06/05/2026
Widziałaś ostatnie zbiórki na portalach takich jak „Pomagam”? Ostatnia akcja latwogang w sieci pokazała nam wszystkim, jak nagle życie może wystawić rachunek, którego nikt nie jest w stanie zapłacić sam.
Powiem Ci szczerze, ja sama ubezpieczyłam Maksymiliana na taką kwotę. Dlaczego? Bo jako mama zdecydowanie łatwiej śpię, wiedząc, że w razie najgorszego mamy dostęp do najlepszych klinik i specjalistów na całym świecie.
Co to właściwie jest?
To ubezpieczenie, które w razie diagnozy poważnego zachorowania pokrywa koszty leczenia za granicą do kwoty aż 2 000 000 €. Tak, dobrze czytasz DWA MILIONY EURO!
Kilka konkretów:
👉Dla kogo? Dla dzieci już od 1. roku życia oraz dla dorosłych.
👉Ile to kosztuje? Dla dziecka to niecałe 50 zł miesięcznie. To mniej niż jedna zabawka, która pewnie i tak za chwilę pójdzie w kąt, albo jedno opakowanie mleka.
👉Co zyskujesz? Pewność, że nie będziesz musiała prosić o pomoc w sieci, bo Twoje dziecko ma zapewnione leczenie w najlepszych placówkach.
Oczywiście najlepiej z tego nigdy nie korzystać. Ale człowiek czuje się po prostu lepiej, gdy ma taki fundament pod stopami. 🛡️
Chcesz sprawdzić, jak to wygląda u Ciebie? Zapraszam na darmową konsultację – dobierzemy wszystko pod Wasze potrzeby. Napisz do mnie w wiadomości prywatnej! 📩