu
polisy, która działa jak redundantne zasilanie. Wypłaca gotówkę za samą
diagnozę i niezdolność do pracy, niezależnie od tego, jak dobrą opiekę
medyczną masz w pracy.

Matematyka w biznesie jest tak samo nieubłagana jak w medycynie czy IT.
Jeśli Twoja wartość rynkowa zależy od Twojej obecności w gabinecie, na
bloku czy przed klawiaturą, darmowa opieka to tylko połowa sukcesu.
Drugą połową jest zabezpieczenie płynności finansowej Twojej rodziny.

Znasz kogoś pracującego na B2B, kto myli "dostęp do lekarza" z
"bezpieczeństwem finansowym"? Podeślij mu ten post.

Adres

Ostrów Mazowiecka

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marcin Jaszcz Doradca Ubezpieczeniowy Nationale-Nederlanden umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Marcin Jaszcz Doradca Ubezpieczeniowy Nationale-Nederlanden:

Udostępnij