29/01/2026
Zastanawiałam się kiedyś, czym mogłabym się zajmować, gdyby praca nie była koniecznością – zawsze chciałam pomagać ludziom. Dziś mam szczęście, bo robię to jako doradca ubezpieczeniowy. Pomagam klientom zabezpieczyć ich finanse właśnie wtedy, gdy w życiu wszystko się wali.
Od samego początku najlepszych praktyk uczyłam się od ludzi z prawdziwą pasją – mojej menedżerki Agnieszki Kiełtuckiej oraz dyrektora Jerzego Sanetry.
Dla mnie każdy człowiek to inna historia – inne doświadczenia, obawy, możliwości finansowe i sposoby patrzenia na przyszłość. I właśnie to jest w mojej pracy najważniejsze. Nie patrzę na klienta jak na plan do wykonania. Słucham, pytam, wspieram i szukam takich rozwiązań, które będą dla tej osoby najlepsze – będą miały sens i nie zrujnują domowego budżetu. Szukam polis nie „najdroższych” czy „najbardziej popularnych” lub „takich, za które mam najwięcej prowizji”, tylko takich, które działają i pomagają klientowi w praktyce, w kryzysie, w życiu.
W ubezpieczeniach nie chodzi o sprzedanie polisy, ale o finansowe bezpieczeństwo. Klienci to czują i wracają do mnie, a nawet często przyprowadzają ze sobą bliską osobę, żeby i ona mogła poczuć, że jej bezpieczeństwo jest również w dobrych rękach. Wracają, bo czują, że ktoś naprawdę stoi po ich stronie, wiedzą, że mogą mi zaufać. Mają we mnie wsparcie – nie tylko podczas zakupu, ale przede wszystkim, gdy potrzebują pomocy.
Profesjonalizm, który procentuje
W branży pracuję dwa lata. Przez ten czas nie „upadła” mi ani jedna polisa. Zostało to docenione nagrodą na kongresie najlepszych doradców oraz pytaniem pani prezes Iwony Wróbel: „Jak się to robi?”. Szczerze mówiąc, byłam tym pytaniem zaskoczona. Bo dla mnie to jest… naturalne.
CD w artykule :
https://gu.com.pl/esencja-zawodu-agenta-ubezpieczeniowego/?fbclid=IwdGRjcAPoE4BleHRuA2FlbQExAHNydGMGYXBwX2lkCjY2Mjg1NjgzNzkAAR5iTdN_lKdseGJm2hvGG5WGT6b5ch51dLKsCJ6CgI4yncFE-g5fdspXW4_gxg_aem_9C-4rtk-2pz_3ijxhOoNNg